Julian Zakrzewski Hall zdobył trzy bramki w czterech meczach seniorskiej reprezentacji Stanów Zjednoczonych, ale wciąż może zagrać dla Polski. Jak wskazuje kuriersportu.pl, serwis informacyjny poświęcony polskiemu sportowi, przyszłość 18-letniego napastnika jest istotna również dla PZPN. W listopadzie Amerykanie rozpoczną rywalizację w oficjalnych meczach Ligi Narodów CONCACAF. To może być ważny moment w walce dwóch federacji o zawodnika, który jeszcze nie zadeklarował ostatecznego wyboru.
Sprawa nabrała rozgłosu po poniedziałkowej publikacji Przeglądu Sportowego Onet. Korespondent Tomasz Moczerniuk opisał wcześniejsze starania polskiej federacji oraz wypowiedzi osób, które uczestniczyły w próbach pozyskania młodego piłkarza.
Trzy gole w trzech pierwszych występach. Hall zwrócił na siebie uwagę Amerykanów
Julian Zakrzewski Hall urodził się 24 marca 2008 roku w Nowym Jorku. Jego matka pochodzi z Polski, a sam zawodnik posiada polskie obywatelstwo. Na co dzień reprezentuje New York Red Bulls, gdzie mimo młodego wieku zdobył już doświadczenie w Major League Soccer.
Wrześniowo-październikowe zgrupowanie reprezentacji USA przyniosło mu pierwszy występ w dorosłej kadrze. Debiutował 26 września przeciwko Peru i potrzebował zaledwie dziesięciu minut na zdobycie premierowej bramki.
Potem strzelał w dwóch kolejnych spotkaniach. Jego bilans z czterech meczów wygląda następująco:
Perfect start to this cycle. 🇺🇸 https://t.co/NLHyZXHaaX
— U.S. Soccer Men’s National Team (@USMNT) October 7, 2026
- 26 września, USA – Peru 4:1: gol w debiucie i asysta.
- 29 września, USA – Chile 4:2: kolejna bramka, tym razem zdobyta głową.
- 3 października, USA – Meksyk 3:0: trafienie otwierające wynik spotkania.
- 6 października, USA – Kanada 1:0: występ po wejściu z ławki rezerwowych, bez gola.
Według oficjalnego podsumowania U.S. Soccer Hall został dopiero trzecim piłkarzem w historii amerykańskiej reprezentacji, który strzelał gole w każdym z trzech pierwszych występów. Wcześniej dokonali tego Alexander Rae i Eddie Johnson.
To już nie jest wyłącznie obiecujący junior z polskimi korzeniami. Hall pokazał skuteczność przeciwko seniorskim reprezentacjom i otrzymał argument, który może wykorzystać w rozmowach o swojej międzynarodowej przyszłości.
PZPN znał go od lat. Były działacz ujawnia kulisy
Historia zainteresowania Polskiego Związku Piłki Nożnej Hallem zaczęła się znacznie wcześniej niż jego debiut w reprezentacji USA.
W lutym 2023 roku młody napastnik uczestniczył w Chicago w zgrupowaniu organizowanym w ramach projektu „Gramy dla Polski”. Inicjatywa, realizowana przy udziale PZPN, miała pomóc odnajdywać utalentowanych piłkarzy polskiego pochodzenia mieszkających w Stanach Zjednoczonych.
Hall został uznany za najlepszego zawodnika tego zgrupowania. Jeszcze w tym samym roku zadebiutował w MLS, mając 15 lat i 190 dni. Był wówczas drugim najmłodszym debiutantem w historii ligi, ustępując jedynie Freddy’emu Adu.
Bartłomiej Zalewski, były szef szkolenia w PZPN, potwierdził w rozmowie z Przeglądem Sportowym, że federacja podejmowała konkretne działania. Skauci oglądali mecze zawodnika, utrzymywano kontakt z rodziną, a piłkarz otrzymywał powołania do polskich drużyn młodzieżowych.
„Na końcu jest to więc kwestia decyzji, którą musi podjąć sam Julian”.
— Bartłomiej Zalewski, były szef szkolenia PZPN, w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
W działania na rzecz pozyskania Halla zaangażowany był również Dariusz Wesołowski, związany z klubem Vistula Garfield i projektem „Gramy dla Polski”. Według relacji Zalewskiego z matką zawodnika spotkał się nawet prezes PZPN Cezary Kulesza.
Nie można zatem twierdzić, że polska federacja odkryła piłkarza dopiero po jego golach dla USA. Wcześniejsze zainteresowanie nie przełożyło się jednak na jego występy w biało-czerwonych barwach.
Czy Julian Zakrzewski Hall może jeszcze zagrać dla Polski?

Tak. Cztery dotychczasowe występy w seniorskiej reprezentacji USA nie przekreślają takiej możliwości. Wszystkie były bowiem spotkaniami towarzyskimi.
To istotne rozróżnienie w przepisach dotyczących reprezentowania dwóch krajów. Zasady FIFA inaczej traktują mecze towarzyskie i występy w oficjalnych rozgrywkach międzynarodowych.
We wrześniu 2026 roku FIFA opublikowała zaktualizowane wytyczne dotyczące uprawnień do gry w reprezentacji i zmiany federacji. Dokumenty wyjaśniają, w jakich okolicznościach zawodnik może reprezentować inny kraj oraz kiedy konieczne jest formalne zatwierdzenie takiej zmiany.
W przypadku Halla najważniejsze są trzy kwestie:
- Obywatelstwo i pochodzenie: piłkarz posiada polskie obywatelstwo i rodzinne związki z Polską.
- Dotychczasowe występy: cztery mecze pierwszej reprezentacji USA miały charakter towarzyski, choć Hall występował wcześniej także w amerykańskich kadrach młodzieżowych.
- Przyszłe mecze oficjalne: występy w Lidze Narodów CONCACAF mogą zmienić jego sytuację regulaminową i ewentualne warunki przejścia do Polski.
Przepisy przewidują możliwość zmiany federacji również po ograniczonej liczbie występów w oficjalnych spotkaniach seniorskich, pod warunkiem spełnienia szczegółowych wymagań. Nie oznacza to jednak automatycznej zgody na taką zmianę.
Najważniejsze jest więc nie to, ile goli Hall zdobył dla Amerykanów, lecz w jakich rozgrywkach wystąpi i jakie decyzje podejmie przed kolejnymi powołaniami.
USA zagrają z Haiti w listopadzie. Są już konkretne terminy
Zainteresowanie przyszłością Halla nie jest przypadkowe. Amerykańska reprezentacja przygotowuje się do ćwierćfinałowego dwumeczu Ligi Narodów CONCACAF z Haiti.
Oficjalny terminarz opublikowany przez CONCACAF 9 października przewiduje następujące spotkania:
- 14 listopada 2026: Haiti – USA, Sabina Park w Kingston na Jamajce.
- 17 listopada 2026: USA – Haiti, TQL Stadium w Cincinnati.
Oba spotkania będą meczami o punkty. Jeśli Mauricio Pochettino zdecyduje się ponownie powołać Halla i wystawić go na boisko, piłkarz zanotuje pierwsze seniorskie występy w oficjalnych rozgrywkach reprezentacyjnych.
Nie będzie to automatycznie oznaczało, że Polska straci go na zawsze. Może jednak uruchomić dodatkowe ograniczenia wynikające z przepisów FIFA, a dalsze występy w takich meczach mogą mieć jeszcze większe znaczenie.
Listopad jest zatem realnym terminem, przed którym PZPN powinien wiedzieć, jakie są zamiary zawodnika. Samo powołanie do kadry USA nie przesądzi o jego przyszłości. Znaczenie będą miały rozegrane spotkania i obowiązujące warunki kwalifikowalności.
Jan Urban ma własny terminarz. Polska zagra z Rumunią i Szwecją
W tym samym czasie reprezentacja Polski będzie kontynuowała rywalizację w Lidze Narodów UEFA. Drużynę Jana Urbana czekają dwa listopadowe mecze:
- 14 listopada: Rumunia – Polska, godz. 20:45.
- 17 listopada: Polska – Szwecja, godz. 20:45.
Terminy potwierdza Polski Związek Piłki Nożnej.
Zbieżność kalendarzy ma znaczenie praktyczne. Jeśli PZPN zamierza ponownie przekonywać Halla, listopadowe zgrupowanie może być okazją do przedstawienia mu konkretnej wizji gry w reprezentacji Polski.
Trzeba jednak oddzielić taki scenariusz od potwierdzonych decyzji. Na 12 października nie ma publicznie potwierdzonej informacji, że Jan Urban zamierza powołać zawodnika ani że sam Hall zgodził się na reprezentowanie Polski.
Ważne jest również to, że ewentualna zmiana federacji musi być zgodna z procedurami FIFA. Sam telefon od selekcjonera czy deklaracja zainteresowania nie zastępują formalności, jeśli są one wymagane.
Hall może być przyszłością polskiego ataku, ale nie ma gwarancji
Zainteresowanie młodym napastnikiem trudno sprowadzić jedynie do jego polskiego nazwiska. Hall ma za sobą występy w MLS, rozwijał się w akademii New York Red Bulls i rozpoczął seniorską karierę reprezentacyjną od niezwykle skutecznej serii.
Dla Polski byłaby to możliwość pozyskania zawodnika z doświadczeniem na poziomie międzynarodowym, który dopiero w marcu 2027 roku skończy 19 lat.
Nie oznacza to jednak, że już dziś można przedstawiać go jako następcę Roberta Lewandowskiego. Cztery mecze towarzyskie są obiecującym początkiem, ale nie wystarczą do oceny przyszłej kariery napastnika. Przed Hallem znacznie trudniejszy etap: regularne występy klubowe, stabilna skuteczność i rywalizacja o miejsce w kadrze narodowej.
Argumentem dla PZPN może być perspektywa długofalowej roli w polskiej reprezentacji. Amerykanie mają z kolei przewagę w postaci czterech rozegranych spotkań oraz bezpośredniej współpracy zawodnika ze sztabem Mauricio Pochettino.
Wybór nie musi więc sprowadzać się do pytania, w której reprezentacji łatwiej będzie zagrać już teraz. Dla 18-latka równie ważne mogą być rozwój sportowy, poczucie przynależności i przyszłe szanse na udział w dużych turniejach.
Co dalej z Julianem Zakrzewskim Hallem?
Najbliższe tygodnie powinny przynieść odpowiedź przynajmniej na część pytań. W pierwszej kolejności warto obserwować listopadowe powołania Stanów Zjednoczonych. Następnie istotne będzie to, czy Hall pojawi się w którymkolwiek ze spotkań z Haiti.
Równolegle pozostaje pytanie o ewentualne działania PZPN. Z dotychczasowych relacji wynika, że polska federacja zna zawodnika i jego otoczenie od kilku lat. Nie wiadomo jednak, czy obecnie prowadzi nowe rozmowy w sprawie seniorskiej reprezentacji.
Polska nie straciła jeszcze Juliana Zakrzewskiego Halla. Nie ma też podstaw, aby zakładać, że napastnik ostatecznie wybierze biało-czerwone barwy. Na razie obie możliwości pozostają otwarte, a listopadowe mecze mogą istotnie zmienić sytuację.
Ostateczna decyzja należy do piłkarza. PZPN może przedstawić swoją ofertę, lecz nie może podjąć tego wyboru za niego.
W kontekście przyszłości reprezentacji Polski warto również przypomnieć, kiedy PZPN oceni pracę Jana Urbana i jakie znaczenie będą miały mecze z Rumunią oraz Szwecją.




Dyskusja (2)