Norbert Wojtuszek przeszedł operację przepukliny pachwinowej i przez kilka tygodni nie zagra w barwach Jagiellonii Białystok. Klub oficjalnie zwrócił się do Polskiego Związku Piłki Nożnej o dokumentację medyczną z ostatniego zgrupowania reprezentacji. Jak informuje serwis kuriersportu.pl, sprawa wykracza już poza samą kontuzję obrońcy. Jagiellonia chce wyjaśnić okoliczności leczenia zawodnika, natomiast PZPN stanowczo broni decyzji podjętych przez sztab medyczny kadry.
We wtorek, 13 października, klub potwierdził wykonanie zabiegu. To nowy etap sprawy, która od kilku dni budzi emocje w polskim futbolu. Wcześniej mówiło się o konieczności operacji, teraz wiadomo już, że została przeprowadzona.
Norbert Wojtuszek po operacji. Jagiellonia potwierdza kilkutygodniową przerwę
Norbert Wojtuszek przeszedł operację przepukliny pachwinowej. Pogłębiona diagnostyka oraz przeprowadzone konsultacje medyczne ostatecznie przesądziły o konieczności wykonania zabiegu. Na tym etapie leczenia jego planowana przerwa w grze szacowana jest na kilka tygodni. Jednocześnie informujemy, że wystąpiliśmy do Polskiego Związku Piłki Nożnej z oficjalnym wnioskiem o przekazanie dokumentacji medycznej z badań wykonanych w trakcie diagnozowania kontuzji Norberta, jak również informacji dotyczących postępowania sztabu medycznego reprezentacji podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji Polski, po powrocie z którego Norbert nie był już zdolny do treningów z zespołem. Norbertowi życzymy szybkiego powrotu do pełni sił i na boisko!
— Jagiellonia Białystok (@Jagiellonia1920) October 13, 2026
25-letni obrońca wrócił ze zgrupowania reprezentacji Polski z problemami zdrowotnymi, które uniemożliwiły mu podjęcie treningów z drużyną Adriana Siemieńca. Dalsze badania oraz konsultacje specjalistyczne doprowadziły do decyzji o operacji przepukliny pachwinowej.
W opublikowanym komunikacie Jagiellonia poinformowała, że na obecnym etapie leczenia nieobecność piłkarza szacowana jest na kilka tygodni. Informację przekazał między innymi Kanał Sportowy, powołując się na oficjalne stanowisko klubu.
„Na tym etapie leczenia jego planowana przerwa w grze szacowana jest na kilka tygodni”.Jagiellonia Białystok, komunikat z 13 października 2026 r.
Dokładna data powrotu Wojtuszka na boisko nie została ogłoszona. Nie wiadomo również, kiedy zawodnik będzie mógł wznowić pełne treningi z zespołem. Klub ograniczył prognozę do kilkutygodniowej absencji, bez wskazywania konkretnego meczu, w którym obrońca miałby ponownie wystąpić.
Jagiellonia wystąpiła do PZPN. Chce poznać przebieg leczenia piłkarza
Najważniejszą częścią wtorkowego komunikatu nie jest jednak sam zabieg. Jagiellonia potwierdziła, że skierowała do PZPN oficjalny wniosek dotyczący opieki medycznej nad zawodnikiem podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji Polski.
Klub oczekuje dwóch rodzajów informacji:
- Dokumentacji medycznej z badań wykonanych podczas diagnozowania urazu Wojtuszka.
- Informacji o postępowaniu sztabu medycznego reprezentacji podczas zgrupowania, po którym zawodnik nie był już zdolny do treningów klubowych.
Wniosek ma znaczenie również dlatego, że Wojtuszek wystąpił w dwóch ostatnich spotkaniach reprezentacji. W meczach Ligi Narodów z Rumunią oraz Bośnią i Hercegowiną pojawiał się na boisku w drugich połowach. Następnie wrócił do Białegostoku i nie mógł trenować.
Sam fakt występu w reprezentacji, a następnie konieczności przeprowadzenia operacji nie przesądza jednak, czy podczas zgrupowania popełniono błąd medyczny.
W tej sprawie istotna będzie chronologia objawów, wyniki przeprowadzonych badań oraz reakcja organizmu zawodnika na zastosowane leczenie. Na razie pełna dokumentacja nie została publicznie przedstawiona.
PZPN odpiera wątpliwości. Lekarz kadry wskazuje na inną diagnozę
Podczas zgrupowania reprezentacji Polski u Norberta Wojtuszka stwierdzono naciągnięcie mięśnia przywodziciela długiego, z objawami charakterystycznymi dla tego rodzaju urazu. Wdrożono intensywną terapię fizjoterapeutyczną, która przyniosła poprawę i umożliwiła zawodnikowi powrót do treningów. Jak wskazuje lekarz reprezentacji Polski, dr Jacek Jaroszewski, przepuklina pachwinowa jest schorzeniem, które zazwyczaj rozwija się stopniowo, przez wiele miesięcy, a jej objawy mogą przypominać dolegliwości związane z urazem przywodzicieli. Zastosowane leczenie zachowawcze było uzasadnione stanem klinicznym zawodnika i reakcją na terapię. Nie ma podstaw do twierdzenia, że udział w meczu reprezentacji spowodował powstanie przepukliny pachwinowej. Stanowczo sprzeciwiamy się bezpodstawnemu podważaniu kompetencji sztabu medycznego reprezentacji Polski. Redaktor Przemysław Langier nie zwrócił się do dr. Jacka Jaroszewskiego o przedstawienie okoliczności podejmowanych decyzji medycznych, a z treści publikacji nie wynika, aby zasięgnął opinii innego specjalisty. Mimo to publicznie sugeruje zaniedbania, opierając się na niezweryfikowanych informacjach i ogólnikowych sformułowaniach. Kwestionowanie kompetencji lekarza z wieloletnim doświadczeniem zawodowym bez znajomości faktów i próby ich weryfikacji jest nieuzasadnione i niesprawiedliwe. To kwestia elementarnej rzetelności, etyki dziennikarskiej i zwykłej ludzkiej przyzwoitości.
— PZPN (@pzpn_pl) October 10, 2026
Polski Związek Piłki Nożnej przedstawił swoje stanowisko jeszcze przed potwierdzeniem operacji. W oświadczeniu z 10 października federacja przekazała, że podczas zgrupowania u Wojtuszka rozpoznano naciągnięcie mięśnia przywodziciela długiego.
Według PZPN zastosowano intensywną fizjoterapię, która przyniosła poprawę i umożliwiła piłkarzowi powrót do treningów.
Lekarz reprezentacji Polski, dr Jacek Jaroszewski, zwrócił uwagę na podobieństwo objawów przepukliny pachwinowej i dolegliwości związanych z urazami przywodzicieli. W stanowisku związku wyjaśniono również, że przepuklina może rozwijać się stopniowo, przez wiele miesięcy.
„Nie ma podstaw do twierdzenia, że udział w meczu reprezentacji spowodował powstanie przepukliny pachwinowej”.PZPN, oświadczenie z 10 października 2026 r.
Federacja sprzeciwiła się także publicznemu podważaniu kompetencji lekarzy reprezentacji bez znajomości pełnych okoliczności medycznych. Treść stanowiska PZPN oraz wcześniejsze wypowiedzi przedstawicieli Jagiellonii przytoczył serwis Weszło.
Odmienne rozpoznania wymagają wyjaśnienia, ale nie muszą automatycznie oznaczać, że jedno z nich było błędne. Ocena prawidłowości leczenia zależy od tego, jakie objawy występowały w konkretnym momencie, jakie badania przeprowadzono i jakie informacje mieli lekarze podejmujący decyzje.
Co wiadomo o sporze Jagiellonii z PZPN?
Wydarzenia z ostatnich dni układają się w wyraźną chronologię:
- Podczas zgrupowania reprezentacji – u Wojtuszka pojawiły się problemy zdrowotne. Według PZPN rozpoznano uraz przywodziciela, a leczenie pozwoliło zawodnikowi wrócić do treningów i wystąpić w meczach.
- Po powrocie do Jagiellonii – obrońca nie był zdolny do zajęć z zespołem. Klub rozpoczął dalszą diagnostykę.
- 10 października – PZPN publicznie przedstawił stanowisko broniące postępowania sztabu medycznego reprezentacji.
- 13 października – Jagiellonia oficjalnie potwierdziła operację przepukliny pachwinowej i poinformowała o wystąpieniu do federacji o dokumentację medyczną.
Jak wynika z informacji Polskiej Agencji Prasowej opublikowanych przez ESKA, obie strony inaczej przedstawiają medyczne okoliczności urazu. Najważniejsze pytanie dotyczy więc nie tylko rodzaju kontuzji, ale także tego, jakie przesłanki zdecydowały o dopuszczeniu piłkarza do gry.
Jagiellonia traci obrońcę przed kolejnymi meczami
Kontuzja Wojtuszka jest dla Adriana Siemieńca problemem sportowym niezależnie od dalszego przebiegu rozmów z federacją. Jagiellonia musi poradzić sobie bez jednego z zawodników mogących obsadzić prawą stronę defensywy.
Wśród możliwości personalnych pozostaje Rodrigo Conceição, który występował również na bardziej ofensywnych pozycjach. Absencja Wojtuszka ogranicza jednak trenerowi pole manewru, zwłaszcza w okresie spotkań rozgrywanych w krótkich odstępach.
Przed zespołem z Białegostoku kolejne wymagające mecze, między innymi z Ararat-Armenią, Zagłębiem Lubin i Anderlechtem. Nawet jeśli rehabilitacja przebiegnie bez komplikacji, kilkutygodniowa nieobecność oznacza konieczność szukania rozwiązań na prawej stronie boiska.
Dla Jagiellonii to podwójny problem: traci zawodnika w trakcie sezonu i jednocześnie próbuje ustalić, czy przebieg opieki medycznej podczas zgrupowania reprezentacji był prawidłowy.
Co dalej ze sprawą Wojtuszka?
Po wtorkowym komunikacie znane są trzy fakty: operacja została wykonana, zawodnika czeka kilkutygodniowa przerwa, a Jagiellonia formalnie zażądała od PZPN dokumentacji medycznej i informacji dotyczących leczenia.
Nie jest natomiast przesądzone, czy doszło do zaniedbań ani czy decyzja o dopuszczeniu obrońcy do gry była nieprawidłowa. PZPN utrzymuje, że zastosowana terapia była uzasadniona, a klub oczekuje szczegółowych wyjaśnień.
Teraz kluczowe będzie to, czy dokumentacja pozwoli wyjaśnić rozbieżności między oceną stanu zdrowia piłkarza podczas zgrupowania a późniejszą diagnozą klubową.
Dla samego Wojtuszka najważniejszy pozostaje jednak powrót do zdrowia. Data jego ponownego występu w Jagiellonii będzie zależała od przebiegu rehabilitacji, a nie od tempa wymiany stanowisk między klubem i federacją.
W kontekście reprezentacji Polski warto również sprawdzić, czy Julian Zakrzewski Hall po trzech golach dla USA nadal może zagrać w polskiej kadrze.




Dyskusja (1)