Maja Chwalińska nie wystąpi w turnieju WTA 500 w Tokio. Jak informuje kuriersportu.pl, polskie wydanie informacyjne poświęcone wydarzeniom sportowym, tenisistka musiała zrezygnować ze startu z powodu kontuzji lewego uda. Decyzja została potwierdzona w poniedziałek, 26 października, zaledwie osiem dni po jej historycznym zwycięstwie w Wuhan. Polka była rozstawiona w Japonii z numerem drugim, ale nie rozegra ani jednego spotkania.
Maja Chwalińska nie zagra w Tokio. Kto ją zastąpi?
🚨 Maja Chwalińska nie wystąpi w Tokio! 🚨 Nasza reprezentantka wycofała się z turnieju WTA 500 w stolicy Japonii. Oficjalnym powodem jest kontuzja lewego uda. Rewanż z Alycią Parks będzie musiał zatem poczekać. Dużo zdrowia dla Mai! To najważniejsze 🙏 📸 DongfengVoyahWuhanOpen/VCG | #TorayPPO | #zkortu
— Z kortu – informacje tenisowe (@z_kortu) October 26, 2026
Chwalińska miała rozpocząć rywalizację od drugiej rundy, ponieważ jako jedna z najwyżej rozstawionych zawodniczek otrzymała wolny los. Jej pierwszą przeciwniczką miała być Alycia Parks, która w poniedziałek pokonała Chinkę Xinyu Wang 6:1, 7:6(7).
Spotkanie zaplanowane na środę nie odbędzie się. Organizatorzy poinformowali o wycofaniu polskiej tenisistki, a wolne miejsce w drabince otrzymała Australijka Kimberly Birrell, która wcześniej przegrała w kwalifikacjach.
„Maja Chwalińska wycofała się z turnieju głównego singla z powodu kontuzji lewego uda”.
Taką informację z oficjalnego komunikatu organizatorów przytoczyło Polskie Radio. Birrell wejdzie do turnieju jako tzw. lucky loser, czyli zawodniczka, która po porażce w eliminacjach otrzymuje szansę występu w głównej drabince.
Dla Chwalińskiej oznacza to również utratę okazji do rewanżu na Parks. Amerykanka pokonała ją w sierpniu w Monterrey 3:6, 6:2, 6:2. W Tokio obie zawodniczki miały ponownie zmierzyć się o awans do ćwierćfinału.
Drugi wycofany turniej po Wuhan. Co wiadomo o kontuzji?
Problemy zdrowotne Chwalińskiej nie pojawiły się dopiero w Japonii. Po zwycięstwie w Wuhan tenisistka zrezygnowała już z udziału w zawodach WTA 500 w Ningbo. Powodem był uraz lewego uda, który wymagał odpoczynku i regeneracji.
Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że przerwa będzie krótka. Nazwisko Polki znalazło się w drabince Tokio, a jej udział w zawodach był planowany. Ostatecznie stan zdrowia nie pozwolił na powrót do rywalizacji.
Na 26 października potwierdzone są trzy istotne informacje:
- Chwalińska nie wystąpi w turnieju WTA 500 w Tokio z powodu urazu lewego uda.
- Jej miejsce w drabince zajęła Kimberly Birrell, która zmierzy się z Alycią Parks.
- Nie podano jeszcze terminu powrotu Polki ani szczegółowych informacji o stopniu uszkodzenia mięśnia.
Jak podaje TVP Sport, zawodniczka i jej sztab nie przedstawili dodatkowych szczegółów dotyczących stanu zdrowia.
Wycofanie z dwóch kolejnych imprez pokazuje, że przerwa jest dłuższa, niż początkowo zakładano. Nie oznacza jednak automatycznie zakończenia sezonu.
Jeszcze osiem dni temu Chwalińska świętowała największy sukces
CHAMPION IN WUHAN 🏆 Maja Chwalinska seals the victory and claims her first WTA 1000 title after defeating Kartal in three sets 2-6, 6-4, 6-2. #dongfengvoyahwuhanopen https://t.co/UZOeMbcJKY
— wta (@WTA) October 18, 2026
Kontrast między ostatnimi wydarzeniami jest wyjątkowo duży. 18 października Chwalińska wygrała turniej WTA 1000 w Wuhan, zdobywając pierwszy tytuł w głównym cyklu WTA. W finale pokonała Brytyjkę Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2, odrabiając stratę seta i przełamania.
Wcześniej Polka wyeliminowała między innymi Ivę Jovic, Marię Sakkari i Igę Świątek. Zwycięstwo nad Świątek w półfinale 7:5, 6:1 było jednym z najważniejszych rezultatów jej kariery.
Według oficjalnej strony WTA Chwalińska została dopiero czwartą tenisistką od 2009 roku, która zdobyła pierwszy tytuł w głównym cyklu właśnie w turnieju rangi WTA 1000.
Sukces w Chinach przyniósł jej także awans na 11. miejsce w światowym rankingu. Jeszcze przed turniejem zajmowała 22. pozycję. Tak znaczący skok otworzył przed nią nowe możliwości startowe, lecz kolejne występy musi na razie odłożyć.
Nieobecność w Tokio ma też wymiar rankingowy. Chwalińska nie zdobędzie punktów, o które mogłaby walczyć w Japonii. Nie jest to jednak równoznaczne z natychmiastowym spadkiem w zestawieniu WTA. Jej dalsza pozycja będzie zależała od wyników pozostałych zawodniczek i zasad rozliczania punktów.
Kiedy Maja Chwalińska wróci na kort?
Najbliższym ważnym terminem w kalendarzu polskiego tenisa są mecze reprezentacji ze Szwecją w rozgrywkach Billie Jean King Cup. Spotkanie zaplanowano na 20 i 21 listopada 2026 roku w Hali Mistrzów we Włocławku. Daty potwierdza oficjalny organizator rozgrywek.
Wcześniejsze informacje wskazywały, że Chwalińska ma odegrać ważną rolę w reprezentacji Polski. Po wycofaniu z Tokio nie ma jednak pewności, czy będzie gotowa do gry w listopadzie.
O jej powrocie powinny zdecydować stan zdrowia i możliwość wznowienia treningów na pełnym obciążeniu. Bez szczegółowych danych medycznych nie można wiarygodnie określić, ile potrwa przerwa.
Po największym sukcesie w karierze Chwalińska znalazła się w sytuacji, w której najważniejszym wynikiem najbliższych tygodni będzie odzyskanie pełnej sprawności.
Na razie pewne jest tylko jedno: mistrzyni Wuhan nie powalczy o kolejny tytuł w Tokio. Jej następny występ pozostaje niewiadomą.



