Jagiellonia Białystok wchodzi w środę, 16 września, na poziom europejskich rozgrywek, którego jeszcze nie znała. O godz. 21:00 czasu polskiego zagra na stadionie Georgios Karaiskakis w Pireusie z Olympiakosem w pierwszej kolejce fazy ligowej Ligi Europy, informuje kuriersportu.pl.
Warto od razu doprecyzować jedną rzecz: nie jest to pierwszy mecz Jagiellonii w tegorocznej Lidze Europy. Białostoczanie musieli wcześniej przejść kwalifikacje. Historyczny jest dopiero obecny moment – po raz pierwszy klub znalazł się we właściwej fazie ligowej tych rozgrywek. Potwierdza to oficjalny terminarz UEFA Europa League.
I właśnie dlatego spotkanie w Pireusie jest czymś więcej niż kolejnym europejskim wyjazdem zespołu Adriana Siemieńca.
Okoliczności są przy tym nietypowe. Olympiakos zaledwie sześć dni przed meczem z Jagiellonią zmienił trenera, nowy szkoleniowiec zdążył poprowadzić drużynę tylko raz, a obie ekipy przystępują do europejskiego spotkania po ligowych porażkach.
Olympiakos – Jagiellonia 16 września. Co wiadomo przed meczem?
| Informacja | Stan przed meczem |
|---|---|
| Termin | 16 września 2026, godz. 21:00 czasu polskiego |
| Rozgrywki | 1. kolejka fazy ligowej UEFA Europa League |
| Miejsce | Georgios Karaiskakis Stadium, Pireus |
| Jagiellonia | Pierwszy mecz klubu w fazie ligowej Ligi Europy |
| Trener Olympiakosu | Imanol Alguacil, zatrudniony 10 września |
| Ostatni mecz Olympiakosu | Porażka 0:1 z OFI |
| Ostatni mecz Jagiellonii | Porażka 0:2 z Wisłą Kraków |
| Sytuacja kadrowa Jagiellonii | Ousmane Sow wrócił do kadry, Yuki Kobayashi nie pojechał do Grecji |
Sześć dni Imanola Alguacila. Olympiakos jest dziś trudniejszy do odczytania

Olympiakos oficjalnie zatrudnił Imanola Alguacila 10 września. Hiszpan przez wiele lat był związany z Realem Sociedad – najpierw jako piłkarz, później trener. Pierwszy zespół z San Sebastián prowadził przez ponad sześć sezonów, a w 2021 roku zdobył z nim Puchar Króla.
Problem – albo z punktu widzenia Jagiellonii dodatkowa niewiadoma – polega na tym, że przed środowym spotkaniem praktycznie nie istnieje materiał pozwalający dokładnie ocenić, jak Olympiakos będzie wyglądał pod wodzą nowego szkoleniowca.
Alguacil zdążył poprowadzić drużynę tylko w jednym oficjalnym spotkaniu. 13 września Olympiakos przegrał u siebie z OFI 0:1. Jedyną bramkę zdobył w 66. minucie Kenan Kodro. Klub opublikował pełną relację i skład z tego meczu na swojej oficjalnej stronie.
Jeden mecz to zdecydowanie za mało, by mówić o gotowym „Olympiakosie Alguacila”. Można jednak zauważyć pierwszą zmianę: nowy trener próbuje wprowadzać własne rozwiązania niemal bez okresu przejściowego.
Po spotkaniu z OFI Alguacil nie ukrywał, że czasu na poprawki jest niewiele. W oficjalnie opublikowanej konferencji prasowej dużo miejsca poświęcono zmianom w sposobie ustawiania zawodników i większemu zagęszczaniu środkowej części boiska.
Dla Jagiellonii nowy trener przeciwnika nie musi oznaczać słabszego przeciwnika. Oznacza przede wszystkim przeciwnika mniej przewidywalnego.
Co naprawdę zmienia tak szybka zmiana trenera?
Sześć dni nie wystarcza, by całkowicie przebudować drużynę. Alguacil odziedziczył piłkarzy przygotowanych do sezonu przez poprzedni sztab, a automatyzmów potrzebnych do radykalnej zmiany stylu nie da się stworzyć podczas kilku treningów.
Jednocześnie dla sztabu Jagiellonii pojawia się konkretny problem analityczny. Przy trenerze pracującym kilka miesięcy można przejrzeć kilkanaście spotkań i wychwycić powtarzające się zachowania. Tutaj materiał obejmuje właściwie jeden mecz.
- Nie wiadomo jeszcze, które zmiany są docelowe, a które były jednorazowym rozwiązaniem na OFI.
- Trudniej przewidzieć ustawienie, zwłaszcza sposób budowania ataku i obsadę środka pola.
- Sam Olympiakos wciąż się uczy, czego dokładnie wymaga od niego nowy szkoleniowiec.
- Jagiellonia musi być przygotowana na korekty już podczas meczu, zamiast opierać cały plan na wcześniejszych spotkaniach Greków.
To jedna z ciekawszych rzeczy przed środowym wieczorem. Nie chodzi o prosty schemat „nowy trener = chaos”. Takie uproszczenie byłoby nieuczciwe. Olympiakos nadal ma swoich kluczowych zawodników, własne atuty i przewagę gry na swoim stadionie. Zmieniła się natomiast ilość informacji dostępnych rywalowi.
Obie drużyny przyjeżdżają po porażkach

Olympiakos – Jagiellonia: debiut w Lidze Europy i nowy trener rywala. Co zmienia się przed meczem?. Zrzut ekranu: onet.pl
Sam wynik ostatniego meczu Olympiakosu również może być mylący. Porażka 0:1 z OFI była pierwszym spotkaniem Alguacila, dlatego trudno traktować ją jako wiarygodny obraz możliwości zespołu w dłuższym okresie.
Jagiellonia także nie przyjeżdża do Pireusu po idealnym ligowym występie. W ostatniej kolejce przegrała na wyjeździe z Wisłą Kraków 0:2. Adrian Siemieniec przyznał później, że w tamtym spotkaniu zbyt wiele elementów funkcjonowało źle, by pojedyncze wnioski mogły być podstawą przygotowania do Olympiakosu. Jego wypowiedź przytoczył Przegląd Sportowy Onet.
„Podchodzimy z dużym szacunkiem, ale przyjechaliśmy tu wygrać spotkanie” – mówił Adrian Siemieniec przed meczem.
Ta wypowiedź dobrze pokazuje nastawienie Jagiellonii, ale nie należy jej mylić z oceną realnego układu sił. To deklaracja trenera dotycząca sposobu podejścia do spotkania, a nie prognoza wyniku.
Faktem są dwie porażki przed meczem. Nie jest faktem, że którakolwiek z drużyn znajduje się przez to w trwałym kryzysie. Przy tak małej próbce byłby to zbyt daleko idący wniosek.
Ousmane Sow wraca. Yuki Kobayashi został w Polsce

Olympiakos – Jagiellonia: debiut w Lidze Europy i nowy trener rywala. Co zmienia się przed meczem?. Zrzut ekranu: sport.tvp.pl
Przed wyjazdem do Grecji zmieniła się również sytuacja kadrowa Jagiellonii. Do zespołu wrócił po urazie Ousmane Sow. Sam fakt znalezienia się zawodnika w kadrze nie oznacza jednak automatycznie, że jest gotowy na pełne 90 minut.
Siemieniec jeszcze przed spotkaniem zaznaczał, że decyzja dotycząca wykorzystania skrzydłowego będzie zależała od jego dyspozycji po treningach. W meczu tej rangi szkoleniowiec potrzebuje zawodników przygotowanych na wysoką intensywność od pierwszej do ostatniej minuty.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Yukiego Kobayashiego. Japoński stoper nie poleciał z drużyną do Grecji i nadal leczy kontuzję. Informacje dotyczące obu zawodników zostały potwierdzone w relacji z przedmeczowej konferencji opublikowanej przez Przegląd Sportowy Onet.
To istotniejsza informacja niż samo pytanie o wyjściową jedenastkę. Powrót Sowa zwiększa możliwości wyboru na skrzydle i przy zmianach w trakcie spotkania. Nieobecność Kobayashiego ogranicza natomiast warianty w środku obrony.
Olympiakos też nie ukrywa kart całkowicie
Grecki klub zakończył przygotowania we wtorek wieczorem i opublikował kadrę na spotkanie z Jagiellonią. Na oficjalnej stronie Olympiakosu znalazła się lista zawodników wybranych przez Alguacila.
Są na niej m.in. Panagiotis Retsos, Lorenzo Pirola, Daniel Podence? Nie — i właśnie takie automatyczne dopisywanie znanych nazwisk byłoby błędem. Oficjalna kadra opublikowana przez klub obejmuje m.in. Retsosa, Pirolę, Daniela Carmo, Pedersena, Freulera, Hezze, Chiquinho, Jotę Silvę oraz Romana Yaremchuka.
Przy zmianie trenera warto bardziej ufać aktualnej liście zgłoszonych zawodników niż nazwiskom kojarzonym z Olympiakosem z poprzednich miesięcy.
Historyczny mecz Jagiellonii, ale bez potrzeby budowania legendy przed pierwszym gwizdkiem
Jagiellonia ma za sobą europejskie eliminacje i doświadczenie z poprzednich sezonów w pucharach, jednak faza ligowa Ligi Europy oznacza inny poziom regularności. Po Olympiakosie przyjdą kolejne spotkania m.in. z Anderlechtem, Sunderlandem, Crystal Palace czy Lyonem – taki zestaw rywali pokazuje skalę zmiany.
Według terminarza opublikowanego przez UEFA Jagiellonia rozegra w fazie ligowej osiem spotkań. Pireus jest dopiero pierwszym z nich.
Dlatego środowy mecz ma dwa znaczenia jednocześnie. Jest ważny sportowo, bo od razu daje punkty do wspólnej tabeli Ligi Europy. Jest też ważny historycznie, bo po raz pierwszy klub z Białegostoku zaczyna pełnoprawną fazę tych rozgrywek.
Fakty przed Olympiakos – Jagiellonia
- mecz odbędzie się 16 września 2026 roku w Pireusie;
- początek zaplanowano na godz. 21:00 czasu polskiego;
- dla Jagiellonii będzie to pierwszy mecz w fazie ligowej Ligi Europy;
- Imanol Alguacil został trenerem Olympiakosu 10 września;
- w pierwszym spotkaniu pod jego wodzą Olympiakos przegrał z OFI 0:1;
- Jagiellonia w poprzednim ligowym meczu przegrała z Wisłą Kraków 0:2;
- Ousmane Sow wrócił do kadry po urazie;
- Yuki Kobayashi nie pojechał do Grecji z powodu kontuzji.
Największa niewiadoma przed pierwszym gwizdkiem nie dotyczy więc tego, czy Olympiakos zdążył w sześć dni stać się zupełnie inną drużyną. Nie zdążył. Ciekawsze jest to, ile elementów nowego pomysłu Alguacila zobaczymy już przeciwko Jagiellonii i jak szybko zespół Siemieńca będzie potrafił je rozpoznać na boisku.
O godz. 21:00 skończą się domysły. Dla Jagiellonii zacznie się pierwszy w jej historii mecz fazy ligowej Ligi Europy.
Warto też zajrzeć do materiału „Puchar Polski od kuchni: jak klub z IV ligi trafia na Legię”, który pokazuje kulisy drogi mniejszych klubów do starć z największymi.




Dyskusja (2)