FORT Poznań – KPS Siedlce to znacznie więcej niż drugi ligowy występ nowej drużyny. W sobotę 19 września poznaniacy po raz pierwszy zagrają u siebie w TAURON 1. Lidze, a trybuny hali UAM Morasko będą wypełnione. Wszystkie bilety na spotkanie rozeszły się w zaledwie półtorej godziny. Teraz przychodzi trudniejszy test: trzeba pokazać, że za zainteresowaniem nowym klubem idzie również poziom sportowy, informuje kuriersportu.pl.
FORT ma już za sobą debiut, którego trudno zapomnieć. W Świdniku prowadził z PZL LEONARDO Avią 2:0, ale ostatecznie przegrał 2:3. Z Poznania sytuacja wygląda więc interesująco: jest pierwszy punkt, jest wyprzedana hala, ale wciąż nie ma pierwszego ligowego zwycięstwa.
Pełne Morasko to mocny początek. Znacznie ważniejsze będzie jednak to, czy kibice dostaną powód, aby wracać tam także wtedy, gdy FORT przestanie być ligową nowością.
Termin spotkania widnieje w oficjalnym terminarzu TAURON 1. Ligi. Początek zaplanowano na godz. 19:00.
Sold out w 90 minut. Poznań rzeczywiście czekał na taką siatkówkę?
Najbardziej wymowną informacją przed premierą na Morasku nie jest wynik sparingu ani deklaracja działaczy. Są nią bilety. Jak podał Sport Poznań / SP360, cała dostępna pula na mecz z KPS Siedlce została sprzedana w półtorej godziny.
„W ciągu półtorej godziny sprzedaliśmy wszystkie bilety na sobotni mecz” – poinformował prezes FORT-u Bartosz Witkowski.
To konkretna liczba i trudno ją zignorować. Według tego samego źródła męska siatkówka na tym poziomie ligowym wraca do Poznania po około 20 latach. Efekt nowości na pewno pomaga, ale sam nie tłumaczy wszystkiego. Kibic musi najpierw wiedzieć, że wydarzenie istnieje, później chcieć kupić bilet, a na końcu zrobić to niemal natychmiast po uruchomieniu sprzedaży.
Nie należy jednak wyciągać z jednego sold outu zbyt daleko idących wniosków. Pierwszy mecz nowego klubu ma szczególną siłę przyciągania. Prawdziwy obraz zainteresowania da dopiero kilka kolejnych spotkań – zwłaszcza tych rozgrywanych bez dodatkowej otoczki historycznego debiutu.
Skąd właściwie wziął się FORT Poznań?

FORT nie zaczynał jak typowy nowy klub, który najpierw przez kilka sezonów wspina się przez niższe poziomy rozgrywek. Dzięki współpracy z Astrą Nowa Sól projekt od sezonu 2026/2027 wszedł bezpośrednio do 1. ligi. O założeniach przedsięwzięcia informował oficjalny serwis Miasta Poznania.
Istotne jest jednak to, że pomysł nie sprowadza się do wystawienia seniorskiej drużyny. W projekt od początku zaangażowane zostały również kluby pracujące z młodzieżą, m.in. Progress Września, Tarnovia Volleyball Tarnowo Podgórne oraz IUKS Jedynka Poznań.
„Budujemy projekt, który w końcu spina cały potencjał siatkarski regionu” – podkreślał Bartosz Witkowski.
Założenie jest czytelne: zawodnik z Wielkopolski ma mieć przed sobą lokalną drogę od szkolenia młodzieżowego do seniorskiej siatkówki na wysokim poziomie, bez automatycznej konieczności wyjazdu do innej części kraju.
To właśnie ten element odróżnia FORT od projektu opartego wyłącznie na pierwszym zespole i wyniku w najbliższym sezonie. Jeśli regionalna drabina zacznie działać, efekty będzie można mierzyć nie tylko miejscem w tabeli, ale także liczbą zawodników przechodzących przez lokalny system szkolenia.
Pierwszy mecz pokazał potencjał FORT-u, ale też pierwsze problemy
Debiut w Świdniku był niemal gotowym scenariuszem na pierwsze zwycięstwo. FORT wygrał dwa otwierające sety z Avią 25:22 i 25:21. Potem sytuacja odwróciła się całkowicie. Gospodarze odpowiedzieli dwoma setami wygranymi po 25:22, a tie-break zakończył się wynikiem 15:13.
Pełny rezultat wyniósł więc 3:2 dla Avii Świdnik. Szczegóły debiutu opisał lokalny portal Lepszy Poznań.
Najbardziej rzucał się w oczy występ Sebastiana Lisickiego. Przyjmujący zdobył 26 punktów, w tym 21 atakiem przy 60-procentowej skuteczności. Marcin Waliński dołożył 16 punktów, Mateusz Borkowski 11, a Oskar Laskowski i Mateusz Siwicki po 10.
To pokazuje, że FORT nie wszedł do ligi wyłącznie z nazwą, zapleczem organizacyjnym i ambitnym planem. Potrafił przez dwa sety narzucić swoje warunki wymagającemu przeciwnikowi na jego terenie.
Jednocześnie utrata prowadzenia 2:0 jest ostrzeżeniem. Na zapleczu PlusLigi dobry fragment spotkania nie wystarcza. Jeżeli przeciwnik znajdzie sposób na zmianę rytmu meczu, trzeba umieć odpowiedzieć jeszcze w trakcie gry.
Co z debiutu FORT może przenieść na Morasko?
- Odważną grę od pierwszych piłek. W Świdniku poznaniacy nie wyglądali jak drużyna sparaliżowana ligowym debiutem.
- Skuteczność skrzydeł. Wynik Lisickiego pokazał, że FORT ma zawodnika zdolnego brać na siebie dużą część odpowiedzialności w ataku.
- Presję zagrywką. Sam zespół po pierwszym spotkaniu zwracał uwagę właśnie na ten element swojej gry.
- Większą odporność po straconym secie. To będzie szczególnie ważne po doświadczeniu meczu, w którym przewaga 2:0 nie wystarczyła do zwycięstwa.
KPS Siedlce nie przyjeżdża na Morasko w roli statysty
Domowy debiut nie został FORT-owi ułożony pod wygodne rozpoczęcie sezonu. KPS Siedlce pierwszą kolejkę zakończył zwycięstwem 3:0 nad Lechią Tomaszów Mazowiecki – 25:23, 25:20 i 28:26. Wynik i przebieg spotkania opisał SportSiedlce.pl.
To oznacza spotkanie drużyn, które po inauguracyjnej kolejce znajdują się w zupełnie innych sytuacjach psychologicznych. KPS przyjeżdża po czystym zwycięstwie i trzech punktach. FORT – po meczu, w którym był bardzo blisko pełnej puli, lecz wrócił z jednym punktem.
| FORT Poznań | KPS Siedlce |
|---|---|
| 1 punkt po pierwszej kolejce | 3 punkty po pierwszej kolejce |
| porażka 2:3 | zwycięstwo 3:0 |
| prowadził 2:0 z Avią | nie stracił seta z Lechią |
| pierwszy mecz ligowy u siebie | pierwszy ligowy wyjazd w sezonie |
Dlatego wynik sobotniego spotkania powie o FORT-cie więcej niż sama inauguracja w Świdniku. Pierwszy mecz pokazał, że drużyna może rywalizować na tym poziomie. Teraz trzeba sprawdzić, czy potrafi powtórzyć ten poziom, kiedy wokół wydarzenia pojawia się znacznie większe zainteresowanie.
Morasko będzie testem nie tylko dla siatkarzy
FORT chce budować coś szerszego niż zespół funkcjonujący od kolejki do kolejki. W tle są młodzieżowe kluby z regionu, współpraca z lokalnym środowiskiem i próba przywrócenia Poznaniowi regularnej męskiej siatkówki ligowej na wysokim poziomie.
Dlatego sobotni wieczór będzie miał kilka wymiarów jednocześnie.
- Sportowy – czy FORT zdobędzie pierwsze zwycięstwo w TAURON 1. Lidze?
- Organizacyjny – jak pierwszy ligowy mecz zostanie przyjęty przez pełną halę?
- Kibicowski – czy atmosfera Moraska rzeczywiście może stać się atutem gospodarzy?
- Długoterminowy – czy zainteresowanie pierwszym spotkaniem uda się utrzymać w kolejnych miesiącach?
Właśnie ostatnie pytanie jest dla nowego klubu najważniejsze. Sprzedać pierwszy mecz można dzięki ciekawości. Zbudować klub można dopiero wtedy, gdy ludzie chcą przyjść także na piąty, ósmy i dwunasty.
Pierwszy domowy mecz FORT Poznań może być początkiem czegoś większego
Na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem FORT ma już coś, czego nie da się stworzyć wyłącznie kampanią marketingową: konkretną reakcję lokalnych kibiców. Półtorej godziny potrzebne do wyprzedania biletów pokazuje, że w Poznaniu istnieje grupa odbiorców gotowa dać nowemu klubowi kredyt zaufania.
Ale od soboty zaczyna się trudniejszy etap. Hala jest pełna, drużyna została zbudowana, regionalne zaplecze zaczyna działać. Teraz projekt musi bronić się na boisku.
FORT Poznań – KPS Siedlce rozpocznie się w sobotę 19 września o godz. 19:00 w hali UAM Morasko. Po pięciosetowym debiucie w Świdniku będzie to pierwszy prawdziwy sprawdzian tego, jak nowy poznański klub funkcjonuje we własnym domu.
Warto też sprawdzić, jak wygląda układ ligowy w polskiej piłce ręcznej i co znajduje się poniżej Superligi.




Dyskusja (2)