Jeszcze w kwietniu LOTTO AZS UMCS Lublin wygrał ze Ślęzą Wrocław trzy mecze z rzędu i zamknął półfinał mistrzostw Polski bez porażki. Pięć miesięcy później te same kluby znów spotykają się w meczu o trofeum, ale określenie „te same drużyny” jest już mocno umowne. Mistrzynie Polski zmieniły trenera i znaczną część kadry. Ślęza zachowała natomiast zdecydowanie więcej elementów zespołu, który poprzedni sezon zakończył z Pucharem Polski, informuje kuriersportu.pl.

W sobotę, 19 września, o godz. 18:00 w KGHM Ślęza Arena we Wrocławiu 1KS Ślęza Wrocław zagra z LOTTO AZS UMCS Lublin o Superpuchar Polski. Basket Liga Kobiet potwierdza, że spotkanie mistrzyń kraju ze zdobywczyniami Pucharu Polski otwiera sezon 2026/2027.

Najciekawsze pytanie przed pierwszą syreną nie brzmi więc, kto ma więcej jakości na papierze. Brzmi: ile z mistrzowskiego Lublina da się zobaczyć w zupełnie nowej drużynie?

Ślęza i Lublin mają rachunki z poprzedniego sezonu

Historia tej pary w sezonie 2025/2026 nie była jednostronna. W styczniu Ślęza sprawiła Lublinowi bolesną niespodziankę w ćwierćfinale Pucharu Polski. Wrocławianki wygrały 75:74, później pokonały VBW Gdynię, a w finale zwyciężyły KSSSE Eneę AJP Gorzów Wielkopolski 87:68. Pełną drabinkę i wyniki turnieju można sprawdzić w oficjalnym archiwum Basket Ligi Kobiet.

W play-offach role się odwróciły. LOTTO AZS UMCS nie pozostawił Ślęzie miejsca na kolejną niespodziankę i wygrał półfinałową serię 3:0.

SpotkanieWynikCo oznaczało
AZS UMCS – Ślęza, Puchar Polski74:75Ślęza wyeliminowała Lublin w ćwierćfinale
AZS UMCS – Ślęza, półfinał ligi85:69Lublin objął prowadzenie w serii
AZS UMCS – Ślęza, półfinał ligi89:60Drugie zwycięstwo mistrzyń Polski
Ślęza – AZS UMCS, półfinał ligi70:82AZS zamknął serię 3:0

To dobry kontekst przed Superpucharem, ale jednocześnie pułapka. Wyniki z kwietnia nie mogą być prostym punktem odniesienia do wrześniowego meczu. Mistrzowski AZS z fazy play-off i obecny AZS mają wspólną nazwę, tytuł oraz część klubowej struktury, lecz personalnie są dwoma bardzo różnymi zespołami.

Mistrz Polski zmienił się niemal od fundamentów

Największa zmiana nastąpiła na ławce. Pierwszym trenerem został Marek Lebiedziński, wcześniej przez lata związany ze sztabem lubelskiego zespołu. Klub podkreślał przy jego nominacji, że szkoleniowiec pracuje w Lublinie od 2020 roku i zna organizację od środka. To ważny szczegół: rewolucja personalna nie oznacza całkowitego zerwania ciągłości, ponieważ trener przejmujący drużynę uczestniczył w jej wcześniejszym budowaniu.

Więcej o zmianie szkoleniowca klub informował w oficjalnym komunikacie: Marek Lebiedziński nowym trenerem głównym mistrzyń Polski.

Ślęza Wrocław – AZS UMCS Lublin o Superpuchar Polski 2026. Co zmieniło się u mistrzyń?. Zrzut ekranu: basketazsumcs.pl

Kadra zmieniła się jednak znacznie mocniej. Pod koniec sierpnia Radio Lublin informowało, że z zespołu, który zdobył mistrzostwo, nową umowę miała wówczas tylko Aleksandra Wojtala. Do Lublina trafiły zawodniczki, które trzeba było nie tylko wprowadzić do systemu, lecz przede wszystkim nauczyć wspólnego grania.

„Zaczęliśmy spokojnie” – mówił w sierpniu Marek Lebiedziński, opisując pierwsze tygodnie pracy z przebudowanym zespołem.

Wśród nowych koszykarek są m.in. Matea Tadić, Catherine Reese, Kourtney Treffers, Laura Weber, Agata Stępień czy Kornelia Ignerska. Ostatnie sparingi pokazały, jak szeroka jest skala zmian. W przedsezonowym turnieju przeciwko Enei AZS Politechnice Poznań punkty zdobywały m.in. Williams, Reese, Wojtala, Treffers, Tadić, Ignerska, Rembiszewska i Stępień. AZS zakończył tam finał porażką 62:79.

Właśnie dlatego Superpuchar jest dla Lublina czymś więcej niż próbą dołożenia kolejnego trofeum. To pierwszy mecz, w którym nowa konstrukcja zostanie sprawdzona bez marginesu na tłumaczenie wyniku okresem przygotowawczym.

Brooque Williams wróciła, ale to powrót z konkretnym terminem

Ślęza Wrocław – AZS UMCS Lublin o Superpuchar Polski 2026. Co zmieniło się u mistrzyń?. Zrzut ekranu: basketazsumcs.pl

Jest jeden szczególnie ciekawy wyjątek od lubelskiej rewolucji. Brooque Williams, która była częścią mistrzowskiego zespołu, we wrześniu ponownie pojawiła się w Lublinie. Nie oznacza to jednak prostego powrotu do zespołu na cały sezon.

37-letnia Amerykanka podpisała miesięczny kontrakt. Ma pomóc drużynie również w Superpucharze i czasowo zastąpić Shyanne Sellers. Klub podał przy jej powrocie, że Williams w poprzednich rozgrywkach ligowych zdobywała średnio 12,4 punktu, 3,3 zbiórki i 1,9 asysty.

To rozwiązanie interesujące także pod względem sportowym. W zupełnie nowej rotacji pojawia się zawodniczka, która zna mecze o wysoką stawkę, zna klub i pamięta drogę do mistrzostwa.

Sellers ma pojawić się w Polsce później. AZS informował 5 września, że Amerykanka dołączy do drużyny dopiero w październiku. Do tego czasu Williams ma pełnić rolę swoistego pomostu między starym i nowym Lublinem.

Ślęza zaczyna z zupełnie innego miejsca

We Wrocławiu również dokonano zmian, ale nie mają one porównywalnej skali. Trener Arkadiusz Rusin mówił podczas przygotowań, że w rotacji pozostaje siedem zawodniczek z poprzedniego sezonu. W składzie są m.in. Weronika Gajda, Iga Jasik, Julia Jeziorna, Zuzanna Kulińska, Aleksandra Mielnicka, Natalia Rutkowska i Zuzanna Puc, a drużynę uzupełniły nowe koszykarki.

Wrocław.pl zwraca uwagę, że Rusin może przed nowym sezonem opierać się na większej liczbie zawodniczek znających jego wymagania, zwłaszcza w defensywie.

Ta różnica może mieć znaczenie właśnie teraz. W połowie września zespoły rzadko są już gotowymi produktami. Automatyzmy, reakcje w obronie, komunikacja po zmianach krycia czy sposób zachowania po stracie piłki często zależą od czasu spędzonego razem.

  • Ślęza ma więcej personalnej ciągłości i gra przed własną publicznością.
  • Lublin ma mistrzowski status, ale buduje nowe relacje pomiędzy zawodniczkami.
  • Williams daje AZS-owi doświadczenie poprzedniego sezonu, lecz jej obecność ma charakter tymczasowy.
  • Superpuchar nie daje czasu na serię poprawek – o trofeum decyduje jeden mecz.

„Do Superpucharu podchodzimy absolutnie poważnie i naszym celem jest zwycięstwo” – zapowiadał przed spotkaniem rzecznik Ślęzy Michał Rygiel.

Pełną zapowiedź wydarzenia, wraz z informacjami dotyczącymi dnia meczowego, opublikował serwis Wroclaw.pl.

Co Superpuchar rzeczywiście powie o nowym AZS UMCS?

Jednego meczu nie warto traktować jak prognozy całego sezonu. Wrześniowa forma może zmienić się w ciągu kilku tygodni, a Lublin czeka jeszcze na Sellers. Są jednak elementy, które już przeciwko Ślęzie będzie można ocenić.

  1. Jak szybko Lublin potrafi organizować atak po zbiórce? Przy tylu nowych zawodniczkach tempo podejmowania decyzji będzie równie ważne jak indywidualna jakość.
  2. Kto przejmie odpowiedzialność w trudnym fragmencie meczu? W przebudowanym zespole hierarchia nie musi być jeszcze tak oczywista jak pod koniec poprzedniego sezonu.
  3. Jak AZS poradzi sobie w defensywie zespołowej? To właśnie obrona najczęściej wymaga czasu i wzajemnego zrozumienia.
  4. Ile daje Lublinowi obecność Williams? Jej znaczenie można mierzyć nie tylko punktami, ale spokojem i znajomością meczów o stawkę.
  5. Czy Ślęza wykorzysta przewagę ciągłości? To może być najlepszy moment sezonu, aby zaatakować mistrza zanim jego nowa kadra osiągnie pełną synchronizację.

Jeśli poprzedni sezon był walką dwóch dobrze znających się zespołów, sobotni Superpuchar jest już spotkaniem drużyny próbującej wykorzystać zachowaną ciągłość z mistrzem, który praktycznie uczy się siebie od nowa.

Ślęza – AZS UMCS: kiedy mecz o Superpuchar Polski?

Mecz1KS Ślęza Wrocław – LOTTO AZS UMCS Lublin
StawkaSuperpuchar Polski kobiet 2026
Data19 września 2026
Godzina18:00
MiejsceKGHM Ślęza Arena, Wrocław
TransmisjaTVP Sport / tvpsport.pl

Aktualny terminarz rozgrywek wskazuje rozpoczęcie meczu o godz. 18:00, a transmisję w TVP Sport od 17:55. Szczegóły można sprawdzić bezpośrednio w terminarzu Basket Ligi Kobiet.

Dla Ślęzy zwycięstwo oznaczałoby pierwszy Superpuchar Polski w historii klubu. Dla Lublina byłoby natomiast pierwszym twardym potwierdzeniem, że po mistrzowskim sezonie można wymienić znaczną część zespołu i nadal od pierwszego oficjalnego meczu walczyć o trofea.

Warto też sprawdzić, jak FORT Poznań poradzi sobie na Morasku w swoim pierwszym domowym teście w TAURON 1. Lidze.