Jeszcze sześć lat temu usłyszał, że Legia Warszawa nie widzi dla niego przyszłości. Miał 16 lat, był jednym z najmniejszych i najdrobniejszych zawodników w grupie, a decyzję klubu bardzo przeżył. Dziś Wiktor Nowak jest piłkarzem Slavii Praga, ma za sobą debiut w Lidze Mistrzów i po raz pierwszy znalazł się w seniorskiej reprezentacji Polski, informuje kuriersportu.pl.
22-letni pomocnik jest jednym z nowych nazwisk na liście Jana Urbana na wrześniowo-październikowe mecze Ligi Narodów. Polski Związek Piłki Nożnej oficjalnie potwierdził jego powołanie 18 września. Najbliższy mecz Biało-Czerwonych odbędzie się 25 września w Warszawie przeciwko Bośni i Hercegowinie. Pełną listę powołanych oraz terminarz opublikował Polski Związek Piłki Nożnej.
W przypadku Nowaka ciekawsze od samego powołania jest jednak to, jak do niego doszedł. Jego droga do kadry nie prowadziła przez kolejne szczeble jednej wielkiej akademii. W pewnym momencie trzeba było właściwie zaczynać od nowa.
Kim jest Wiktor Nowak?
Wiktor Nowak urodził się 20 września 2004 roku. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Pegazie Drobin, a później trafił do akademii Legii Warszawa. Dla młodego zawodnika z niewielkiej miejscowości oznaczało to regularne dojazdy i podporządkowanie dużej części rodzinnego życia piłce.
Nowak nie był jednak nastolatkiem, którego od początku przedstawiano jako przyszłą gwiazdę. Wręcz przeciwnie. Gdy miał 16 lat, jego etap w Legii nagle się zakończył.

„Dziś mogę powiedzieć, że wyszło mi to na dobre” – powiedział po latach Wiktor Nowak.
W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet pomocnik wrócił do momentu rozstania z Legią. Przyznał, że decyzja była dla niego bardzo bolesna. Z relacji wynika, że w klubie zwracano uwagę przede wszystkim na jego ówczesne warunki fizyczne – był niski i szczupły na tle rówieśników.
Legia zrezygnowała z niego, gdy miał 16 lat
Był 2020 rok, trwała pandemia, a rozmowę dotyczącą przyszłości zawodnika przeprowadzono zdalnie. Nowak usłyszał, że Legia nie zamierza kontynuować z nim współpracy. Nie było efektownego pożegnania ani przygotowanego planu kolejnego kroku.
Dla nastolatka był to poważny cios. Sam po latach nie ukrywał, że wtedy płakał. Jednocześnie właśnie w tym miejscu jego kariera zaczęła rozwijać się inaczej niż mogło się wydawać.
Pomocną dłoń wyciągnął trener Grzegorz Szoka, który zaproponował mu spróbowanie sił w Zniczu Pruszków.
To jeden z najważniejszych momentów tej historii: klub z mniejszą marką dał zawodnikowi coś, czego w tamtym momencie potrzebował bardziej niż rozpoznawalnego herbu – możliwość regularnego rozwoju i wejścia do dorosłej piłki.
Znicz Pruszków dał mu wejście do seniorskiego futbolu
W Zniczu Nowak nie dostał od razu miejsca w pierwszej drużynie. Najpierw grał w juniorach, później został włączony do zespołu seniorów. Zadebiutował na poziomie II ligi, a następnie razem z drużyną przeszedł drogę do I ligi.
To właśnie w Pruszkowie pomocnik zaczął regularnie rywalizować z dorosłymi zawodnikami. Z sezonu na sezon jego pozycja rosła, a dobre występy na zapleczu Ekstraklasy sprawiły, że przestał być postrzegany przede wszystkim jako były junior Legii.
Stał się piłkarzem interesującym kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej.
| Etap kariery | Znaczenie |
|---|---|
| Akademia Legii Warszawa | Szkolenie w dużej akademii, zakończone rozstaniem w wieku 16 lat |
| Znicz Pruszków | Wejście do seniorskiej piłki, II liga, awans i regularna gra w I lidze |
| Górnik Zabrze | Pierwszy kontrakt z klubem Ekstraklasy |
| Wisła Płock | Regularna gra na najwyższym poziomie podczas wypożyczenia |
| Slavia Praga | Transfer zagraniczny, walka o trofea i występy w Lidze Mistrzów |
| Reprezentacja Polski | Pierwsze powołanie do seniorskiej kadry Jana Urbana |
Górnik Zabrze, Wisła Płock i krok, którego nie można pominąć
Droga ze Znicza do Pragi nie była bezpośrednia. Dobre występy Nowaka w I lidze zwróciły uwagę Górnika Zabrze, który zakontraktował pomocnika. Kolejny sezon zawodnik spędził jednak na wypożyczeniu w Wiśle Płock.
To właśnie tam mógł regularnie sprawdzać się na poziomie Ekstraklasy. Dla zawodnika, który kilka lat wcześniej dopiero próbował odnaleźć się po odejściu z akademii Legii, był to kolejny wyraźny awans sportowy.
Jego rozwój zauważono również poza Polską. Latem 2026 roku Nowak przeniósł się do Slavii Praga i podpisał długoterminowy kontrakt z jednym z najmocniejszych czeskich klubów.
W Slavii nie potrzebował wielu miesięcy na adaptację
Transfer do Pragi oznaczał zmianę otoczenia, ligi i wymagań. Slavia regularnie walczy o mistrzostwo Czech i występuje w europejskich pucharach, więc Nowak trafił do zespołu, w którym konkurencja oraz intensywność treningów są znacznie większe.
Nie został jednak sprowadzony wyłącznie jako zawodnik do obserwacji na przyszłość. Zaczął dostawać minuty i pojawiać się w podstawowym składzie.
10 września zagrał w meczu Slavii z RC Lens w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Tym samym spełnił jeden z celów, które jeszcze kilka lat wcześniej wydawały się bardzo odległe.
„Gdybym został w Legii, nie wiadomo, gdzie bym był teraz” – przyznał Nowak.
To zdanie dobrze opisuje jego drogę, ale nie oznacza, że samo odejście z Legii automatycznie zapewniło mu późniejszy sukces. Pomiędzy tamtą decyzją a Ligą Mistrzów były lata gry na niższych poziomach, walka o miejsce w składzie, awans ze Zniczem, przejście do Ekstraklasy i dopiero później transfer zagraniczny.
Dlaczego Jan Urban powołał Wiktora Nowaka?
Powołanie do pierwszej reprezentacji przyszło w momencie, gdy Nowak zaczął regularnie grać w klubie rywalizującym również na poziomie Ligi Mistrzów. Nie jest więc wyłącznie nagrodą za jeden udany występ czy głośny transfer.
Na korzyść pomocnika działa kilka rzeczy:
- regularna gra w Slavii Praga i kontakt z europejskim futbolem klubowym;
- doświadczenie zdobywane wcześniej na różnych poziomach polskich rozgrywek;
- możliwość gry w środku pola w kilku rolach;
- wcześniejsze występy w młodzieżowych reprezentacjach Polski;
- rozwój osiągnięty już po przejściu z polskiej ligi do wymagającego zespołu zagranicznego.
Jan Urban umieścił Nowaka w grupie pomocników na zgrupowanie obejmujące cztery spotkania Ligi Narodów. Polska zagra kolejno z Bośnią i Hercegowiną, Szwecją, Rumunią i ponownie z Bośnią i Hercegowiną.
Samo powołanie nie oznacza oczywiście, że Nowak otrzyma miejsce w podstawowym składzie. Dla 22-latka jest to przede wszystkim pierwszy kontakt z seniorską kadrą i możliwość pokazania się selekcjonerowi już nie jako zawodnik drużyny młodzieżowej, ale pełnoprawny kandydat do reprezentacji A.
Pierwszy mecz Polski już 25 września
Najbliższe zgrupowanie rozpoczyna dla Nowaka zupełnie nowy etap. Biało-Czerwoni pierwszy mecz tego okna rozegrają 25 września przeciwko Bośni i Hercegowinie w Warszawie. Trzy dni później czeka ich wyjazdowe spotkanie ze Szwecją. Następnie 2 października Polska podejmie Rumunię, a 5 października ponownie zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną – tym razem w Zenicy.
Na tym etapie nie ma podstaw, by zakładać, ile minut Nowak dostanie od selekcjonera. Jego obecność na liście powołanych jest jednak faktem i kolejnym dużym krokiem wykonanym w ciągu zaledwie kilku sezonów.
Sześć lat temu najważniejszym pytaniem było dla niego to, gdzie zagra po odejściu z Legii. We wrześniu 2026 roku jedzie na pierwsze zgrupowanie seniorskiej reprezentacji Polski jako zawodnik Slavii Praga z debiutem w Lidze Mistrzów już za sobą.
Historia Nowaka nie kończy się na odrzuceniu przez Legię
Łatwo byłoby sprowadzić tę historię do prostego schematu: Legia z niego zrezygnowała, a sześć lat później trafił do reprezentacji. W rzeczywistości najciekawsze wydarzyło się pomiędzy tymi punktami.
Nowak musiał zejść z drogi prowadzącej przez dużą akademię i zbudować swoją pozycję od nowa. Znicz dał mu pierwszy prawdziwy kontakt z seniorskim futbolem. Kolejne sezony otworzyły drogę do Ekstraklasy, później do Slavii, a występy w Pradze – do kadry Jana Urbana.
Pierwsze powołanie nie jest zakończeniem tej historii. Jest momentem, w którym zawodnik, którego kiedyś uznano za zbyt wątłego, po raz pierwszy znalazł się wśród najlepszych polskich piłkarzy wybranych do seniorskiej reprezentacji.
Warto też przeczytać, dlaczego Jarosław Krzak zakończył karierę w wieku 26 lat i co wiadomo o jego ostatnim starcie.




Dyskusja (1)