Reprezentacja Polski rozpocznie nową edycję Ligi Narodów meczem z Bośnią i Hercegowiną. Spotkanie odbędzie się 25 września 2026 roku o godz. 20:45 na PGE Narodowym w Warszawie. Rywale biało-czerwonych przyjeżdżają do Polski kilka miesięcy po swoim najlepszym mundialowym występie od lat, ale Sergej Barbarez nie mógł po prostu przenieść składu z mistrzostw świata do jesiennej kadry, informuje kuriersportu.pl.
Na początku września selekcjoner ogłosił listę 24 zawodników. Są na niej doświadczeni reprezentanci, kilku piłkarzy, którzy dopiero próbują wywalczyć sobie mocniejsze miejsce w drużynie, oraz Edin Džeko. W przypadku 40-letniego napastnika trzeba jednak zachować ostrożność: powołanie nie jest równoznaczne z występem przeciwko Polsce.
To właśnie kadra Bośni, a nie kolejna informacja o transmisji meczu, jest jednym z ciekawszych wątków przed piątkowym spotkaniem. Drużyna Barbareza znajduje się między mundialem a początkiem nowego etapu.
Bośnia zaczyna Ligę Narodów po mundialu 2026
Bośniacy mają za sobą historyczne lato. Podczas mistrzostw świata 2026 zdobyli cztery punkty w fazie grupowej: zremisowali 1:1 z Kanadą, przegrali 1:4 ze Szwajcarią i pokonali Katar 3:1. To wystarczyło, by awansować do fazy pucharowej. Ich turniej zakończył się w 1/16 finału po porażce 0:2 ze Stanami Zjednoczonymi.
Wyniki oraz przebieg mundialu można sprawdzić w oficjalnym serwisie federacji Bośni i Hercegowiny poświęconym MŚ 2026.
Dla Barbareza był to ważny punkt odniesienia przy budowaniu zespołu na jesień. Przy ogłaszaniu powołań selekcjoner podkreślał, że doświadczenie zdobyte na mundialu ma teraz zostać potwierdzone w kolejnych meczach. Jednocześnie przyznał, że tworzenie listy nie było proste: część zawodników zmagała się z urazami, część miała niewiele minut w klubach, a inni niedawno zmienili drużyny.
„Cieszymy się na nowe wyzwania i z nową energią oraz optymizmem wchodzimy do Ligi Narodów” – mówił Sergej Barbarez przy ogłoszeniu kadry.
Pełny komunikat selekcjonera i federacji został opublikowany 7 września na stronie NS/FS BiH.
Kadra Bośni na mecze Ligi Narodów

Pierwotne powołanie Barbareza obejmowało 24 piłkarzy. Najliczniejsza jest druga linia, ale uwagę przyciągają również nazwiska w ataku: obok Edina Džeko znaleźli się między innymi Ermedin Demirović, Haris Tabaković i Samed Baždar.
| Pozycja | Zawodnicy w kadrze ogłoszonej 7 września |
|---|---|
| Bramkarze | Nikola Vasilj, Martin Zlomislić, Salko Hamzić |
| Obrońcy | Sead Kolašinac, Amar Dedić, Nihad Mujakić, Nikola Katić, Tarik Muharemović, Stjepan Radeljić, Zinedin Smajlović |
| Pomocnicy | Ivan Šunjić, Ivan Bašić, Kenan Busuladžić, Ermin Mahmić, Nail Omerović, Amar Memić, Armin Gigović, Kerim Alajbegović, Esmir Bajraktarević |
| Napastnicy | Ermedin Demirović, Jovo Lukić, Samed Baždar, Haris Tabaković, Edin Džeko |
Poza podstawową listą czterech zawodników otrzymało tzw. powołania rezerwowe: Dennis Hadžikadunić, Benjamin Tahirović, Ajdin Hasić i Dino Beširović.
To rozróżnienie jest istotne, bo lista z 7 września nie powinna być traktowana jak niezmienny skład na spotkanie w Warszawie. Ajdin Hasić, początkowo umieszczony wśród zawodników rezerwowych, uczestniczył już później w zgrupowaniu pierwszej reprezentacji. 22 września federacja opublikowała jego wypowiedzi z przygotowań do spotkania z Polską. Hasić mówił wtedy między innymi o możliwości debiutu w kadrze. Informację można znaleźć w oficjalnym komunikacie federacji Bośni i Hercegowiny.
Nowe nazwiska w zespole Barbareza
Wśród graczy znajdujących się na wrześniowej liście szczególnie wyróżniają się zawodnicy, którzy dopiero wchodzą do seniorskiej reprezentacji lub zaczynają odgrywać w niej większą rolę. Dotyczy to między innymi bramkarza Salko Hamzicia, obrońcy Zinedina Smajlovicia oraz pomocnika Kenana Busuladžicia.
Hamzić podczas zgrupowania otwarcie mówił, że powołanie do pierwszej reprezentacji było dla niego spełnieniem dziecięcego marzenia. Hasić z kolei zna polskie realia z gry klubowej, dlatego mecz w Warszawie ma dla niego dodatkowy wymiar.
Przed spotkaniem z Polską warto więc zwrócić uwagę nie tylko na najbardziej rozpoznawalne nazwiska. W kadrze Bośni trwa proces, w którym zawodnicy pamiętający poprzednie cykle reprezentacji są stopniowo łączeni z piłkarzami dopiero walczącymi o swoją pozycję.
Bośnia nie przyjeżdża do Warszawy ze składem z mundialu skopiowanym jeden do jednego. Barbarez już teraz sprawdza, kto może przejąć większą odpowiedzialność w kolejnym cyklu.
Czy Edin Džeko zagra przeciwko Polsce?

To najbardziej oczywiste pytanie związane z kadrą rywali. Edin Džeko znalazł się na pierwotnej liście 24 zawodników, więc nie można pisać, że został pominięty przez Barbareza. Nie oznacza to jednak, że jego występ w Warszawie jest pewny.
W polskich mediach pojawiły się informacje, że napastnik może nie wystąpić właśnie przeciwko biało-czerwonym. Pisał o tym m.in. Dziennik.pl. Jednocześnie bosniacka federacja nie ogłosiła wcześniej oficjalnego wyjściowego składu na mecz z Polską.
Sprawa jest tym ciekawsza, że Džeko znajduje się u schyłku reprezentacyjnej kariery. Podczas wrześniowego zgrupowania również jego koledzy z zespołu mówili już publicznie o pożegnaniu napastnika z drużyną narodową.
Najważniejsze rozróżnienie jest więc proste: Džeko został powołany, ale z samego powołania nie wynika, że zagra 25 września od pierwszej minuty ani że w ogóle pojawi się na boisku.
Kogo poza Džeko warto obserwować?
Skupienie całej uwagi na najbardziej znanym napastniku byłoby mylące. Nawet bez niego Barbarez ma kilka różnych możliwości w ofensywie, a trzon zespołu tworzą zawodnicy z doświadczeniem w mocnych europejskich ligach.
- Ermedin Demirović – jedna z najbardziej oczywistych opcji w ataku, jeśli Džeko nie rozpocznie spotkania.
- Sead Kolašinac – doświadczony obrońca i jeden z najbardziej rozpoznawalnych graczy tej reprezentacji.
- Armin Gigović – może być ważnym elementem środka pola w zespole Barbareza.
- Esmir Bajraktarević i Kerim Alajbegović – należą do grupy zawodników, wokół których Bośnia może budować młodszą część zespołu.
- Ajdin Hasić – jego obecność na zgrupowaniu pokazuje, że pierwotna lista rezerwowa została już w praktyce wykorzystana.
Właśnie dlatego przed meczem bardziej przydatne jest patrzenie na całą konstrukcję drużyny niż pytanie wyłącznie o obecność jednej gwiazdy.
Bośnię czekają cztery mecze w jedenaście dni
Piątkowe spotkanie nie jest dla zespołu Barbareza osobnym wydarzeniem. Bośniacy rozpoczynają bardzo intensywny fragment kalendarza. Po meczu w Warszawie pojadą do Bukaresztu, a następnie rozegrają dwa spotkania u siebie.
| Data | Mecz | Miejsce |
|---|---|---|
| 25 września | Polska – Bośnia i Hercegowina | Warszawa |
| 28 września | Rumunia – Bośnia i Hercegowina | Bukareszt |
| 2 października | Bośnia i Hercegowina – Szwecja | Zenica |
| 5 października | Bośnia i Hercegowina – Polska | Zenica |
Taki terminarz może mieć znaczenie przy zarządzaniu składem. Cztery spotkania w krótkim okresie oznaczają, że nie każdy zawodnik musi rozpoczynać wszystkie mecze, a rotacje pomiędzy Warszawą, Bukaresztem i Zenicą będą naturalnym elementem tego zgrupowania.
Federacja potwierdziła cały harmonogram przy rozpoczęciu przygotowań do Ligi Narodów. Bośnia rozpoczęła treningi 21 września, a dwa dni później poinformowała, że drużyna wyruszy do Warszawy 24 września.
Polska – Bośnia: kiedy i gdzie odbędzie się mecz?
Mecz Polska – Bośnia i Hercegowina odbędzie się w piątek, 25 września 2026 roku, o godz. 20:45 na PGE Narodowym w Warszawie. To pierwsze spotkanie obu drużyn w tej edycji Ligi Narodów. Rewanż zaplanowano już na 5 października w Zenicy.
Dzień przed meczem Bośniacy zaplanowali oficjalną konferencję prasową i trening na PGE Narodowym. Federacja podała, że konferencja reprezentacji Bośni ma rozpocząć się o 18:30, a trening o 19:00. Szczegóły znalazły się w oficjalnym planie pobytu drużyny w Warszawie.
Przed pierwszym gwizdkiem najwięcej uwagi może skupiać się na Džeko, lecz dla Polski ważniejsze będzie to, jak Barbarez połączy doświadczonych reprezentantów z zawodnikami wchodzącymi do zespołu po mundialu. Pierwszy mecz Ligi Narodów pokaże, czy zmiany widoczne już na liście powołanych przełożą się również na ustawienie Bośni na boisku.
Warto też przypomnieć, jak wygląda powrót Kolejorza do Europy w materiale o meczu Crystal Palace – Lech Poznań i zmianach, jakie zaszły od 2020 roku.




Dyskusja (1)