Pogoń Szczecin zagra dziś, 26 września, z Udinese Calcio, ale trudno traktować ten mecz jak zwykły sparing w przerwie reprezentacyjnej. O godz. 17:30 na Stadionie Miejskim im. Floriana Krygiera rozpocznie się „Mecz dla Dymka 2.0”, którego najważniejszym celem jest pomoc Robertowi Dymkowskiemu. Do Szczecina wraca przy tym Kosta Runjaić – były trener Pogoni, dziś szkoleniowiec Udinese i jedna z osób, dzięki którym spotkanie z klubem Serie A mogło dojść do skutku, informuje kuriersportu.pl.

Tego wieczoru nazwiska Pogoni, Udinese i Runjaicia przyciągają uwagę, ale centrum całej historii pozostaje jedno: Robert Dymkowski.

Termin i godzinę spotkania potwierdziło również samo Udinese. Włoski klub w oficjalnym komunikacie określił wyjazd do Szczecina jako mecz organizowany w celu wsparcia byłego piłkarza i trenera Pogoni.

Kim jest „Dymek” i dlaczego Pogoń znów gra właśnie dla niego?

Dla kibiców Pogoni nazwisko Robert Dymkowski nie wymaga długiego przedstawiania. Były napastnik należy do najbardziej rozpoznawalnych zawodników w historii szczecińskiego klubu. Według danych przytoczonych przez CANAL+, w barwach Portowców rozegrał 347 spotkań i strzelił 120 goli. Taki dorobek daje mu ex aequo z Marianem Kielcem pierwsze miejsce w klubowej klasyfikacji strzelców.

W 2023 roku u Dymkowskiego zdiagnozowano stwardnienie zanikowe boczne – ALS, nazywane w Polsce również SLA. Od tego czasu środowisko związane z Pogonią organizuje kolejne akcje pomocy byłemu piłkarzowi.

„Cała Pogoń gra dla Dymka” – pod tym hasłem organizowane jest sobotnie wydarzenie.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o symboliczny gest. Większość dochodu netto z organizacji spotkania ma zostać przeznaczona na wsparcie Roberta Dymkowskiego i pomoc w jego codziennych potrzebach. Informację tę potwierdzają zarówno Udinese Calcio, jak i szczeciński „Kurier Szczeciński”.

Pogoń Szczecin – Udinese dla Roberta Dymkowskiego: dlaczego Kosta Runjaić wraca dziś na Twardowskiego. Zrzut ekranu: udinese.it

Dlaczego rywalem Pogoni zostało właśnie Udinese?

Przyjazd drużyny z Serie A nie jest przypadkowym wyborem atrakcyjnego zagranicznego przeciwnika. Kluczowa jest osoba Kosty Runjaicia.

Niemiecki szkoleniowiec prowadził Pogoń Szczecin od 2017 do 2022 roku. Trafił do klubu w bardzo trudnym momencie, a później doprowadził Portowców do ścisłej ligowej czołówki i europejskich pucharów. Dziś prowadzi Udinese.

Co najważniejsze w kontekście sobotniego wydarzenia, Runjaić aktywnie pomógł w doprowadzeniu do organizacji meczu. Nie jest to jedynie lokalna narracja przed spotkaniem – dokładnie taką rolę byłego trenera Pogoni opisuje także oficjalna strona Udinese.

Dzięki temu powrót Runjaicia na Twardowskiego ma zupełnie inny charakter niż typowy przyjazd byłego trenera z nowym zespołem.

Runjaić wraca na stadion, na którym odbudował Pogoń

Historia Runjaicia ze Szczecinem nie zakończyła się całkowicie neutralnie. Po blisko pięciu latach pracy w Pogoni szkoleniowiec odszedł, a następnie objął Legię Warszawa. Dla części kibiców był to trudny element całej historii.

Dzisiejszy powrót odbywa się jednak w zupełnie innych okolicznościach. Runjaić przywozi do Szczecina drużynę z jednej z najmocniejszych lig Europy nie po ligowe punkty i nie na mecz pucharowy, lecz na wydarzenie przygotowane dla człowieka silnie związanego z Pogonią.

Dlatego na to spotkanie składają się jednocześnie trzy historie:

  • Robert Dymkowski i realna potrzeba dalszego wsparcia,
  • Pogoń Szczecin i jej kibice ponownie jednoczący się wokół klubowej legendy,
  • Kosta Runjaić, który wraca do Szczecina jako trener Udinese i pomaga sprowadzić włoski klub na Twardowskiego.

To właśnie ten splot sprawia, że określenie spotkania wyłącznie jako „towarzyskiego Pogoń – Udinese” nie oddaje jego znaczenia.

Rywal z Serie A jest ważny, ale tym razem nie najważniejszy

Z czysto sportowego punktu widzenia przyjazd Udinese również jest wydarzeniem. Szczecińska drużyna nieczęsto ma możliwość zagrania na własnym stadionie z zespołem występującym na co dzień w Serie A.

Dla piłkarzy Pogoni będzie to możliwość sprawdzenia się na tle rywala funkcjonującego w zupełnie innym środowisku ligowym. Dla Udinese spotkanie przypada w trakcie przerwy reprezentacyjnej, więc pozwala zachować rytm meczowy. Jednak tym razem sportowa ocena sparingu schodzi wyraźnie na drugi plan.

Można przegrać lub wygrać sparing. Znacznie trudniej zmierzyć jego wartość, gdy każda kolejna osoba na trybunach oznacza dodatkowe wsparcie dla człowieka, dla którego organizowany jest cały mecz.

Mecz dla Dymka 2.0 to więcej niż sprzedaż biletów

Pomoc związana z wydarzeniem nie ogranicza się do wpływów z wejściówek. Wokół meczu przygotowano także dodatkowe inicjatywy mające zwiększyć kwotę przeznaczoną na wsparcie Dymkowskiego.

Wśród zapowiadanych działań znalazły się między innymi:

  • licytacje wyjątkowych pamiątek i klubowych gadżetów,
  • sprzedaż produktów przygotowanych specjalnie na mecz,
  • przekazanie części wpływów ze sprzedaży koszulek meczowych na pomoc Dymkowskiemu.

To ważne, bo w przypadku takiej akcji frekwencja nie jest jedynie statystyką dotyczącą zainteresowania sparingiem. Im większe zainteresowanie wydarzeniem i akcjami towarzyszącymi, tym większy może być jego praktyczny efekt.

Pogoń – Udinese również dla tych, którzy nie będą na stadionie

Spotkanie będzie można zobaczyć także w telewizji i internecie. Według oficjalnej zapowiedzi CANAL+ specjalne studio rozpocznie się o godz. 17:00, a pierwszy gwizdek zaplanowano na 17:30.

Transmisja meczu Pogoń Szczecin – Udinese Calcio będzie dostępna w CANAL+ 360 oraz w serwisie streamingowym CANAL+. Nadawca zapowiedział również studio po spotkaniu.

To dodatkowo zwiększa zasięg wydarzenia poza Szczecin. W zwykłym sparingu byłby to po prostu sposób na obejrzenie drużyny w przerwie od ligowych spotkań. W przypadku „Meczu dla Dymka 2.0” transmisja pomaga przede wszystkim nagłośnić samą akcję.

Dlaczego ten mecz jest inny?

W kalendarzu można znaleźć wiele spotkań towarzyskich rozgrywanych podczas przerw reprezentacyjnych. Drużyny testują ustawienia, dają minuty zawodnikom i próbują utrzymać rytm przed powrotem do ligi. Pogoń – Udinese spełnia część tych funkcji, ale jego sens powstał gdzie indziej.

Udinese przyjeżdża do Szczecina, ponieważ piłkarskie kontakty udało się zamienić w konkretną pomoc. Były trener Pogoni wykorzystał swoją obecną rolę, włoski klub zgodził się przyjechać do Polski, Pogoń udostępnia swój stadion i organizuje wydarzenie, a kibice dostają prostą możliwość dołożenia własnej cegiełki.

Dlatego dziś na Twardowskiego będzie można zobaczyć klub Serie A i powrót Kosty Runjaicia. Ale jeśli po ostatnim gwizdku z tego meczu ma pozostać jedna najważniejsza informacja, nie będzie nią wynik.

Pogoń gra z Udinese. Cała akcja jest jednak organizowana przede wszystkim dla Dymka.

Warto też przypomnieć historię 35-letniej kibicowskiej zgody Zagłębia Sosnowiec i Legii Warszawa.