Aryna Sabalenka wróciła do rywalizacji po finale US Open i nie potrzebowała czasu na rozruch. W swoim pierwszym meczu w China Open 2026 pokonała Renatę Zarazuę 6:1, 6:3. Spotkanie trwało zaledwie 62 minuty. Kolejny mecz zapowiada się jednak znacznie ciekawiej: w trzeciej rundzie Sabalenka zmierzy się z Nikolą Bartunkovą, która tego samego dnia bardzo pewnie wyeliminowała Magdalenę Fręch, informuje kuriersportu.pl.

Wynik meczu z Zarazuą wygląda jednostronnie i dokładnie taki był jego przebieg. Sabalenka narzuciła tempo od początku, a Meksykanka przez całe spotkanie nie wypracowała ani jednej okazji na przełamanie. Szczegółowe statystyki można sprawdzić na oficjalnej stronie WTA.

Najbardziej wymowna statystyka? Sabalenka wygrała 60 z 94 rozegranych punktów, a przy własnym podaniu ani razu nie musiała bronić break pointa.

Sabalenka – Zarazua 6:1, 6:3. 62 minuty i pełna kontrola

Pierwszy set praktycznie od razu ustawił całe spotkanie. Sabalenka przełamała Zarazuę już przy pierwszej dogodnej okazji i bardzo szybko zbudowała przewagę. Meksykanka zdołała utrzymać serwis tylko raz, a po 31 minutach było 6:1.

Druga partia była nieco bardziej wyrównana, ale tylko pod względem wyniku. Zarazua częściej utrzymywała własne podanie, jednak nadal nie była w stanie realnie zagrozić przy serwisie Białorusinki. Sabalenka zdobyła decydujące przełamanie, pilnowała przewagi i zakończyła spotkanie przy stanie 6:3.

To był dokładnie taki powrót, jakiego potrzebuje zawodniczka po przegranym finale Wielkiego Szlema: krótki mecz, brak niepotrzebnego stresu i minimum czasu spędzonego na korcie.

Liczby Sabalenki pokazują, skąd wziął się tak szybki wynik

Sam rezultat 6:1, 6:3 nie pokazuje całej skali przewagi. Dane WTA wskazują, że Sabalenka szczególnie mocno zdominowała rywalkę własnym serwisem.

StatystykaAryna SabalenkaRenata Zarazua
Asy110
Podwójne błędy00
Wygrane punkty po 1. serwisie88%50%
Wykorzystane break pointy4/80/0
Wygrane punkty6034
Czas meczu1 godz. 2 min

Sabalenka nie tylko zdobywała darmowe punkty serwisem. Według relacji WP SportoweFakty zakończyła 36 akcji uderzeniami wygrywającymi przy 14 niewymuszonych błędach. Zarazua zanotowała siedem winnerów i 20 niewymuszonych pomyłek.

Różnica była więc widoczna zarówno w ofensywie, jak i przy serwisie. Sabalenka mogła atakować wcześniej, skracać wymiany i nie pozwoliła rywalce wejść w mecz poprzez dłuższe gemy returnowe.

Następna rywalka: Nikola Bartunkova właśnie rozbiła Magdalenę Fręch

W trzeciej rundzie poziom trudności wyraźnie wzrośnie. Nikola Bartunkova pokonała Magdalenę Fręch 6:2, 6:2 w 72 minuty i zrobiła to bez utraty własnego podania.

Czeszka wykorzystała cztery z ośmiu break pointów, wygrała 60 z 99 punktów i nie pozwoliła Fręch wypracować ani jednej okazji na przełamanie. Pełne statystyki spotkania znajdują się na stronie WTA.

  • Bartunkova wygrała z Fręch 6:2, 6:2;
  • spotkanie trwało 1 godzinę i 12 minut;
  • Czeszka zdobyła cztery przełamania;
  • nie musiała bronić żadnego break pointa;
  • Fręch wygrała tylko 39 ze 99 wszystkich punktów.

To ważny kontekst przed meczem Sabalenka – Bartunkova. Czeszka nie awansowała dzięki męczącemu trzysetowemu spotkaniu czy problemom rywalki. Sama wyglądała bardzo dobrze i wykorzystała niemal każdą słabość Polki. Szczegółowy przebieg meczu Fręch opisały również WP SportoweFakty.

Sabalenka już wie, jak niebezpieczna może być Bartunkova

Ich najbliższy pojedynek będzie miał dodatkowy smaczek. Sabalenka i Bartunkova spotkały się już w czerwcu 2026 roku podczas turnieju w Berlinie — i wtedy faworytka znalazła się w bardzo poważnych tarapatach.

Bartunkova wygrała pierwszego seta 6:2, a w drugim prowadziła już 4:0. Sabalenka była więc zaledwie dwa gemy od porażki. Dopiero wtedy odwróciła mecz: zwyciężyła 2:6, 7:6(2), 6:4 po 2 godzinach i 23 minutach. Relację z tamtego spotkania można znaleźć na oficjalnej stronie WTA.

W Pekinie Sabalenka nie dostanie rywalki, którą może oceniać wyłącznie przez pryzmat rankingu. Bartunkova już raz była bardzo blisko pokonania jej w tym sezonie.

Różnica jest taka, że spotkanie w Berlinie rozegrano na trawie, natomiast China Open odbywa się na twardej nawierzchni. Sabalenka właśnie pokazała, jak skutecznie potrafi na niej wykorzystać moc serwisu i agresywny return.

Co będzie kluczowe w meczu Sabalenka – Bartunkova?

Po piątkowych spotkaniach widać kilka elementów, które mogą mieć znaczenie w bezpośrednim starciu.

  1. Pierwszy serwis Sabalenki. Jeśli utrzyma skuteczność z meczu przeciwko Zarazui, Bartunkovie trudno będzie regularnie dochodzić do break pointów.
  2. Return Czeszki. Z Fręch właśnie tym elementem Bartunkova przejęła kontrolę nad spotkaniem.
  3. Początek meczu. W Berlinie Sabalenka pozwoliła Czeszce rozpędzić się do wyniku 6:2, 4:0. Powtórzenie takiego scenariusza w Pekinie byłoby ryzykowne.
  4. Długość wymian. Sabalenka będzie chciała skracać akcje. Bartunkova może próbować zmuszać ją do dodatkowych uderzeń i czekać na spadek precyzji.

Na papierze zdecydowaną faworytką pozostaje Sabalenka, ale jest to jeden z tych meczów, w których sam ranking może mówić mniej niż aktualna forma.

Sabalenka ma już miejsce w WTA Finals 2026

Aryna Sabalenka wróciła po US Open. 62 minuty w Pekinie i kolejny mecz z Nikolą Bartunkovą. Zrzut ekranu: rte.ie

Turniej w Pekinie nie jest dla Sabalenki walką o samo zakwalifikowanie się do kończących sezon WTA Finals. To zadanie zostało już wykonane.

WTA poinformowała pod koniec września, że Sabalenka zapewniła sobie udział w finałach sezonu po raz szósty z rzędu. Od 2003 roku taką serię sześciu kolejnych występów w singlu miała wcześniej tylko Agnieszka Radwańska, która kwalifikowała się w latach 2011–2016.

WTA Finals 2026 odbędą się w Indian Wells w dniach 8–15 listopada. Sabalenka dwukrotnie dochodziła już do finału tej imprezy — w 2022 i 2025 roku — ale nadal czeka na pierwszy tytuł.

China Open 2026: o co gra Sabalenka w Pekinie?

China Open to turniej rangi WTA 1000. Zgodnie z oficjalnymi informacjami WTA główna część rywalizacji potrwa do 11 października.

China Open 2026Informacja
RangaWTA 1000
NawierzchniaTwarda
Finał11 października 2026
Pula nagród9 415 725 dolarów
Nagroda dla mistrzyni1 151 380 dolarów
Punkty za tytuł1000 pkt WTA

Sabalenka wykonała pierwszy krok niemal bezbłędnie. Teraz zaczyna się znacznie ciekawsza część jej turnieju. Bartunkova w piątek straciła tylko cztery gemy z Fręch, a kilka miesięcy wcześniej była o krok od sensacyjnego zwycięstwa nad samą Sabalenką.

Ich spotkanie w trzeciej rundzie zaplanowano na niedzielę, 4 października.

Warto też sprawdzić, jakie zmiany PZPS wprowadził przed sezonem 2026/27, w tym osiem zmian i nową zasadę dla libero.