Aryna Sabalenka wróciła do rywalizacji po finale US Open i nie potrzebowała czasu na rozruch. W swoim pierwszym meczu w China Open 2026 pokonała Renatę Zarazuę 6:1, 6:3. Spotkanie trwało zaledwie 62 minuty. Kolejny mecz zapowiada się jednak znacznie ciekawiej: w trzeciej rundzie Sabalenka zmierzy się z Nikolą Bartunkovą, która tego samego dnia bardzo pewnie wyeliminowała Magdalenę Fręch, informuje kuriersportu.pl.
Wynik meczu z Zarazuą wygląda jednostronnie i dokładnie taki był jego przebieg. Sabalenka narzuciła tempo od początku, a Meksykanka przez całe spotkanie nie wypracowała ani jednej okazji na przełamanie. Szczegółowe statystyki można sprawdzić na oficjalnej stronie WTA.
Najbardziej wymowna statystyka? Sabalenka wygrała 60 z 94 rozegranych punktów, a przy własnym podaniu ani razu nie musiała bronić break pointa.
Sabalenka – Zarazua 6:1, 6:3. 62 minuty i pełna kontrola
Strong and dominant start for Aryna Sabalenka in Beijing 🐯
— Kalshi Tennis (@KalshiTen) October 2, 2026
She defeats Renata Zarazúa 6-1, 6-3 in just 63 minutes to reach the round of 32.pic.twitter.com/4zAxqH7Prr
Pierwszy set praktycznie od razu ustawił całe spotkanie. Sabalenka przełamała Zarazuę już przy pierwszej dogodnej okazji i bardzo szybko zbudowała przewagę. Meksykanka zdołała utrzymać serwis tylko raz, a po 31 minutach było 6:1.
Druga partia była nieco bardziej wyrównana, ale tylko pod względem wyniku. Zarazua częściej utrzymywała własne podanie, jednak nadal nie była w stanie realnie zagrozić przy serwisie Białorusinki. Sabalenka zdobyła decydujące przełamanie, pilnowała przewagi i zakończyła spotkanie przy stanie 6:3.
To był dokładnie taki powrót, jakiego potrzebuje zawodniczka po przegranym finale Wielkiego Szlema: krótki mecz, brak niepotrzebnego stresu i minimum czasu spędzonego na korcie.
Liczby Sabalenki pokazują, skąd wziął się tak szybki wynik
Sam rezultat 6:1, 6:3 nie pokazuje całej skali przewagi. Dane WTA wskazują, że Sabalenka szczególnie mocno zdominowała rywalkę własnym serwisem.
| Statystyka | Aryna Sabalenka | Renata Zarazua |
|---|---|---|
| Asy | 11 | 0 |
| Podwójne błędy | 0 | 0 |
| Wygrane punkty po 1. serwisie | 88% | 50% |
| Wykorzystane break pointy | 4/8 | 0/0 |
| Wygrane punkty | 60 | 34 |
| Czas meczu | 1 godz. 2 min | |
Sabalenka nie tylko zdobywała darmowe punkty serwisem. Według relacji WP SportoweFakty zakończyła 36 akcji uderzeniami wygrywającymi przy 14 niewymuszonych błędach. Zarazua zanotowała siedem winnerów i 20 niewymuszonych pomyłek.
Różnica była więc widoczna zarówno w ofensywie, jak i przy serwisie. Sabalenka mogła atakować wcześniej, skracać wymiany i nie pozwoliła rywalce wejść w mecz poprzez dłuższe gemy returnowe.
Następna rywalka: Nikola Bartunkova właśnie rozbiła Magdalenę Fręch
Iga Świątek pozostała naszą ostatnią reprezentantką w singlowych zmaganiach podczas turnieju WTA 1000 w Pekinie.
— Z kortu – informacje tenisowe (@z_kortu) October 2, 2026
Nikola Bartunkova okazała się dzisiaj przeszkodą nie do przejścia dla Magdaleny Fręch 😐
Czeszka czeka już w trzeciej rundzie na zwyciężczynię meczu Renata Zarazua -… pic.twitter.com/sCe63B4D3H
W trzeciej rundzie poziom trudności wyraźnie wzrośnie. Nikola Bartunkova pokonała Magdalenę Fręch 6:2, 6:2 w 72 minuty i zrobiła to bez utraty własnego podania.
Czeszka wykorzystała cztery z ośmiu break pointów, wygrała 60 z 99 punktów i nie pozwoliła Fręch wypracować ani jednej okazji na przełamanie. Pełne statystyki spotkania znajdują się na stronie WTA.
- Bartunkova wygrała z Fręch 6:2, 6:2;
- spotkanie trwało 1 godzinę i 12 minut;
- Czeszka zdobyła cztery przełamania;
- nie musiała bronić żadnego break pointa;
- Fręch wygrała tylko 39 ze 99 wszystkich punktów.
To ważny kontekst przed meczem Sabalenka – Bartunkova. Czeszka nie awansowała dzięki męczącemu trzysetowemu spotkaniu czy problemom rywalki. Sama wyglądała bardzo dobrze i wykorzystała niemal każdą słabość Polki. Szczegółowy przebieg meczu Fręch opisały również WP SportoweFakty.
Sabalenka już wie, jak niebezpieczna może być Bartunkova
Ich najbliższy pojedynek będzie miał dodatkowy smaczek. Sabalenka i Bartunkova spotkały się już w czerwcu 2026 roku podczas turnieju w Berlinie — i wtedy faworytka znalazła się w bardzo poważnych tarapatach.
Bartunkova wygrała pierwszego seta 6:2, a w drugim prowadziła już 4:0. Sabalenka była więc zaledwie dwa gemy od porażki. Dopiero wtedy odwróciła mecz: zwyciężyła 2:6, 7:6(2), 6:4 po 2 godzinach i 23 minutach. Relację z tamtego spotkania można znaleźć na oficjalnej stronie WTA.
W Pekinie Sabalenka nie dostanie rywalki, którą może oceniać wyłącznie przez pryzmat rankingu. Bartunkova już raz była bardzo blisko pokonania jej w tym sezonie.
Różnica jest taka, że spotkanie w Berlinie rozegrano na trawie, natomiast China Open odbywa się na twardej nawierzchni. Sabalenka właśnie pokazała, jak skutecznie potrafi na niej wykorzystać moc serwisu i agresywny return.
Co będzie kluczowe w meczu Sabalenka – Bartunkova?
Po piątkowych spotkaniach widać kilka elementów, które mogą mieć znaczenie w bezpośrednim starciu.
- Pierwszy serwis Sabalenki. Jeśli utrzyma skuteczność z meczu przeciwko Zarazui, Bartunkovie trudno będzie regularnie dochodzić do break pointów.
- Return Czeszki. Z Fręch właśnie tym elementem Bartunkova przejęła kontrolę nad spotkaniem.
- Początek meczu. W Berlinie Sabalenka pozwoliła Czeszce rozpędzić się do wyniku 6:2, 4:0. Powtórzenie takiego scenariusza w Pekinie byłoby ryzykowne.
- Długość wymian. Sabalenka będzie chciała skracać akcje. Bartunkova może próbować zmuszać ją do dodatkowych uderzeń i czekać na spadek precyzji.
Na papierze zdecydowaną faworytką pozostaje Sabalenka, ale jest to jeden z tych meczów, w których sam ranking może mówić mniej niż aktualna forma.
Sabalenka ma już miejsce w WTA Finals 2026

Turniej w Pekinie nie jest dla Sabalenki walką o samo zakwalifikowanie się do kończących sezon WTA Finals. To zadanie zostało już wykonane.
WTA poinformowała pod koniec września, że Sabalenka zapewniła sobie udział w finałach sezonu po raz szósty z rzędu. Od 2003 roku taką serię sześciu kolejnych występów w singlu miała wcześniej tylko Agnieszka Radwańska, która kwalifikowała się w latach 2011–2016.
WTA Finals 2026 odbędą się w Indian Wells w dniach 8–15 listopada. Sabalenka dwukrotnie dochodziła już do finału tej imprezy — w 2022 i 2025 roku — ale nadal czeka na pierwszy tytuł.
China Open 2026: o co gra Sabalenka w Pekinie?
China Open to turniej rangi WTA 1000. Zgodnie z oficjalnymi informacjami WTA główna część rywalizacji potrwa do 11 października.
| China Open 2026 | Informacja |
|---|---|
| Ranga | WTA 1000 |
| Nawierzchnia | Twarda |
| Finał | 11 października 2026 |
| Pula nagród | 9 415 725 dolarów |
| Nagroda dla mistrzyni | 1 151 380 dolarów |
| Punkty za tytuł | 1000 pkt WTA |
Sabalenka wykonała pierwszy krok niemal bezbłędnie. Teraz zaczyna się znacznie ciekawsza część jej turnieju. Bartunkova w piątek straciła tylko cztery gemy z Fręch, a kilka miesięcy wcześniej była o krok od sensacyjnego zwycięstwa nad samą Sabalenką.
Ich spotkanie w trzeciej rundzie zaplanowano na niedzielę, 4 października.
Warto też sprawdzić, jakie zmiany PZPS wprowadził przed sezonem 2026/27, w tym osiem zmian i nową zasadę dla libero.




Dyskusja (1)