Jeszcze 27 września Legia Warszawa świętowała zdobycie Superpucharu Polski po zwycięstwie 110:96 nad Zastalem Zielona Góra. Teraz obie drużyny spotkają się ponownie, ale okoliczności są zupełnie inne. Legia wraca do krajowych rozgrywek po dotkliwej porażce we Francji, natomiast Zastal ma w składzie zawodnika, który właśnie ustanowił rekord FIBA Europe Cup. W piątek, 9 października, mistrz i wicemistrz Polski zmierzą się w Zielonej Górze, informuje kuriersportu.pl.
Spotkanie drugiej kolejki PGE Basket Ligi rozpocznie się o godzinie 18:00 w hali CRS przy ulicy Sulechowskiej 41. Dla Zastalu będzie to pierwszy ligowy występ przed własną publicznością w sezonie 2026/27. Legia spróbuje natomiast podtrzymać zwycięską serię w krajowych rozgrywkach i odpowiedzieć na nieudany początek europejskiej kampanii.
Legia wygrała Superpuchar, ale od tamtej pory sporo się zmieniło
Finał rozegrany 27 września w Sosnowcu pozostawił dość wyraźny obraz rywalizacji. Zastal potrafił dotrzymać kroku warszawianom w pierwszej kwarcie, przegranej zaledwie 28:29, jednak z upływem czasu Legia coraz skuteczniej wykorzystywała swoje atuty.
Wynik 110:96 nie oddaje wszystkich różnic. Według oficjalnych statystyk finału Superpucharu Legia zdobyła aż 50 punktów z pola trzech sekund, podczas gdy Zastal odpowiedział tylko 28. Warszawianie mieli również przewagę w punktach z szybkiego ataku: 20 do 13.
Indywidualnie wyróżnił się Markus Ilver, który zdobył 25 punktów i trafił wszystkie pięć rzutów za trzy. Zach Freemantle dołożył 20 punktów, a Arguster Daniels 18.
Problem Zastalu nie sprowadzał się więc do zatrzymania jednego strzelca. Legia znajdowała punkty zarówno pod koszem, jak i na obwodzie.
W piątek gospodarze muszą znaleźć sposób na ograniczenie tej wszechstronności. Samo poprawienie skuteczności rzutów nie wystarczy, jeśli mistrz Polski ponownie będzie zdobywał łatwe punkty w pobliżu kosza.
43 punkty White’a. Zastal ma argument, którego nie można zignorować
Ligowy początek Zastalu był rozczarowujący. Drużyna Arkadiusza Miłoszewskiego przegrała 3 października z beniaminkiem, Eneą Łaciate Astorią Bydgoszcz, 95:105. Zdobycie 95 punktów na wyjeździe nie wystarczyło, bo gospodarze regularnie znajdowali sposób na pokonanie zielonogórskiej defensywy.
Trzy dni później sytuacja wyglądała jednak zupełnie inaczej. Zastal pojechał na Węgry i pokonał NHSZ-Szolnoki Olajbanyasz 90:80 w pierwszym meczu FIBA Europe Cup. Największą postacią spotkania został Trazarien White.
Amerykanin zdobył 43 punkty i ustanowił nowy rekord punktowy pojedynczego meczu FIBA Europe Cup. Trafił 13 z 20 rzutów z gry oraz 14 z 15 rzutów wolnych. Osiągnięcie potwierdziła Międzynarodowa Federacja Koszykówki (FIBA).
To istotna zmiana w obrazie Zastalu przed starciem z Legią. White w ligowej inauguracji przeciwko Astorii zdobył tylko sześć punktów. Występ na Węgrzech pokazał, jak dużym zagrożeniem potrafi być, kiedy regularnie atakuje kosz i wymusza przewinienia.
Pozostaje jednak pytanie, czy zdoła powtórzyć podobną skuteczność przeciwko bardziej wymagającej obronie. Legia widziała już jego możliwości podczas Superpucharu, ale po rekordowym występie Amerykanin z pewnością będzie jednym z najważniejszych zawodników do pilnowania.
Legia po porażce 62:100. Mistrz Polski ma co poprawiać
Warszawianie rozpoczęli ligę od zwycięstwa 79:76 nad Energą Czarnymi Słupsk. Nie był to jednak spokojny wieczór. W końcówce Legia pozwoliła gospodarzom odrobić znaczną część strat i do ostatnich sekund musiała walczyć o utrzymanie prowadzenia.
Jeszcze trudniejszy okazał się wtorkowy wyjazd do Strasburga. W pierwszym spotkaniu Basketball Champions League drużyna Heiko Rannuli przegrała z SIG Strasbourg aż 62:100.
Warszawianie popełnili 21 strat, z czego dziewięć w samej trzeciej kwarcie. W klubowej zapowiedzi spotkania z Zastalem nie próbowano łagodzić oceny tego występu.
„Po meczu we Francji właściwie trudno znaleźć jakiekolwiek pozytywy”.— Legia Warszawa, oficjalna zapowiedź meczu z Zastalem, 8 października 2026 r.
Od wtorkowego meczu we Francji do piątkowego spotkania w Zielonej Górze mijają zaledwie trzy dni. To nie pozostawia sztabowi szkoleniowemu wiele czasu na korekty.
W Słupsku Legię ratował między innymi Zach Freemantle. Zdobył 20 punktów i zebrał 12 piłek, dzięki czemu znalazł się w najlepszej piątce pierwszej kolejki PGE Basket Ligi. Jeśli w Zielonej Górze ponownie zdominuje walkę pod tablicami, gospodarzom będzie trudno odciąć warszawian od punktów spod kosza.
Zastal ma za sobą zwycięstwo w Europie, Legia wysoką porażkę. Nie oznacza to automatycznie przewagi gospodarzy, ale sprawia, że układ sił wygląda inaczej niż przed finałem Superpucharu.
Co może zdecydować o wyniku Zastal – Legia?
Obie drużyny dobrze się znają. W czerwcu rozegrały siedmiomeczowy finał mistrzostw Polski, zakończony triumfem Legii 4:3. We wrześniu ponownie walczyły o trofeum. Teraz stawką są ligowe punkty, ale sposób rozgrywania poszczególnych akcji może być równie istotny jak w poprzednich spotkaniach.
Przed piątkowym meczem warto zwrócić uwagę na cztery elementy:
- Gra Zastalu pod własnym koszem. Po straceniu 110 punktów z Legią i 105 z Astorią gospodarze potrzebują większej dyscypliny w obronie.
- Dyspozycja Trazariena White’a. Jego 43 punkty w FIBA Europe Cup robią wrażenie, ale Legia będzie miała okazję sprawdzić, czy potrafi ograniczyć jego wejścia pod kosz.
- Kontrola piłki przez Legię. Po 21 stratach w Strasburgu warszawianie muszą poprawić podejmowanie decyzji, szczególnie gdy rywal zwiększa presję.
- Walka o zbiórki. Zach Freemantle pokazał już w pierwszej kolejce, że może dać Legii dodatkowe posiadania i przewagę fizyczną.
Nie można też zapominać o Conleyu Garrisonie. To jego rzut za trzy punkty w ostatnich sekundach szóstego meczu czerwcowego finału doprowadził do siódmego, decydującego spotkania o mistrzostwo Polski. We wrześniowym finale Superpucharu Garrison zdobył dla Zastalu 17 punktów.
Jeżeli Legia skoncentruje większą uwagę na White’cie, pozostali zawodnicy zielonogórskiego zespołu mogą otrzymać więcej miejsca do gry. Szczególnie ważne będzie wtedy, jak Andy Mazurczak poprowadzi ofensywę gospodarzy.
Zastal – Legia 9 października. Godzina, transmisja i informacje dla kibiców
Mecz odbędzie się w piątek, 9 października 2026 roku. Początek o godzinie 18:00. Spotkanie będzie transmitowane na Polsacie Sport 2, co potwierdzają oficjalny terminarz Polskiej Ligi Koszykówki oraz komunikaty warszawskiego klubu.
- Mecz: Zastal Zielona Góra – Legia Warszawa
- Rozgrywki: PGE Basket Liga, 2. kolejka
- Data: piątek, 9 października 2026
- Godzina: 18:00
- Miejsce: Centrum Rekreacyjno-Sportowe, ul. Sulechowska 41, Zielona Góra
- Transmisja telewizyjna: Polsat Sport 2
Kibice wybierający się na spotkanie powinni zwrócić uwagę na organizację odbioru karnetów. Zastal poinformował, że 9 października klubowe biuro przy ulicy Urszuli 14 będzie prowadziło obsługę do godziny 15:30. Od godziny 17:00 odbiór karnetów będzie kontynuowany w hali CRS. W hali nie będzie natomiast możliwości odbioru dodatkowych boxów prezentowych zamówionych wraz z karnetami.
Szczegółowe zasady klub opublikował w komunikacie dla kibiców przed meczem z Legią. Bilety są dostępne za pośrednictwem systemu Abilet, a ich ceny zależą od wybranej kategorii miejsca.
Piątkowy mecz nie rozstrzygnie żadnej walki o trofeum, ale może dać pierwszą konkretną odpowiedź na pytanie, jak blisko siebie znajdują się dziś dwaj finaliści poprzedniego sezonu. Zastal potrzebuje pierwszych ligowych punktów i chce wykorzystać atut własnej hali. Legia musi pokazać, że dotkliwa porażka w Strasburgu nie wpłynie na jej grę w Polsce.
Po siedmiu meczach o mistrzostwo i wrześniowym finale Superpucharu trudno oczekiwać, że którakolwiek ze stron zaskoczy rywala samą znajomością zagrywek. Znacznie ciekawsze będzie to, kto szybciej poprawi błędy z ostatnich spotkań.
Warto również sprawdzić, ile punktów brakuje Idze Świątek do awansu na WTA Finals 2026 po odpadnięciu Karolíny Muchovej w Pekinie.




Dyskusja (2)