To będzie wyjątkowy wieczór dla polskiego tenisa stołowego. W sobotę 17 października w Lublanie aż trzy reprezentantki Polski wystąpią w finale mistrzostw Europy w grze podwójnej kobiet. Zuzanna Wielgos i Anna Brzyska zmierzą się z Natalią Bajor, której partnerką jest Słowaczka Tatiana Kukulkova. Jak informuje serwis sportowy kuriersportu.pl, spotkanie rozpocznie się o godzinie 20:15. Niezależnie od wyniku Polska zdobędzie złoty i srebrny medal. Takiego finału w historii tej konkurencji jeszcze nie było.
Trzy Polki w finale mistrzostw Europy. Kto zagra o złoto?
W finałowym spotkaniu na Arenie Stožice wystąpią dwie pary, które przeszły przez turniej bez porażki. Choć po jednej stronie stołu zobaczymy polsko-słowacki duet, dla polskich kibiców będzie to szczególne wydarzenie: każda z walczących o tytuł par ma w składzie reprezentantki Polski.
- Zuzanna Wielgos i Anna Brzyska (Polska) – 21-letnie zawodniczki, które w czerwcu 2026 roku wywalczyły mistrzostwo Europy do lat 21 w grze podwójnej.
- Natalia Bajor (Polska) i Tatiana Kukulkova (Słowacja) – bardziej doświadczony duet, mający już w dorobku brązowy medal seniorskich mistrzostw Europy z 2024 roku.
W sobotę nie będzie więc pytania, czy Polka zostanie mistrzynią Europy. Pozostaje jedynie ustalić, która z trzech zawodniczek stanie na najwyższym stopniu podium.
Wielgos i Brzyska wygrały pięciosetowy thriller z Niemkami

Awans polskiej pary do finału rozstrzygnął się w piątek 16 października. Rywalkami Wielgos i Brzyskiej były Niemki Annett Kaufmann i Nina Mittelham. Mecz od początku wymagał od Polek odrabiania strat.
Niemki wygrały pierwszego seta 11:8, a po dwóch kolejnych partiach prowadziły 2:1. Wielgos i Brzyska nie straciły jednak kontaktu z przeciwniczkami. Czwarty set zakończyły zwycięstwem 12:10, doprowadzając do decydującej partii. W niej przejęły inicjatywę i wygrały 11:5.
Wynik półfinału: Zuzanna Wielgos / Anna Brzyska – Annett Kaufmann / Nina Mittelham 3:2 (8:11, 11:9, 9:11, 12:10, 11:5).
Po spotkaniu Anna Brzyska podkreśliła, że mimo trudnego początku zawodniczki do końca wierzyły w odwrócenie wyniku.
„W piątym secie kontrolowałyśmy grę i rozegrałyśmy naszą najlepszą partię w całym meczu”.Anna Brzyska, wypowiedź po półfinale przytoczona przez Europejską Unię Tenisa Stołowego (ETTU), tłumaczenie z języka angielskiego.
Warto przypomnieć również wcześniejszy mecz Polek. W ćwierćfinale wyeliminowały Francuzki Prithikę Pavade i Charlotte Lutz, także po pięciu setach. Dwukrotnie w fazie pucharowej musiały więc wygrywać decydującą partię, by pozostać w turnieju.
Bajor i Kukulkova pokonały faworytki z Rumunii
W drugim półfinale Natalia Bajor i Tatiana Kukulkova zmierzyły się z Bernadette Szocs i Elizabetą Samarą. Rumunki przystępowały do mistrzostw jako najwyżej rozstawiona para, a obie zawodniczki miały już bogate doświadczenie medalowe w europejskim tenisie stołowym.
Najbardziej zacięty był pierwszy set. Bajor i Kukulkova prowadziły 7:3, później przegrywały 7:9, ale zdołały odwrócić wynik i zwyciężyć 13:11. Kolejne partie były już znacznie bardziej jednostronne. Polsko-słowacki duet wygrał je do 6 i do 7, kończąc półfinał bez straty seta.
Wynik półfinału: Natalia Bajor / Tatiana Kukulkova – Bernadette Szocs / Elizabeta Samara 3:0 (13:11, 11:6, 11:7).
Jak wynika z relacji ETTU, niezwykle istotne okazały się przygotowanie taktyczne oraz sposób, w jaki Kukulkova wykorzystywała swoją grę przeciwko Szocs. Bajor zwracała natomiast uwagę na znaczenie wygranego pierwszego seta.
Pokonanie tak doświadczonych rywalek bez straty seta pokazuje, że Bajor i Kukulkova przystąpią do finału nie tylko z medalowym doświadczeniem, lecz także po jednym ze swoich najlepszych występów w turnieju.
Historyczny sukces polskiego debla. Złoto i srebro są już pewne
Dotychczas polskie zawodniczki zdobywały w seniorskich mistrzostwach Europy medale kobiecego debla, ale nie sięgały po złoto. Wśród wcześniejszych osiągnięć znalazł się brąz Danuty Szmidt-Calińskiej i Czesławy Noworyty z 1970 roku, Jolanty Szatko i Małgorzaty Urbańskiej z 1980 roku oraz Natalii Partyki i Xu Jie z 2008 roku.
W 2015 roku brąz zdobyła również Li Qian wspólnie z Holenderką Li Jie. Ostatni taki sukces przypadł na 2024 rok, gdy na podium stanęły Natalia Bajor i Tatiana Kukulkova.
Tegoroczny finał zmienia historię tej konkurencji z polskiej perspektywy. Po raz pierwszy reprezentantki Polski mają zagwarantowane dwa najwyższe miejsca na podium seniorskich mistrzostw Europy w grze podwójnej kobiet.
Szczególne znaczenie ma ten turniej dla Wielgos i Brzyskiej. Jeszcze kilka miesięcy temu, podczas mistrzostw Europy do lat 21 w Klużu-Napoce, zdobywały złoto w kategorii młodzieżowej. Teraz stoją przed szansą na powtórzenie sukcesu w rywalizacji seniorek.
Finał ME w tenisie stołowym 2026. O której godzinie i gdzie oglądać?
Mecz o mistrzostwo Europy kobiet w deblu odbędzie się w sobotę 17 października w słoweńskiej Lublanie. Godzina rozpoczęcia jest taka sama w Polsce i Słowenii, dlatego kibice nie muszą przeliczać czasu.
- Data: sobota, 17 października 2026 roku.
- Godzina: 20:15 czasu polskiego.
- Miejsce: Arena Stožice w Lublanie.
- Mecz: Zuzanna Wielgos / Anna Brzyska – Natalia Bajor / Tatiana Kukulkova.
- Stawka: złoty medal mistrzostw Europy w deblu kobiet.
- Transmisja: kanał YouTube ETTU Official.
Organizatorzy udostępniają transmisje spotkań za pośrednictwem oficjalnego kanału ETTU. Dostęp do relacji można znaleźć na stronie transmisji mistrzostw Europy 2026. Godzinę rozpoczęcia finału potwierdza także oficjalny terminarz rozgrywek ETTU.
Doświadczenie czy młodość? Co może zdecydować o złocie?
Finał zapowiada się interesująco również ze względu na odmienne atuty obu duetów. Wielgos i Brzyska świetnie się uzupełniają. Ich współpraca, agresywna gra w ataku i umiejętność odwracania trudnych spotkań pozwoliły im wyeliminować wymagające rywalki z Francji i Niemiec.
Bajor i Kukulkova mają z kolei za sobą wspólne starty na najwyższym europejskim poziomie. Brąz z 2024 roku nie był przypadkowy, a półfinał z Rumunkami pokazał, jak skutecznie potrafią realizować przygotowaną taktykę.
W meczu rozgrywanym do trzech wygranych setów ogromne znaczenie może mieć początek spotkania. Każda z par pokazała już w Lublanie, że potrafi radzić sobie z presją, ale sobotni finał będzie zupełnie innym sprawdzianem.
Jedno jest pewne: 17 października 2026 roku zapisze się w historii polskiego tenisa stołowego. Wieczorem poznamy mistrzynie Europy, a na podium zobaczymy trzy Polki. Dla jednej z nich będzie to złoto, dla pozostałych dwóch srebro – lub odwrotnie, w zależności od zwycięskiego duetu.
Przed startem PlusLigi uwagę kibiców siatkówki przyciąga również kontuzja Aleksandra Śliwki i jej wpływ na skład Projektu Warszawa.



