Erling Haaland może w przyszłości zamienić Manchester City na jeden z hiszpańskich gigantów. Jak opisuje sportowy serwis informacyjny kuriersportu.pl, spekulacje dotyczące przyszłości norweskiego napastnika nabierają znaczenia w związku z sytuacją angielskiego klubu. Tym razem uwagę przyciągnęły słowa Matteo Moretto, który przekonuje, że gra w La Lidze jest jednym z marzeń 26-letniego piłkarza. Nie oznacza to jednak, że transfer jest już przygotowywany.
Haaland pozostaje jedną z największych gwiazd Premier League. Choć jego kontrakt z Manchesterem City obowiązuje jeszcze przez wiele lat, najnowsze informacje z Hiszpanii ponownie wywołały pytania o kolejny etap kariery Norwega. Szczególnie że nad klubem z Etihad Stadium wciąż wisi groźba poważnych sankcji związanych z naruszeniem przepisów finansowych.
Matteo Moretto o przyszłości Haalanda. Hiszpania ma być jego marzeniem
22 października Matteo Moretto, dziennikarz specjalizujący się w rynku transferowym, wypowiedział się na temat przyszłości Haalanda podczas programu organizowanego przez hiszpańską „Marcę”. Jego słowa przytoczył następnie portal Fichajes.com.
Według Moretto napastnik Manchesteru City zawsze starannie planował kolejne kroki w karierze, zwracając uwagę przede wszystkim na kwestie sportowe. Teraz jednym z jego celów ma być występ w lidze hiszpańskiej.
„Myślę, że jego następnym krokiem będzie La Liga” – powiedział Matteo Moretto, cytowany przez „Marcę”.
Dziennikarz zaznaczył również, że nie wiadomo jeszcze, do którego zespołu mógłby trafić Haaland. Z przekazywanych mu informacji ma jednak wynikać, że Norweg chciałby kiedyś zagrać w Hiszpanii.
W tej wypowiedzi najważniejsze jest rozróżnienie między planami na przyszłość a konkretną decyzją transferową. Moretto nie wskazał daty możliwego odejścia ani klubu prowadzącego rozmowy z napastnikiem.
Manchester City czeka na rozstrzygnięcie. Sankcje mogą zmienić sytuację
Spekulacje wokół Haalanda pojawiają się w wyjątkowo trudnym dla Manchesteru City momencie. 29 września 2026 roku Premier League opublikowała ustalenia niezależnej komisji, która uznała klub za winny poważnych naruszeń przepisów finansowych obejmujących dziewięć sezonów, od 2009/2010 do 2017/2018.
Manchester City nie zgadza się z tym rozstrzygnięciem i utrzymuje, że nie dopuścił się zarzucanych mu nieprawidłowości. Klub złożył odwołanie, co Premier League potwierdziła 2 października. Postępowanie nadal trwa, a ostateczne konsekwencje sportowe pozostają nieznane.
Wśród możliwych kar wymienia się wysokie grzywny, odjęcie punktów oraz poważniejsze sankcje sportowe. W medialnych analizach pojawia się nawet scenariusz spadku Manchesteru City z Premier League.
Dla przyszłości Haalanda istotne będą przede wszystkim trzy kwestie:
- Ostateczny wynik postępowania – odwołanie może wpłynąć na ustalenia komisji, a ewentualna kara będzie miała znaczenie dla funkcjonowania klubu.
- Ambicje sportowe napastnika – możliwość regularnej gry na najwyższym poziomie, w tym w Lidze Mistrzów, może odegrać ważną rolę przy podejmowaniu decyzji.
- Stanowisko Manchesteru City – nawet zainteresowanie ze strony wielkiego klubu nie oznacza, że Anglicy zgodzą się na sprzedaż swojego najważniejszego strzelca.
Trzeba przy tym pamiętać, że ewentualna degradacja pozostaje tylko jednym z rozważanych scenariuszy. Nie została ogłoszona ani nie można dziś traktować jej jako przesądzonej.
Real Madryt czy FC Barcelona? Dwa możliwe kierunki
Jeśli Haaland rzeczywiście zdecyduje się kiedyś na przeprowadzkę do Hiszpanii, uwaga naturalnie skieruje się na Real Madryt i FC Barcelonę. Oba kluby regularnie pojawiają się w medialnych rozważaniach dotyczących przyszłości norweskiego napastnika.
Real Madryt byłby kierunkiem szczególnie interesującym ze względu na historię wielkich transferów i ambicje związane z rywalizacją o najważniejsze europejskie trofea. O zainteresowaniu sprowadzeniem Haalanda do Madrytu mówiło się już wcześniej.
W czerwcu 2026 roku sprawa nabrała rozgłosu po deklaracjach jednego z kandydatów na prezesa Realu. Manchester City stanowczo zdementował wówczas informacje o rzekomych możliwościach przeprowadzenia transferu na podstawie specjalnej klauzuli kontraktowej. Stanowisko klubu opisała agencja Reuters.
Barcelona również mogłaby być atrakcyjnym miejscem dla Norwega. Taki transfer zależałby jednak nie tylko od jego zainteresowania, lecz także od możliwości finansowych katalońskiego klubu oraz planów dotyczących obsady pozycji środkowego napastnika.
Sam fakt, że Real Madryt i Barcelona są wymieniane jako potencjalne kierunki, nie potwierdza rozmów transferowych. Moretto mówił o La Lidze, a nie o uzgodnionym przejściu do jednego z jej czołowych zespołów.
Kontrakt Haalanda ważny do 2034 roku. To poważna przeszkoda
Największą przeszkodą dla potencjalnych kupujących pozostaje sytuacja kontraktowa zawodnika. W styczniu 2025 roku Haaland podpisał nową, niezwykle długą umowę z Manchesterem City. Jak potwierdził oficjalny serwis klubu, kontrakt obowiązuje do lata 2034 roku.
To oznacza, że City nie znajduje się pod presją zbliżającego się końca umowy. Ewentualne przenosiny do Hiszpanii wymagałyby porozumienia między klubami, chyba że w przyszłości sytuacja prawna lub kontraktowa zawodnika ulegnie zmianie.
Na obecnym etapie można wskazać kilka istotnych faktów:
- Haaland pozostaje zawodnikiem Manchesteru City i ma ważny kontrakt do 2034 roku.
- Matteo Moretto uważa, że Norweg chciałby w przyszłości występować w La Lidze.
- Nie ogłoszono porozumienia transferowego z Realem Madryt, Barceloną ani innym hiszpańskim klubem.
Czy Haaland rzeczywiście opuści Manchester City?
Na razie nie ma podstaw, by przesądzać o odejściu napastnika. Wypowiedź Moretto jest interesującą wskazówką dotyczącą możliwego kierunku kariery, ale nie stanowi zapowiedzi rychłego transferu.
Kluczowe znaczenie może mieć dalszy rozwój sprawy finansowej Manchesteru City. Jeżeli klub zostanie dotknięty poważnymi sankcjami sportowymi, pytania o przyszłość jego największych gwiazd staną się jeszcze bardziej aktualne.
Jedno wydaje się pewne: dopóki Haaland będzie utrzymywał swoją wysoką formę, zainteresowanie jego przyszłością nie osłabnie. Hiszpania pozostaje realnym kierunkiem na dalszym etapie kariery, ale dziś trudno wskazać, kiedy i na jakich warunkach taki transfer mógłby dojść do skutku.
Pytania o przyszłość pojawiają się również wokół Jana Urbana, po doniesieniach o skargach reprezentantów Polski, które miały trafić do PZPN.




Dyskusja (1)