Końcówka meczu Pogoni Szczecin z Radomiakiem Radom (4:3) przyniosła sceny, które mogą mieć poważne konsekwencje dla Ibrahimy Camary. Piłkarz gości otrzymał czerwoną kartkę, a następnie wrócił z tunelu i zaatakował Darko Churlinova. Zawodnik Pogoni ujawnił później, że przed incydentem w ogóle nie rozmawiał z Camarą i nie zna powodów jego zachowania. Portal informacyjny kuriersportu.pl przedstawia przebieg wydarzeń z 24 października 2026 roku, reakcje uczestników oraz możliwe następstwa dyscyplinarne.
O zdarzeniu zrobiło się głośno za sprawą nagrań pokazujących zamieszanie przy ławkach rezerwowych. Jednak dopiero wypowiedź Churlinova pozwoliła poznać jego wersję wydarzeń. Reprezentant Macedonii Północnej nie ukrywał zaskoczenia, a jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza samodzielnie domagać się określonej kary dla rywala.
Od nieuznanego gola do czerwonej kartki. Co wydarzyło się w Szczecinie?
Sobotnie spotkanie 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy od początku było pełne zwrotów akcji. Radomiak dwukrotnie wychodził na prowadzenie, ale Pogoń za każdym razem odpowiadała. Po przerwie dwa gole Kamila Grosickiego dały gospodarzom przewagę 4:2. W 74. minucie Jan Grzesik zmniejszył straty, a jedenaście minut później wydawało się, że goście doprowadzili do remisu.
Fernand Goure trafił do siatki na 4:4, lecz po analizie VAR sędzia Bartosz Frankowski anulował bramkę z powodu wcześniejszego przewinienia napastnika Radomiaka na Dimitriosie Keramitsisie.
W trakcie weryfikacji tej sytuacji emocje wymknęły się spod kontroli. Ibrahima Camara kopnął Alessandro Riccio, który próbował zabrać piłkę ze środka boiska. Arbiter ostatecznie ukarał zawodnika Radomiaka bezpośrednią czerwoną kartką.
Przebieg spotkania, w tym wykluczenie Camary w 89. minucie, potwierdza oficjalna relacja Ekstraklasy.
Najważniejsze momenty nerwowej końcówki:
- 85. minuta: Goure zdobywa bramkę dla Radomiaka, która zostaje później anulowana po analizie VAR.
- 89. minuta: Camara otrzymuje czerwoną kartkę za kopnięcie przeciwnika.
- Po wykluczeniu: zawodnik gości wraca z tunelu i uderza Churlinova w okolicy ławek rezerwowych.
- Po wznowieniu gry: mimo długiej przerwy i doliczonego czasu wynik nie ulega zmianie. Pogoń wygrywa 4:3.
Czerwona kartka nie zakończyła konfliktu. Najbardziej kontrowersyjna część zachowania Camary nastąpiła już po jego zejściu z boiska.
Camara wrócił z tunelu. Churlinov nie spodziewał się ataku

Po wykluczeniu Camara skierował się w stronę szatni. Niespodziewanie zawrócił jednak i ponownie pojawił się w pobliżu strefy technicznej. Na nagraniach udostępnionych po meczu widać, jak dochodzi do fizycznego ataku na Darko Churlinova.
Istotny jest również fakt, że Churlinov nie był już wtedy zawodnikiem uczestniczącym w grze. Według oficjalnego protokołu opuścił boisko w 79. minucie, kiedy zastąpił go Natan Ława.
W rozmowie z Pogoń SportNet, opublikowanej 24 października o godzinie 21:34, skrzydłowy wyjaśnił, że przed zdarzeniem prowadził rozmowę z innym piłkarzem. Camara nie uczestniczył w tej wymianie zdań.
„Nie, nic do niego nie mówiłem, nie zamieniliśmy ani słowa”.
Churlinov przyznał, że nie zauważył nawet zbliżającego się przeciwnika. Jego zdaniem nie wydarzyło się nic, co mogłoby uzasadniać taką reakcję. Nie potrafił też wskazać przyczyny, dla której Camara postanowił ponownie pojawić się przy ławkach.
Piłkarz Pogoni wyraźnie oddzielił ocenę samego zachowania od emocji towarzyszących spotkaniu. Uznał atak za niedopuszczalny, ale nie próbował przedstawiać siebie jako osoby, która powinna rozstrzygać o przyszłości zawodnika Radomiaka.
Motyw powrotu Camary z tunelu pozostaje niewyjaśniony. Wypowiedź Churlinova nie potwierdza, aby między zawodnikami doszło wcześniej do osobistej sprzeczki.
Churlinov oczekuje reakcji władz Ekstraklasy
Reprezentant Macedonii Północnej nie chciał wskazywać konkretnego wymiaru dyskwalifikacji. Podkreślił jednak, że sprawa powinna zostać przeanalizowana przez władze rozgrywek, a sprawca musi liczyć się z konsekwencjami.
W rozmowie z Pogoń SportNet zaznaczył również, że emocje podczas meczu bywają ogromne i każdy może popełnić błąd. Nie zmieniło to jego oceny zachowania przeciwnika.
„Dla mnie takie zachowanie jest po prostu niedopuszczalne”.
Churlinov nie zamierzał rozwijać konfliktu ani przedstawiać własnych żądań dotyczących sankcji. Oczekiwał natomiast, że odpowiedzialne organy ocenią materiał z zajścia i podejmą stosowną decyzję.
Jego wypowiedź została także przytoczona 25 października przez Przegląd Sportowy Onet, który zwrócił uwagę na okoliczności ataku i reakcję poszkodowanego zawodnika.
John Carver skrytykował Tana Keslera. Kolejny wątek awantury

Kontrowersje nie ograniczyły się do zachowania Ibrahimy Camary. Po spotkaniu trener Radomiaka John Carver skierował pretensje również pod adresem Tana Keslera, dyrektora generalnego Pogoni Szczecin.
Szkoleniowiec zarzucił przedstawicielowi gospodarzy, że opuścił trybuny i pojawił się w strefie technicznej, przez co dodatkowo zaostrzył napiętą sytuację.
Jak relacjonuje PiłkaNożna.pl, Carver powiedział o zachowaniu Keslera, że ten:
„Dolał benzyny do ognia”.
Trener Radomiaka był rozczarowany jego obecnością przy boisku w chwili, gdy zawodnicy i członkowie sztabów próbowali poradzić sobie z narastającym konfliktem.
To jednak osobny element całego zajścia. Krytyka Keslera ze strony Carvera nie zmienia faktu, że bezpośrednią czerwoną kartkę otrzymał Camara, a jego późniejszy atak może wymagać odrębnej oceny dyscyplinarnej.
Jaka kara grozi Ibrahimi Camarze po meczu Pogoń – Radomiak?
Najważniejsze pytanie dotyczy teraz odpowiedzialności pomocnika Radomiaka. Czerwona kartka została już odnotowana w oficjalnym protokole, natomiast zachowanie po opuszczeniu murawy może być dodatkową okolicznością przy rozpatrywaniu sprawy.
Na 25 października 2026 roku nie ma potwierdzonej decyzji o wymiarze dodatkowej dyskwalifikacji Camary. Podawanie konkretnej liczby spotkań zawieszenia jako rozstrzygniętej kary byłoby zatem przedwczesne.
W zależności od kwalifikacji przewinień i ustaleń organu dyscyplinarnego w grę mogą wchodzić:
- Dyskwalifikacja meczowa wynikająca z bezpośredniej czerwonej kartki.
- Dłuższe zawieszenie, jeżeli zachowanie Camary zostanie ocenione jako poważniejsze naruszenie przepisów dyscyplinarnych.
- Inne sankcje przewidziane regulaminem, w tym ewentualna kara finansowa, jeśli właściwy organ znajdzie do tego podstawy.
Podstawowe zasady odpowiedzialności zawodników określa Regulamin Dyscyplinarny PZPN, dostępny w oficjalnym zbiorze dokumentów federacji. W rozgrywkach Ekstraklasy sprawy tego rodzaju rozpatruje Komisja Ligi.
Duże znaczenie może mieć rozróżnienie dwóch sytuacji: kopnięcia Riccio, za które Camara zobaczył czerwoną kartkę, oraz późniejszego ataku na Churlinova. Ten drugi incydent nastąpił już po wykluczeniu zawodnika i został zarejestrowany na nagraniu.
Materiał wideo może więc odegrać istotną rolę w ocenie całego zachowania. Sama obecność nagrania nie przesądza jednak ani o kwalifikacji przewinienia, ani o wysokości przyszłej kary.
Pogoń świętuje piąte zwycięstwo, Radomiak czeka na konsekwencje
Wynik 4:3 oznaczał dla Pogoni piątą ligową wygraną z rzędu. Szczecinianie zdobyli trzy punkty po spotkaniu, w którym dwukrotnie musieli odrabiać straty, a następnie bronili prowadzenia mimo coraz większej presji przeciwników.
Radomiak poniósł natomiast piątą kolejną porażkę w Ekstraklasie. Dla zespołu Johna Carvera ewentualna dłuższa nieobecność Camary byłaby następnym problemem w trudnym okresie sezonu.
Po sobotnim meczu pozostają zatem dwa odrębne tematy: zwycięstwo Pogoni w niezwykle emocjonującym spotkaniu oraz zachowanie, które może zakończyć się poważnymi sankcjami. Churlinov przedstawił swoją wersję wydarzeń i jasno ocenił atak. Teraz najważniejsze będzie ustalenie odpowiedzialności Camary na podstawie materiałów z meczu oraz przepisów dyscyplinarnych.
Po emocjach w Ekstraklasie warto też sprawdzić, o której 25 października odbędzie się El Clásico Barcelona – Real Madryt, gdzie oglądać mecz i jaki rekord może pobić Barcelona.




Dyskusja (1)