Robert Lewandowski nie zagra w poniedziałkowym meczu Bośnia i Hercegowina – Polska. Nie chodzi o uraz ani decyzję taktyczną Jana Urbana. Kapitan reprezentacji musi pauzować po zebraniu dwóch żółtych kartek w tej edycji Ligi Narodów. Druga przyszła w meczu z Rumunią, w którym Lewandowski chwilę wcześniej był głównym bohaterem i zakończył spotkanie z hat-trickiem, informuje kuriersportu.pl.
Polacy zagrają w Zenicy 5 października o godz. 20:45. I już przed pierwszym gwizdkiem wiadomo, że najważniejsza zmiana dotyczy środka ataku. Urban nie zostawił tej kwestii całkowicie otwartej – publicznie wskazał Mateusza Żukowskiego jako zawodnika, który ma dostać kolejną szansę.
Dlaczego Lewandowski nie gra z Bośnią?
Powód jest prosty: zawieszenie za kartki. Lewandowski dostał pierwszą żółtą kartkę 28 września w wyjazdowym meczu ze Szwecją, a kolejną 2 października przeciwko Rumunii. Właśnie ta druga oznaczała przymusową pauzę w następnym spotkaniu Ligi Narodów.
Oficjalna relacja Polskiego Związku Piłki Nożnej z meczu Polska – Rumunia odnotowuje kartkę Lewandowskiego w 42. minucie i wprost informuje, że wyklucza ona kapitana z meczu w Zenicy. Szczegóły można sprawdzić w oficjalnym podsumowaniu PZPN. Pierwsza kartka z tego cyklu widnieje natomiast w protokole spotkania Szwecja – Polska.
| Co wiadomo przed meczem? | Stan na 5 października |
|---|---|
| Mecz | Bośnia i Hercegowina – Polska |
| Początek | 5 października, godz. 20:45 |
| Miejsce | Stadion Bilino Polje w Zenicy |
| Robert Lewandowski | Nie zagra – pauzuje za żółte kartki |
| Zawodnik wskazany przez Urbana | Mateusz Żukowski |
Hat-trick, a potem kartka. Jeden mecz dał Lewandowskiemu skrajne emocje
Absencja kapitana zwraca uwagę tym bardziej, że zaledwie trzy dni wcześniej Lewandowski rozegrał swój najlepszy mecz w reprezentacji od dawna. Polska rozbiła Rumunię 6:0, a napastnik strzelił trzy gole. To właśnie podczas tego spotkania zobaczył jednak żółtą kartkę, która zamknęła mu drogę do występu przeciwko Bośni i Hercegowinie.
„Bardzo żałuję żółtej kartki, przez co nie będę mógł zagrać w Bośni”.
Tak Lewandowski mówił po meczu z Rumunią w wypowiedzi opublikowanej przez PZPN. Sam piłkarz tłumaczył też, że kartka była konsekwencją spóźnionej interwencji, a nie celowym działaniem.
To ważne, bo po spotkaniu pojawiły się sugestie, że kapitan mógł celowo „wykartkować się” przed wyjazdem do Zenicy. Jan Urban takie insynuacje odrzucił.
Dlaczego Lewandowski opuścił zgrupowanie?

Skoro zawieszenie było pewne, Lewandowski nie poleciał z drużyną do Bośni i Hercegowiny. Rzecznik reprezentacji Emil Kopański potwierdził, że po meczu z Rumunią kapitan pożegnał się z zespołem. Informację o jego odejściu ze zgrupowania opisał Przegląd Sportowy Onet.
Nieobecność Lewandowskiego w Zenicy nie jest więc osobną decyzją sportową Urbana. Jest bezpośrednią konsekwencją zawieszenia. Selekcjoner podczas konferencji przed spotkaniem podkreślał, że zespół musi poradzić sobie bez kapitana; komunikat opublikowała oficjalna strona Łączy nas piłka.
Kto zastąpi Lewandowskiego? Urban wskazał Mateusza Żukowskiego
Najważniejsza odpowiedź dla kibiców padła jeszcze przed meczem. Jan Urban w rozmowie z TVP Sport wskazał Mateusza Żukowskiego.
„Swoją kolejną szansę dostanie Mateusz Żukowski”.
Pełną wypowiedź selekcjonera opublikował TVP Sport. Ostateczna jedenastka zostanie oczywiście potwierdzona dopiero przed pierwszym gwizdkiem, ale sygnał ze strony Urbana jest wyjątkowo czytelny: to Żukowski ma dostać możliwość zastąpienia kapitana w ataku.
Dla 24-letniego napastnika to ważny test. W obecnym zgrupowaniu dostał już minuty w reprezentacji, a teraz ma wejść w rolę, którą przez lata niemal automatycznie zajmował Lewandowski. Nie chodzi przy tym o próbę znalezienia „drugiego Lewego”. Polska potrzebuje przede wszystkim zawodnika, który będzie potrafił zająć stoperów, utrzymać piłkę pod presją i otworzyć miejsce dla pomocników wchodzących z drugiej linii.
Co Polska traci bez Lewandowskiego?
Hat-trick z Rumunią najlepiej pokazał, że nawet w wieku 38 lat Lewandowski nadal może przesądzać o wyniku spotkania reprezentacji. Jego brak wpływa nie tylko na liczbę potencjalnych sytuacji bramkowych.
- mniej doświadczenia w polu karnym – Lewandowski najlepiej w tej kadrze czyta moment do wyjścia przed obrońcę;
- brak naturalnego punktu odniesienia dla dośrodkowań – skrzydłowi i boczni obrońcy muszą inaczej dobierać rozwiązania;
- mniej pewności przy stałych fragmentach i rzutach karnych;
- inna odpowiedzialność dla drugiej linii – Piotr Zieliński, Nicola Zalewski czy Sebastian Szymański będą musieli częściej kończyć akcje sami.
To właśnie dlatego mecz z Bośnią będzie czymś więcej niż zwykłym sprawdzianem rezerwowego napastnika. Urban dostanie odpowiedź, jak jego drużyna wygląda wtedy, gdy nie może oprzeć ataku na jednym z najlepszych strzelców w historii europejskich reprezentacji.
Żukowski za Lewandowskiego, ale cały ciężar nie może spaść na jednego zawodnika

Najłatwiej byłoby sprowadzić zmianę do prostego równania: Lewandowski wypada, Żukowski wchodzi. W praktyce Polska będzie musiała zmienić sposób tworzenia sytuacji. Żukowski nie ma doświadczenia kapitana i nie powinien być rozliczany z kopiowania jego stylu.
Znacznie ważniejsze będzie to, czy reprezentacja potrafi:
- szybko przenosić piłkę pod pole karne Bośniaków;
- wykorzystywać ruch napastnika do tworzenia miejsca dla Zalewskiego i Szymańskiego;
- nie uzależniać ataku wyłącznie od dośrodkowań;
- utrzymać intensywność po wysokim zwycięstwie z Rumunią.
Przed meczem z Rumunią wiele uwagi poświęcano powrotowi Roberta Lewandowskiego do pierwszego składu reprezentacji. Decyzja Jana Urbana szybko się obroniła – kapitan odpowiedział hat-trickiem i był jednym z głównych bohaterów wysokiego zwycięstwa. Teraz sytuacja odwraca się o 180 stopni: selekcjoner musi ułożyć skuteczny atak bez Lewandowskiego i znaleźć rozwiązanie, które pozwoli Polsce zachować ofensywną siłę również bez swojego najlepszego strzelca.
Bośnia – Polska: stawka jest większa niż brak kapitana
Po trzech kolejkach Polska ma cztery punkty. Bośnia i Hercegowina zgromadziła pięć, a prowadząca Szwecja siedem. To oznacza, że bezpośredni mecz w Zenicy może zmienić układ grupy B4. Zwycięstwo pozwoli Biało-Czerwonym wyprzedzić Bośniaków i znacznie poprawić sytuację przed listopadowymi spotkaniami.
| Drużyna | Punkty po 3 meczach |
|---|---|
| Szwecja | 7 |
| Bośnia i Hercegowina | 5 |
| Polska | 4 |
| Rumunia | 0 |
Terminarz i oficjalne informacje dotyczące meczu Bośnia i Hercegowina – Polska publikuje również UEFA.
Najważniejsze przed pierwszym gwizdkiem
Lewandowski nie zagra z powodu zawieszenia za dwie żółte kartki, a nie kontuzji. Po meczu z Rumunią opuścił zgrupowanie i nie poleciał z reprezentacją do Zenicy. Jan Urban wskazał Mateusza Żukowskiego jako zawodnika, który ma dostać szansę w ataku.
Dla Polski to pierwszy tak wyraźny sprawdzian po efektownym 6:0 z Rumunią. Tym razem wynik trzeba będzie zrobić bez piłkarza, który trzy dni wcześniej zdobył połowę bramek zespołu.
W tym kontekście warto też sprawdzić, dlaczego Borussia Dortmund ponownie zainteresowała się Marcelem Regułą po nieudanym transferze latem.




Dyskusja (3)