Jan Zieliński i Marc Polmans awansowali do drugiej rundy turnieju deblowego ATP Masters 1000 w Szanghaju. Polsko-australijska para pokonała Chińczyków Fumina Jianga i Tianhuia Zhanga 7:6(3), 6:2, choć w pierwszym secie znalazła się o krok od porażki. Jak odnotowuje portal informacyjny kuriersportu.pl, kolejnym wyzwaniem dla Polaka będzie spotkanie z Julianem Cashem i Lloydem Glasspoolem, triumfatorami Wimbledonu z 2025 roku.
Jan Zieliński wygrał w Szanghaju, ale pierwszy set mógł skończyć się zupełnie inaczej
Niedzielny mecz, rozegrany 11 października, trwał około 80 minut. Zieliński i Polmans byli faworytami spotkania z chińskim duetem, który otrzymał od organizatorów dziką kartę. Jiang i Zhang dopiero debiutowali na tym poziomie rozgrywek, lecz szybko pokazali, że nie zamierzają ograniczać się do roli statystów.
Polak i Australijczyk przełamali serwis rywali w piątym gemie, ale nie utrzymali przewagi. Gospodarze odrobili stratę i coraz odważniej atakowali przy podaniu przeciwników. Najtrudniejszy moment dla Zielińskiego nadszedł przy stanie 5:6.
Chińczycy wypracowali aż cztery piłki setowe. Wystarczyło wykorzystać jedną, by niespodziewanie objąć prowadzenie w meczu. Zieliński i Polmans za każdym razem potrafili jednak wyjść z opresji, doprowadzając do tie-breaka.
Cztery obronione piłki setowe i wygrany tie-break 7:3 – właśnie ta końcówka, a nie znacznie spokojniejszy drugi set, okazała się najważniejszym fragmentem spotkania.
Po zwycięstwie w pierwszej partii Polak i Australijczyk przejęli kontrolę nad wydarzeniami. W drugim secie również stracili jedno własne podanie, ale szybko odpowiedzieli kolejnymi przełamaniami. Przy stanie 5:2 wykorzystali pierwszą piłkę meczową.
Końcowy wynik sugeruje stosunkowo łatwe zwycięstwo. W rzeczywistości niewiele brakowało, by Zieliński musiał odrabiać stratę seta przeciwko tenisistom debiutującym w głównym cyklu ATP.
Przebieg spotkania szczegółowo przedstawił WP SportoweFakty, a rezultat potwierdziła również Polska Agencja Prasowa w materiale opublikowanym przez Przegląd Sportowy.
Z kim zagra Jan Zieliński w drugiej rundzie? Rywale mają wielkoszlemowy tytuł

W 1/8 finału poziom trudności wyraźnie wzrośnie. Przeciwnikami Zielińskiego i Polmansa będą Julian Cash i Lloyd Glasspool, Brytyjczycy rozstawieni w Szanghaju z numerem piątym.
Cash i Glasspool również musieli walczyć o awans. W pierwszej rundzie pokonali Luciano Darderiego i Tomása Martína Etcheverry’ego 1:6, 6:3, 10:8. Po przegraniu pierwszej partii odwrócili losy spotkania, rozstrzygając decydujący super tie-break na swoją korzyść. Wynik potwierdza Eurosport.
O klasie brytyjskiego duetu najlepiej świadczą jego dotychczasowe osiągnięcia:
- Wimbledon 2025 – Cash i Glasspool zdobyli tytuł w grze podwójnej mężczyzn.
- ATP Masters 1000 w Toronto 2025 – wywalczyli wspólnie trofeum na kortach twardych.
- Sezon 2025 – zakończyli rok jako najwyżej sklasyfikowany duet w rankingu drużyn deblowych ATP.
Ich zwycięstwo na Wimbledonie miało historyczne znaczenie. Jak przypomina oficjalny serwis ATP, zostali pierwszą od 1936 roku parą złożoną wyłącznie z Brytyjczyków, która wygrała wielkoszlemowy turniej debla mężczyzn.
Zieliński i Polmans trafiają więc na specjalistów, którzy nie tylko potrafią wygrywać najważniejsze turnieje, ale mają też duże doświadczenie w meczach rozstrzyganych pod presją.
Zieliński i Polmans dopiero budują wspólną grę
Polak i Australijczyk stosunkowo niedawno rozpoczęli wspólne występy w głównym cyklu ATP. Ich pierwszym turniejem był tegoroczny ATP 500 w Tokio, gdzie dotarli do ćwierćfinału. Szanghaj jest zatem kolejną okazją do sprawdzenia współpracy przeciwko wymagającym przeciwnikom.
Sam Zieliński ma już doświadczenie w zdobywaniu wielkoszlemowych trofeów. W 2024 roku wspólnie z Hsieh Su-wei wygrał Australian Open oraz Wimbledon w grze mieszanej. W Melbourne sięgnął po tytuł po niezwykle zaciętym finale, w którym polsko-tajwańska para obroniła piłkę meczową.
Po zwycięstwie na Wimbledonie Zieliński nie ukrywał emocji:
„To niesamowite uczucie. Marzyłem o tej chwili od bardzo dawna”.Jan Zieliński po finale Wimbledonu 2024, wypowiedź w tłumaczeniu z języka angielskiego, ATP Tour.
Triumfy w mikście potwierdzają umiejętności Zielińskiego w grze podwójnej, choć rywalizacja w deblu mężczyzn stawia przed nim inne wyzwania. Z Polmansem musi jeszcze wypracować odpowiednie porozumienie, szczególnie podczas wymian przy siatce i w ustawieniu przy returnie.
Co może zdecydować o wyniku meczu Zieliński – Polmans kontra Cash – Glasspool?
Spotkanie z Brytyjczykami będzie znacznie poważniejszym sprawdzianem niż starcie z chińskimi debiutantami. Cash i Glasspool tworzą zgrany duet, a na szybkiej, twardej nawierzchni ich doświadczenie może mieć szczególne znaczenie.
W grze Zielińskiego i Polmansa warto zwrócić uwagę na trzy elementy:
- Skuteczność pierwszego podania. Utrzymywanie własnych gemów serwisowych ograniczy okazje Brytyjczyków do przełamań.
- Reakcję po returnie. W deblu często już drugi kontakt z piłką decyduje o tym, która para przejmie inicjatywę przy siatce.
- Współpracę w ważnych punktach. Mecz z Jiangiem i Zhangiem pokazał, że Polak i Australijczyk potrafią bronić się w trudnych sytuacjach, ale przeciwko bardziej doświadczonym rywalom podobne błędy mogą kosztować znacznie więcej.
W Szanghaju spotkają się zatem dwie pary o różnym stopniu zgrania. Brytyjczycy mają za sobą wspólne wielkie sukcesy, natomiast Zieliński i Polmans wciąż poznają swoje możliwości w rywalizacji turniejowej.
Kiedy kolejny mecz Jana Zielińskiego w Szanghaju?
Spotkanie Zieliński/Polmans – Cash/Glasspool odbędzie się w ramach drugiej rundy, czyli 1/8 finału debla ATP Masters 1000 w Szanghaju. Dokładna godzina rozpoczęcia nie została jeszcze potwierdzona w dostępnych informacjach.
Turniej Rolex Shanghai Masters potrwa do 18 października. Aktualny terminarz i drabinkę można sprawdzać na oficjalnej stronie ATP Tour.
Dla Zielińskiego zwycięstwo nad Brytyjczykami oznaczałoby awans do ćwierćfinału jednego z najważniejszych turniejów deblowych jesiennej części sezonu. Po nerwowym otwarciu w Szanghaju polsko-australijska para będzie musiała zaprezentować znacznie równiejszą grę, by sprawić niespodziankę przeciwko mistrzom Wimbledonu.
Warto również przypomnieć, jak Magdalena Fręch dostała się do turnieju w Wuhan mimo porażki w kwalifikacjach i kiedy może zmierzyć się z Igą Świątek.



