Lech Poznań wraca do ligowej rywalizacji z szansą na odrobienie strat do lidera Ekstraklasy. W niedzielę 18 października mistrzowie Polski podejmą Koronę Kielce, a stawką spotkania będą nie tylko trzy punkty, lecz także utrzymanie kontaktu z Górnikiem Zabrze. Jak informuje portal sportowy kuriersportu.pl, mecz rozpocznie się o godzinie 17:30 i będzie dostępny w otwartej telewizji. Dla gospodarzy to również okazja, by odpowiedzieć na dotkliwą porażkę w Lidze Europy.
Spotkanie 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy zostanie rozegrane na Enea Stadionie przy ulicy Bułgarskiej w Poznaniu. Lech przystępuje do niego jako faworyt, ale Korona ma argument, którego nie należy lekceważyć: w tym sezonie lepiej punktuje na wyjazdach niż przed własnymi kibicami.
Lech Poznań goni Górnika. Jak wygląda sytuacja w tabeli?

Przed rozpoczęciem niedzielnych spotkań Lech miał 22 punkty po dziewięciu meczach. Poznaniacy zajmowali trzecie miejsce, za Górnikiem Zabrze (25 punktów) i Legią Warszawa (23 punkty), która w sobotę zremisowała z Cracovią. W porównaniu z najważniejszymi konkurentami Kolejorz rozegrał jednak mniej spotkań.
Wyniki niedzielnych meczów mogą zatem wyraźnie zmienić układ czołówki. Górnik mierzy się wcześniej z Piastem Gliwice, a Lech, w przypadku zwycięstwa nad Koroną, powiększy swój dorobek do 25 punktów. To, czy wystarczy to do objęcia prowadzenia, zależy również od rezultatu spotkania w Zabrzu.
Największym atutem poznaniaków pozostaje ofensywa. W dziewięciu ligowych występach zdobyli już 21 bramek, co daje średnią ponad dwóch trafień na mecz.
Ostatnie występy w Ekstraklasie potwierdzają tę skuteczność. Lech pokonał Radomiaka Radom 5:1, a następnie wygrał na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 4:1. W dwóch spotkaniach strzelił więc dziewięć goli.
Aktualne zestawienie drużyn i wyniki pozostałych spotkań można sprawdzić na oficjalnej stronie Ekstraklasy.
Po porażce z Bayerem Lech ma niewiele czasu na regenerację
Ligowa forma Kolejorza mocno kontrastuje z jego wynikami w europejskich pucharach. W czwartek 15 października zespół Nielsa Frederiksena przegrał u siebie 0:4 z Bayerem Leverkusen w Lidze Europy. Wcześniej takim samym rezultatem zakończył się jego wyjazdowy mecz z Crystal Palace.
Od spotkania z niemieckim zespołem do pierwszego gwizdka przeciwko Koronie mijają niespełna trzy doby. To oznacza ograniczony czas na odpoczynek i przygotowanie do kolejnego rywala.
Dla sztabu Lecha najważniejsze będą trzy kwestie:
- Regeneracja zawodników – po intensywnym meczu europejskim trener musi ocenić, którzy piłkarze są gotowi na kolejne 90 minut.
- Skuteczność w ataku – poznaniacy powinni wykorzystać dobrą dyspozycję strzelecką z ostatnich kolejek ligowych.
- Organizacja defensywy – po czterech straconych bramkach z Bayerem istotne będzie ograniczenie przestrzeni do kontrataków Korony.
Frederiksen musi przy tym uwzględnić dalszy terminarz. Już 22 października Lech ponownie zagra w Lidze Europy, tym razem z Sunderlandem. Niedzielna rywalizacja będzie więc kolejnym sprawdzianem umiejętnego łączenia występów na dwóch frontach.
Korona Kielce nie zamierza ograniczać się do obrony

Goście zajmowali przed niedzielą ósme miejsce z dorobkiem 15 punktów po dziesięciu spotkaniach. W poprzedniej kolejce przegrali 0:2 z Pogonią Szczecin, ale wcześniej potrafili pokonać Raków Częstochowa 3:2 i Śląsk Wrocław 2:1.
Szczególnie interesująco wygląda bilans wyjazdowy drużyny Jacka Zielińskiego. Korona zdobyła poza Kielcami dziewięć punktów, zwyciężając w Płocku, Łodzi i Wrocławiu. Poznań będzie znacznie trudniejszym terenem, jednak wyniki te pokazują, że kielczanie potrafią wygrywać również bez wsparcia własnych trybun.
Przed spotkaniem trener Korony podkreślił, że jego drużyna musi zagrać odważniej niż w Szczecinie.
„Lecha trzeba zaatakować, grać odważnie i to powinien być klucz do sukcesu” – Jacek Zieliński, trener Korony Kielce.
Wypowiedź szkoleniowca przytoczono w oficjalnej zapowiedzi opublikowanej przez Lecha Poznań.
Kluczowe dla gości może być wyjście spod pressingu gospodarzy. Lech potrafi przejmować inicjatywę i szybko przenosić grę pod bramkę przeciwnika. Jeśli Korona skoncentruje się wyłącznie na bronieniu własnego pola karnego, ryzykuje, że przez długie fragmenty meczu będzie pozostawać pod presją.
Szansą kielczan mogą okazać się momenty, w których gospodarze zaangażują większą liczbę zawodników w atak i pozostawią przestrzeń za linią pomocy.
Historia meczów Lecha z Koroną przemawia za gospodarzami
Niedzielne starcie będzie 39. ligowym spotkaniem tych drużyn. W dotychczasowych 38 meczach Lech odniósł 21 zwycięstw, 11 razy padł remis, a sześć spotkań wygrała Korona.
Ostatnie bezpośrednie pojedynki również były korzystne dla poznaniaków. W lutym 2026 roku Kolejorz zwyciężył w Kielcach 2:1. Wcześniej przed własną publicznością zanotował remis 1:1 oraz wygraną 2:0.
Historia nie przesądza jednak o wyniku najbliższego meczu. Korona miała więcej czasu na przygotowania, natomiast Lech będzie musiał szybko odzyskać odpowiedni rytm po czwartkowym występie w Europie. Pierwszy kwadrans może pokazać, czy gospodarze od początku narzucą wysokie tempo, czy też przyjezdni zdołają uspokoić grę.
Lech Poznań – Korona Kielce. O której mecz i gdzie oglądać za darmo?
Spotkanie odbędzie się w niedzielę 18 października 2026 roku. Transmisję przeprowadzi TVP Sport, a kibice będą mogli śledzić rywalizację również przez internet bez konieczności wykupywania abonamentu.
- Data: niedziela, 18 października 2026 roku.
- Godzina rozpoczęcia: 17:30.
- Miejsce: Enea Stadion, Poznań.
- Rozgrywki: 11. kolejka PKO BP Ekstraklasy.
- Transmisja telewizyjna: TVP Sport oraz CANAL+ Sport 3.
- Transmisja online: tvpsport.pl, aplikacja TVP Sport i serwis CANAL+.
- Początek transmisji TVP: 17:00.
Mecz skomentują Mateusz Borek i Grzegorz Mielcarski. Szczegóły programu oraz dostęp do transmisji internetowej znajdują się w serwisie TVP Sport.
Trzy punkty mogą wiele zmienić w czołówce Ekstraklasy
Lech przystąpi do meczu z większą presją wyniku. Walczy o odzyskanie pozycji w ścisłej czołówce i nie może pozwolić sobie na częste straty punktów u siebie, szczególnie w sezonie wymagającym gry w europejskich pucharach.
Korona ma natomiast okazję udowodnić, że jej wyjazdowe zwycięstwa nie były przypadkowe. Zdobycie punktów w Poznaniu pozwoliłoby kielczanom poprawić sytuację w tabeli i odzyskać pewność po ostatniej porażce.
Gospodarze mają po swojej stronie skuteczność, własne boisko i korzystny bilans bezpośrednich spotkań. Goście – dłuższy odpoczynek i doświadczenie z udanych wyjazdów. To wystarczające powody, by niedzielny mecz przy Bułgarskiej traktować jako jedno z ciekawszych wydarzeń 11. kolejki Ekstraklasy.
Oprócz rywalizacji w Ekstraklasie warto też sprawdzić, jak Chicago Fire z Robertem Lewandowskim awansowało do play-offów MLS 2026 mimo porażki z New England.



