Anastazja Kuś zdobyła mistrzostwo świata juniorek, Jan Delewski należał do najlepszych młociarzy globu w swojej kategorii wiekowej, a Jakub Rodziak zakończył światowy czempionat w czołowej ósemce dyskoboli. Cała trójka powalczy o wyróżnienie Nadzieja Roku polskiej lekkiej atletyki. Serwis informacyjny kuriersportu.pl porównuje ich najważniejsze osiągnięcia przed galą ORLEN Złote Kolce Śląskie 2026, zaplanowaną na 23 października.
Nadzieja Roku 2026. PZLA ogłosił trzech nominowanych
Polski Związek Lekkiej Atletyki potwierdził nazwiska zawodników nominowanych do jednej z najciekawszych nagród kończącego się sezonu. Wyróżnienie otrzyma sportowiec, którego osiągnięcia i perspektywy rozwoju zostaną najwyżej ocenione przez kapitułę.
Na oficjalnej stronie PZLA wiceprezes związku Tomasz Majewski wskazał trójkę kandydatów: Anastazję Kuś, Jana Delewskiego i Jakuba Rodziaka.
„Nagroda nadziei roku czeka na kogoś z tria naszych młodych zawodników”.– Tomasz Majewski, wiceprezes PZLA
Wszyscy nominowani urodzili się w 2007 roku, a w sierpniu reprezentowali Polskę podczas mistrzostw świata U20 w amerykańskim Eugene. Ich wyniki pokazują jednak trzy różne historie: zdobycia mistrzowskiego tytułu, imponującego potencjału wynikowego oraz wszechstronności w konkurencjach technicznych.
Anastazja Kuś. Mistrzyni świata z rekordem Polski U20

Najmocniejszym argumentem Anastazji Kuś jest złoty medal mistrzostw świata do lat 20. W sierpniowym finale biegu na 400 metrów w Eugene Polka zwyciężyła z czasem 51,06 sekundy, ustanawiając rekord Polski juniorek.
Było to pierwsze w historii polskie złoto na tym dystansie podczas mistrzostw świata U20. Szczególnie imponujący okazał się sposób odniesienia zwycięstwa – Kuś rozstrzygnęła walkę o najwyższe miejsce na podium na ostatnich metrach.
Już wcześniej zawodniczka KS AZS UWM Olsztyn potwierdzała rozwój formy. W czerwcu podczas mityngu w Marsylii uzyskała 51,64 s, a w lipcu została mistrzynią Polski U20 na 400 metrów z wynikiem 52,37 s.
Na jej korzyść przemawiają również doświadczenia z rywalizacji seniorskiej. W marcu znalazła się w reprezentacji Polski, która zajęła czwarte miejsce w sztafecie 4 × 400 metrów podczas halowych mistrzostw świata w Toruniu.
Jej osiągnięcia zostały zauważone także poza Polską. We wrześniu European Athletics nominowało ją do wyróżnienia dla wschodzącej gwiazdy europejskiej lekkoatletyki.
Kuś ma przewagę, której nie da się sprowadzić wyłącznie do statystyk – w najważniejszym indywidualnym starcie sezonu pokonała wszystkie rywalki i zdobyła złoto.
Jej wyniki można sprawdzić w oficjalnej bazie statystycznej PZLA.
Jan Delewski. Wynik 77,57 m pokazał jego ogromny potencjał

Jan Delewski z LLKS Ziemi Kociewskiej Skórcz był jednym z najpoważniejszych kandydatów do medalu mistrzostw świata U20 w rzucie młotem.
21 czerwca podczas zawodów w Warszawie uzyskał 77,57 m młotem o wadze 6 kg. Był to jego rekord życiowy i jeden z dwóch najlepszych wyników na świecie w kategorii juniorów w sezonie 2026.
Przed rozpoczęciem mistrzostw w Eugene PZLA przedstawiał Delewskiego jako lidera światowych tabel. Młociarz zdawał sobie sprawę, że tak wysoka pozycja oznacza również większą presję.
„Dla mnie to też nowe doświadczenie, że jadę na imprezę jako lider”.– Jan Delewski w wypowiedzi dla PZLA przed mistrzostwami świata U20
W kwalifikacjach światowego czempionatu Delewski rzucił 73,61 m i awansował do finału z drugim rezultatem całej stawki. Medal wydawał się osiągalny, ale decydujący konkurs ułożył się inaczej. Najdalszy rzut Polaka mierzył 71,49 m, co dało mu dziesiąte miejsce.
To rozczarowanie względem wcześniejszych oczekiwań, ale nie przekreśla wartości całego sezonu. Delewski kilkukrotnie przekraczał granicę 74 metrów, a jego czerwcowy rekord potwierdził możliwość rywalizowania z najlepszymi juniorami świata.
W przypadku Delewskiego pytanie nie dotyczy tego, czy ma talent. Chodzi o to, jak szybko uda mu się przełożyć znakomite wyniki z krajowych zawodów na medale największych imprez.
Pełny rezultat finału w Eugene publikuje World Athletics.
Jakub Rodziak. Ósmy dyskobol świata i dwa medale mistrzostw Europy

Jakub Rodziak z LUKS Orkan Września wyróżnia się umiejętnością rywalizowania na wysokim poziomie w dwóch konkurencjach rzutowych – rzucie dyskiem i pchnięciu kulą.
W sezonie 2026 jego najlepszy wynik w rzucie dyskiem o wadze 1,75 kg wyniósł 63,28 m. Osiągnął go 31 maja w Poznaniu.
Podczas sierpniowych mistrzostw świata U20 w Eugene awansował do finału, w którym rzucił 61,46 m. Dało mu to ósme miejsce wśród najlepszych młodych dyskoboli świata. Od podium dzieliło go 2,91 m.
Choć Rodziak nie zdobył w Oregonie medalu, jego nominację trudno rozpatrywać bez dorobku z poprzednich sezonów. W 2025 roku podczas mistrzostw Europy U20 w Tampere wywalczył dwa medale:
- Srebrny medal w rzucie dyskiem – wynik 62,40 m.
- Brązowy medal w pchnięciu kulą – wynik 19,37 m.
Wcześniej, w 2024 roku, został również mistrzem Europy U18 w rzucie dyskiem.
Podwójny sukces w Tampere potwierdzał jego wszechstronność, a finał mistrzostw świata w 2026 roku pokazał, że nadal utrzymuje się w międzynarodowej czołówce swojej kategorii wiekowej.
Rodziak może nie mieć najbardziej spektakularnego pojedynczego osiągnięcia z 2026 roku, ale jego sportowy dorobek pokazuje coś równie ważnego: umiejętność regularnego rywalizowania z europejską i światową czołówką.
Szczegółowe informacje o jego medalach w Tampere znajdują się w relacji Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.
Kto ma największe szanse na tytuł Nadzieja Roku 2026?
Porównanie trzech nominowanych pokazuje, że każdy może przedstawić mocne argumenty, choć ich osiągnięcia mają różną wagę.
- Anastazja Kuś: złoto mistrzostw świata U20, rekord Polski juniorek na 400 metrów i doświadczenie w seniorskiej reprezentacji.
- Jan Delewski: rekord życiowy 77,57 m, jeden z najlepszych wyników sezonu na świecie w kategorii U20 i finał mistrzostw świata.
- Jakub Rodziak: ósme miejsce mistrzostw świata U20, rekord życiowy 63,28 m w rzucie dyskiem oraz dwa medale mistrzostw Europy juniorów zdobyte w 2025 roku.
Jeżeli najważniejszym kryterium okażą się wyniki osiągnięte podczas głównej imprezy sezonu 2026, faworytką wydaje się Anastazja Kuś. Zwycięstwo w mistrzostwach świata i rekord kraju dają jej wyjątkowo mocną pozycję.
Delewski może z kolei liczyć na docenienie skali swojego potencjału. Jego najlepszy rezultat sezonu był znacznie lepszy niż wynik osiągnięty w finale mundialu, co pozostawia poczucie niewykorzystanej szansy.
Rodziak ma za sobą najbardziej wszechstronne medalowe doświadczenia w dwóch konkurencjach. Gdyby kapituła szczególnie mocno uwzględniała długofalowy rozwój, jego kandydatura również zasługuje na uwagę.
Nie jest jednak znana punktowa skala ocen, która pozwalałaby matematycznie wyłonić zwycięzcę. Laureata wybiera kapituła, dlatego sportowa analiza nie jest równoznaczna z oficjalnym werdyktem.
Kiedy gala ORLEN Złote Kolce Śląskie 2026 i gdzie poznamy zwycięzcę?
Nagroda Nadzieja Roku zostanie wręczona podczas gali ORLEN Złote Kolce Śląskie 2026 w piątek 23 października na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie.
Wydarzenie jest tradycyjnym podsumowaniem sezonu polskiej lekkiej atletyki. Historia Złotych Kolców sięga 1970 roku, a obecnie nagrody związane są z dorocznym rankingiem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki i „Przeglądu Sportowego”.
Oprócz Nadziei Roku ogłoszony zostanie między innymi Trener Roku. W tej kategorii nominowani są Iwona Krupa, Jarosław Skrzyszowski i Mikołaj Justyński.
Najważniejsze informacje dotyczące tegorocznej ceremonii:
- Data: piątek, 23 października 2026 roku.
- Miejsce: Superauto.pl Stadion Śląski, Chorzów.
- Wydarzenie: Gala ORLEN Złote Kolce Śląskie 2026.
- Transmisja: Telewizja Polska, zgodnie z zapowiedzią PZLA.
- Rozstrzygnięcie: wybór laureata nagrody Nadzieja Roku przez kapitułę.
Na trzy dni przed galą nazwisko laureata pozostaje nieznane. Niezależnie od rozstrzygnięcia nominacje Kuś, Delewskiego i Rodziaka pokazują, że polska lekkoatletyka ma młodych zawodników zdolnych nie tylko do osiągania wartościowych wyników, lecz także do rywalizacji na największych międzynarodowych imprezach.
W Chorzowie poznamy nazwisko jednego zwycięzcy. Dla całej trójki znacznie ważniejszy sprawdzian nadejdzie jednak w kolejnych sezonach, gdy przyjdzie im na stałe rywalizować z seniorską czołówką.
Polscy kibice mogą również śledzić historię Anny Twardosz, która jako pierwsza Polka wygrała zawody LGP i 24 października powalczy o kolejne podium.




Dyskusja (2)