Raków Częstochowa przegrał z GKS-em Katowice 1:4 i po dziesięciu kolejkach ma zaledwie trzy punkty. Wokół klubu coraz głośniej mówi się o przyszłości Tomasza Kaczmarka, a do dyskusji dołączyło nazwisko Aleksandara Vukovicia. Na kuriersportu.pl, serwisie informacyjnym poświęconym polskiemu sportowi, przyglądamy się tej kandydaturze. Pomysł przedstawił dziennikarz Roman Kołtoń, ale na razie nie ma potwierdzenia, że władze Rakowa prowadzą rozmowy z byłym trenerem Widzewa Łódź.
Roman Kołtoń wskazał Vukovicia. Dlaczego właśnie on?
Aleksandar Vuković znalazł się w centrum dyskusji o Rakowie po wypowiedzi Romana Kołtonia w programie na kanale Meczyki. Dziennikarz zwrócił uwagę na doświadczenie Serba w pracy z drużynami, które potrzebowały natychmiastowej poprawy wyników.
Jak przekazały WP SportoweFakty, Kołtoń wymienił wcześniejsze doświadczenia szkoleniowca w Legii Warszawa, Piaście Gliwice i Widzewie Łódź. Jego zdaniem Vuković potrafi szybko uporządkować pracę zespołu i wyprowadzić go z trudnej sytuacji.
„Wyobrażałbym sobie Aleksandara Vukovicia w tej roli” – powiedział Roman Kołtoń.
Istotna jest również dostępność trenera. Vuković zakończył pracę z pierwszym zespołem Widzewa 10 września 2026 roku. Kołtoń stwierdził, że kontrakt szkoleniowca został rozwiązany, dlatego nie widzi przeszkód, by ten szybko podjął nowe wyzwanie.
To jednak nie oznacza, że Vuković otrzymał ofertę z Częstochowy. Wypowiedź Kołtonia jest jego oceną i propozycją, a nie informacją o rozpoczęciu negocjacji.
Raków przegrał dziewięć z dziesięciu meczów. Sytuacja staje się dramatyczna

Jeszcze niedawno Raków należał do drużyn, z którymi rywale musieli liczyć się w walce o najwyższe miejsca w Ekstraklasie. Obecny sezon przyniósł jednak zupełnie inny obraz zespołu.
Po dziesięciu ligowych kolejkach częstochowianie mają bilans, który trudno uznać za chwilowe potknięcie:
- 10 rozegranych spotkań – tylko jedno zakończone zwycięstwem.
- 9 porażek – Raków nie zdobył dotąd ani jednego punktu za remis.
- 3 punkty – dorobek dający ostatnie miejsce w tabeli.
- Dwóch trenerów – zmiana na ławce nie przyniosła oczekiwanego przełomu.
Najbardziej niepokojący jest sposób, w jaki Raków przegrywa kolejne spotkania. W piątek 9 października gospodarze zdołali odpowiedzieć na pierwszego gola GKS-u Katowice. Patryk Makuch wyrównał w 37. minucie i do przerwy utrzymywał się wynik 1:1.
Po zmianie stron sytuacja całkowicie wymknęła się spod kontroli. Bartosz Nowak wykorzystał rzut karny w 48. minucie, Mateusz Kowalczyk podwyższył wynik w 57., a Borja Galán ustalił rezultat na 4:1. Szczegółowy przebieg spotkania opublikował oficjalny serwis GKS-u Katowice.
Raków nie tylko traci punkty. Coraz większym problemem staje się to, jak drużyna reaguje na niepowodzenia w trakcie meczu.
Tomasz Kaczmarek już zastąpił jednego trenera. Jego bilans również nie przekonuje
Sezon 2026/27 Raków rozpoczął pod wodzą Dawida Kroczka. Po sześciu kolejnych porażkach klub zdecydował się na zmianę. 21 sierpnia pracę rozpoczął Tomasz Kaczmarek.
Nowy szkoleniowiec miał zatrzymać serię przegranych i przywrócić drużynie stabilność. Po czterech ligowych spotkaniach prowadzonych przez Kaczmarka Raków odniósł jednak tylko jedno zwycięstwo i poniósł trzy porażki.
Po meczu z GKS-em trener nie uciekał od odpowiedzialności. W rozmowie z dziennikarzami zwrócił uwagę na problemy z wyprowadzaniem piłki spod pressingu oraz na reakcję zawodników po utracie kolejnych bramek.
„Główna odpowiedzialność jest na mnie” – przyznał Tomasz Kaczmarek po porażce z GKS-em Katowice.
Szkoleniowiec zaznaczył również, że zespół potrzebuje odbudowania pewności siebie. Jego szerszą wypowiedź przytoczyły WP SportoweFakty.
To ważny szczegół w kontekście możliwej zmiany trenera. Kaczmarek dostrzega problemy, które pojawiają się na boisku. Pytanie, czy zdoła je rozwiązać, zanim strata punktowa Rakowa stanie się jeszcze większa.
Vuković ratował Legię i Widzew. Ma doświadczenie, którego potrzebuje Raków

Aleksandar Vuković nie jest trenerem, który pojawia się w Ekstraklasie przypadkowo. Jego największym atutem pozostaje znajomość polskiej piłki i doświadczenie zdobyte w klubach o różnych możliwościach oraz oczekiwaniach.
Legia Warszawa: mistrzostwo i wyjście z kryzysu
W 2020 roku Vuković doprowadził Legię do mistrzostwa Polski. Jeszcze bardziej interesujący z perspektywy Rakowa jest jednak jego powrót do warszawskiego klubu w grudniu 2021 roku.
Legia przeżywała wówczas poważny kryzys sportowy i znajdowała się niebezpiecznie blisko strefy spadkowej. Vuković przejął drużynę w trakcie sezonu i pomógł jej zakończyć rozgrywki 2021/22 na dziesiątym miejscu.
W całej trenerskiej karierze przy Łazienkowskiej poprowadził Legię w 91 oficjalnych spotkaniach. Zanotował 48 zwycięstw, 18 remisów i 25 porażek, co potwierdza oficjalne podsumowanie jego pracy opublikowane przez Legię.
Piast Gliwice: stabilizacja zamiast wielkich deklaracji
W październiku 2022 roku Serb objął Piasta Gliwice, zastępując Waldemara Fornalika. Zespół zakończył sezon 2022/23 na piątym miejscu w Ekstraklasie.
Vuković pracował w Gliwicach do końca sezonu 2024/25. Jego kadencja nie była pozbawiona słabszych okresów, ale pokazała, że potrafi budować drużynę również poza klubem dysponującym jednym z największych budżetów w lidze. Informacje o przebiegu współpracy można znaleźć w komunikacie Piasta Gliwice.
Widzew Łódź: utrzymanie, a później rozstanie
Najnowszy rozdział kariery Vukovicia to Widzew Łódź. Trener przejął drużynę w marcu 2026 roku, a jego głównym zadaniem było zapewnienie jej utrzymania w Ekstraklasie.
Cel osiągnął. Łącznie poprowadził Widzew w 19 spotkaniach, notując sześć zwycięstw, siedem remisów i sześć porażek. Po słabym początku kolejnego sezonu klub zdecydował się jednak na rozstanie ze szkoleniowcem 10 września, o czym informował również miejski portal Łodzi.
Historia pracy Vukovicia pokazuje, że potrafi pomóc drużynie zagrożonej spadkiem. Nie dowodzi jednak, że każda kolejna interwencja zakończy się sukcesem.
Co Aleksandar Vuković mógłby zmienić w Rakowie?
Gdyby klub rzeczywiście rozważał zatrudnienie Serba, najważniejszym argumentem nie musiałaby być jego taktyka. Raków potrzebuje obecnie przede wszystkim odzyskania przewidywalności i regularnego punktowania.
Na podstawie ostatnich meczów można wskazać trzy obszary wymagające pilnej poprawy:
- Organizacja gry po stracie piłki. Raków zbyt łatwo pozwala rywalom tworzyć niebezpieczne sytuacje po przejęciu posiadania.
- Reakcja na stracone bramki. Przebieg spotkania z GKS-em pokazał, że jeden niekorzystny moment potrafi doprowadzić do kolejnych problemów.
- Stabilizacja składu i ról zawodników. Drużynie potrzebne są rozwiązania, które dają piłkarzom poczucie pewności, szczególnie w defensywie.
To zadania dla każdego szkoleniowca Rakowa, niezależnie od nazwiska. Vuković ma doświadczenie w podobnych okolicznościach, ale nie dysponuje gwarancją szybkiej poprawy wyników.
Zmiana trenera oznaczałaby też kolejne przestawienie sposobu pracy w trakcie jednego sezonu. Jeżeli problem tkwi nie tylko w przygotowaniu taktycznym, lecz także w konstrukcji kadry, sama roszada na ławce może okazać się niewystarczająca.
Czy Vuković zostanie trenerem Rakowa? Na razie nie ma takiej decyzji
Na 10 października 2026 roku Aleksandar Vuković pozostaje nazwiskiem zaproponowanym w publicznej dyskusji przez Romana Kołtonia. Nie potwierdzono rozmów z Rakowem ani oferty dla szkoleniowca. Tomasz Kaczmarek nadal prowadzi drużynę.
Klub stoi przed trudnym wyborem. Może dać obecnemu trenerowi więcej czasu na uporządkowanie zespołu albo rozważyć kolejną zmianę, ryzykując trzecią koncepcję szkoleniową w ciągu jednego sezonu.
Jedno nie budzi wątpliwości: trzy punkty po dziesięciu kolejkach to wynik wymagający natychmiastowej poprawy. Nazwisko Vukovicia przyciąga uwagę właśnie dlatego, że w przeszłości podejmował się podobnych wyzwań. Czy dostanie taką możliwość w Częstochowie, zależy już od decyzji władz Rakowa, a nie od opinii dziennikarzy.
Temat zmian trenerów dotyczy również reprezentacji Polski, do której chciałby wrócić Jerzy Brzęczek, komentując przy tym sytuację Jana Urbana.




Dyskusja (1)