Tour de France 2027 wróci na Grand Colombier, gdzie Michał Kwiatkowski odniósł jedno ze swoich najpiękniejszych zwycięstw. To szczególnie interesujący punkt nowej trasy dla polskich kibiców, także czytelników serwisu informacyjnego kuriersportu.pl. Organizatorzy przedstawili 22 października przebieg 114. edycji Wielkiej Pętli. Kolarze pokonają 3479 kilometrów, zmierzą się z dwiema długimi czasówkami i zakończą rywalizację wymagającą przeprawą przez Pireneje.

Wyścig rozpocznie się 2 lipca 2027 roku w szkockim Edynburgu, a zakończy 25 lipca w Paryżu. Na trasie znalazły się zarówno odcinki dla sprinterów, jak i góry, w których walka o żółtą koszulkę może zmienić się w ciągu jednego dnia.

Tour de France 2027 – najważniejsze informacje o trasie

Przedstawiony w Paryżu przebieg wyścigu obejmuje 21 etapów i trzy dni odpoczynku. Zgodnie z oficjalnym zestawieniem organizatorów Tour de France zawodników czekają:

Tour de France 2027: poznaliśmy trasę 3479 km i 21 etapów. Kiedy start wyścigu, gdzie najtrudniejsze podjazdy i co czeka faworytów?. Zrzut ekranu: letour.fr
  • 3479 km całkowitej długości trasy, przed ostateczną homologacją;
  • 7 etapów płaskich, sprzyjających przede wszystkim sprinterom;
  • 6 etapów pagórkowatych, na których mogą decydować ucieczki i krótkie podjazdy;
  • 6 etapów górskich, w tym trzy z finiszami na szczytach;
  • 2 indywidualne jazdy na czas o łącznej długości 71 km;
  • 53 450 metrów przewyższenia na całej trasie.

Ważna jest nie tylko suma kilometrów, lecz także rozłożenie trudności. Pierwsze góry pojawią się jeszcze przed zakończeniem dziewiątego etapu, natomiast najcięższe pirenejskie wspinaczki zaplanowano dopiero na ostatni tydzień.

Historyczny start w Edynburgu. Trzy etapy w Wielkiej Brytanii

Po raz pierwszy w historii Tour de France wystartuje ze Szkocji. Będzie to jednocześnie 28. zagraniczny Grand Départ i trzeci na terenie Wielkiej Brytanii, po Londynie w 2007 roku oraz Yorkshire w 2014 roku.

Inauguracyjny etap poprowadzi z Edynburga do Carlisle. Dzień później zawodnicy przejadą 223 km z Keswick do Liverpoolu, a 4 lipca zmierzą się z pagórkowatą trasą z Welshpool do Cardiff, również liczącą 223 km.

Już walijska część wyścigu może przynieść pierwsze różnice między faworytami, choć na najważniejsze rozstrzygnięcia trzeba będzie poczekać do gór.

5 lipca zaplanowano odpoczynek i przeniesienie całej kolarskiej karawany do Francji. Rywalizacja zostanie wznowiona następnego dnia w Normandii, gdzie czwarty etap rozpocznie się i zakończy w Cherbourg-en-Cotentin.

71 kilometrów jazdy na czas. Ważna zmiana dla faworytów

Jedną z najbardziej znaczących cech trasy Tour de France 2027 są dwie indywidualne czasówki. Pierwszą zaplanowano na 9 lipca, kiedy zawodnicy przejadą 38 km między Blois a Chambord. Druga odbędzie się 20 lipca na 33-kilometrowej trasie wokół Tuluzy.

Łącznie daje to 71 km samotnej walki z zegarem. Jak informuje Reuters, to największy łączny dystans indywidualnej jazdy na czas w Tour de France od 2012 roku.

Dyrektor wyścigu Christian Prudhomme wyjaśnił podczas prezentacji, że organizatorom zależało na przywróceniu większej równowagi między specjalistami różnych typów tras.

„Chcieliśmy przywrócić równowagę na korzyść kolarzy mocnych na płaskim terenie”.Christian Prudhomme, dyrektor Tour de France, cytowany przez Reutersa

To istotny sygnał dla kandydatów do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej. Kolarz, który straci kilkadziesiąt sekund podczas pierwszej czasówki, będzie musiał szukać okazji do odrobienia strat w górach. Z kolei zawodnicy bardzo dobrze radzący sobie w samotnej jeździe mogą zbudować przewagę jeszcze przed najtrudniejszymi wspinaczkami.

Grand Colombier wraca do Tour de France. Tu triumfował Michał Kwiatkowski

Tour de France 2027: poznaliśmy trasę 3479 km i 21 etapów. Kiedy start wyścigu, gdzie najtrudniejsze podjazdy i co czeka faworytów?. Zrzut ekranu: letour.fr

Polskich kibiców szczególnie zainteresuje 11 lipca 2027 roku. Wtedy odbędzie się dziewiąty etap z Villars-les-Dombes na Grand Colombier, liczący 162 km. Na jego końcu czeka jeden z najbardziej wymagających podjazdów Jury.

To właśnie na tym szczycie 14 lipca 2023 roku Michał Kwiatkowski wygrał 13. etap Tour de France. Polak uczestniczył w licznej ucieczce, a następnie zaatakował na finałowym podjeździe. Utrzymał prowadzenie przed ścigającymi go rywalami i samotnie dotarł do mety, odnosząc drugie etapowe zwycięstwo w swojej karierze w Wielkiej Pętli.

Grand Colombier nie wybacza zbyt szybkiego rozpoczęcia wspinaczki. Długi podjazd, liczący w wariancie pokonywanym w 2023 roku ponad 17 km, wymaga rozsądnego gospodarowania siłami. Kwiatkowski doskonale przekonał się o tym podczas zwycięskiego przejazdu.

„Ostatni podjazd był bardzo długi. To był najbardziej brutalny wysiłek w moim życiu”.Michał Kwiatkowski po zwycięstwie w Tour de France 2023, w rozmowie z organizatorami wyścigu

W 2027 roku wspinaczka na Grand Colombier ponownie będzie pierwszym finiszem na szczycie podczas Tour de France. Dla liderów klasyfikacji generalnej to okazja do sprawdzenia formy przed kolejnymi górskimi etapami.

Powrót na miejsce triumfu Kwiatkowskiego ma dla polskich kibiców szczególne znaczenie, ale nie oznacza, że jego udział w przyszłorocznym Tourze jest już potwierdzony.

Alpy i Masyw Centralny. Trudna środkowa część wyścigu

Po drugim dniu odpoczynku peleton pozostanie w górach. Na 13 lipca zaplanowano etap z Annecy do Sallanches, prowadzący częściowo drogami związanymi z trasą mistrzostw świata w kolarstwie szosowym w 2027 roku.

Już następnego dnia uczestnicy zmierzą się z 150-kilometrowym etapem z Cluses do Les Saisies. Na trasie znajdą się między innymi Col de la Colombière, Col du Pré i Montée de Bisanne.

Choć dystans tego odcinka jest stosunkowo krótki, nagromadzenie podjazdów może okazać się znacznie bardziej wyczerpujące niż wielogodzinna jazda po płaskim terenie. Dodatkowym czynnikiem będzie zmęczenie narastające po pierwszych jedenastu etapach.

Następnie wyścig skieruje się na południe. Zawodnicy przejadą przez Valence i Montpellier, a 17 lipca czeka ich górski etap kończący się w Mende. Drugi tydzień zakończy odcinek z Rodez do Albi.

Pireneje mogą zdecydować o zwycięstwie. Ponad 5000 metrów wspinaczki jednego dnia

Najcięższe zadania organizatorzy pozostawili na końcową część wyścigu. Po czasówce w Tuluzie i etapie z Muret do Pau rozpocznie się walka w Pirenejach.

18. etap, zaplanowany na 22 lipca, poprowadzi z Pau do Saint-Lary-Soulan, z metą na Col du Portet. Zawodnicy pokonają 174 km i około 5400 metrów przewyższenia. Po drodze czeka ich również legendarny Col du Tourmalet.

Sam Col du Portet wznosi się na wysokość 2215 metrów nad poziomem morza i będzie najwyższym punktem Tour de France 2027. Na takiej wysokości znaczenie mają nie tylko możliwości fizyczne, ale też właściwe tempo jazdy, odżywianie i przygotowanie do wysiłku.

Dzień później odbędzie się kolejny trudny etap, z Hasparren do Laruns. Na dystansie 160 km kolarze pokonają około 4300 metrów przewyższenia.

Dwa wymagające dni w Pirenejach, rozgrywane niemal bezpośrednio przed finiszem w Paryżu, mogą przekreślić przewagę budowaną przez poprzednie trzy tygodnie.

Właśnie dlatego nawet duża przewaga po drugiej czasówce nie musi oznaczać rozstrzygniętej walki o końcowe zwycięstwo.

Pogačar, Evenepoel i Vingegaard. Komu sprzyja nowa trasa?

Profil Tour de France 2027 pozwala już ocenić, które umiejętności mogą odegrać największą rolę w walce o żółtą koszulkę. Nie oznacza to jednak, że wszystkie nazwiska potencjalnych faworytów znajdą się na ostatecznej liście startowej.

Tadej Pogačar, pięciokrotny zwycięzca Tour de France, będzie jednym z głównych kandydatów do triumfu. Jego wszechstronność pozwala skutecznie rywalizować zarówno na stromych podjazdach, jak i w jeździe na czas. Jeśli wygra szósty Tour, ustanowi samodzielny rekord liczby zwycięstw w historii wyścigu.

Remco Evenepoel może szczególnie skorzystać z obecności dwóch długich czasówek. Belg należy do światowej czołówki tej specjalności, a 71 km indywidualnej jazdy daje mu realną możliwość zdobywania cennych sekund. Kluczowa pozostanie jednak jego dyspozycja w górach.

Jonas Vingegaard również dysponuje umiejętnościami pozwalającymi walczyć na tak wymagającej trasie. Jeżeli przystąpi do wyścigu w najwyższej formie, szczególnie niebezpieczny może być podczas długich pirenejskich wspinaczek.

Wszystko wskazuje na to, że przyszłoroczny Tour będzie wymagał wyjątkowo równej dyspozycji. Sama przewaga w jeździe na czas nie wystarczy, jeśli zawodnik nie poradzi sobie na Grand Colombier czy Col du Portet.

Finał w Paryżu. Montmartre ponownie na trasie

Tour de France 2027: poznaliśmy trasę 3479 km i 21 etapów. Kiedy start wyścigu, gdzie najtrudniejsze podjazdy i co czeka faworytów?

Ostatni etap Tour de France 2027 odbędzie się 25 lipca. Peleton wyruszy z Saint-Quentin-en-Yvelines i po 116 km dotrze do Paryża, gdzie zakończy rywalizację na Polach Elizejskich.

Organizatorzy zdecydowali się ponownie wykorzystać podjazd na Montmartre, znany z igrzysk olimpijskich w 2024 roku. Oznacza to, że finał nie będzie wyłącznie tradycyjnym sprintem na szerokich ulicach stolicy Francji. Krótkie wspinaczki i brukowane fragmenty mogą zachęcić do ataków zawodników specjalizujących się w wyścigach klasycznych.

Trasa 114. edycji zapowiada więc rywalizację o różnych obliczach: od brytyjskich pagórków, przez długie czasówki i Grand Colombier, aż po wyczerpujący finał w Pirenejach. Dla polskich kibiców szczególnym punktem pozostanie 11 lipca i powrót na szczyt, na którym Michał Kwiatkowski zapisał jeden z ważnych rozdziałów swojej kolarskiej kariery.

A polskich kibiców kolarstwa czekają także mistrzostwa Polski na torze w Pruszkowie, które odbędą się 23–25 października 2026 roku – sprawdź program zawodów, godziny startów i uczestników walki o medale.