Robert Lambert rozważa uzyskanie polskiego obywatelstwa, lecz taki krok może skomplikować jego sportową przyszłość. Sprawa, którą śledzi również serwis informacyjny kuriersportu.pl, wykracza daleko poza formalności związane z paszportem. Przemysław Termiński, właściciel PRES Toruń, przyznaje, że klub mógłby wiele zyskać na zmianie statusu swojego lidera. Jednocześnie wskazuje na problem, który dotyczy startów aktualnego mistrza świata w zawodach międzynarodowych.
Lambert od lat jest związany z Polską. Mieszka w okolicach Torunia, jego żona jest Polką, a sam zawodnik wielokrotnie podkreślał, że właśnie tutaj widzi swoją przyszłość. W ostatnich wypowiedziach nie wykluczał rozpoczęcia procedury uzyskania polskiego obywatelstwa. Nie oznacza to jednak, że podjął już ostateczną decyzję.
Przemysław Termiński o Lambertcie. Problem dotyczy Grand Prix
W wywiadzie udzielonym Tomaszowi Kaczyńskiemu dla Radia Toruń i portalu ototorun.pl właściciel toruńskiego klubu odniósł się do możliwych konsekwencji zmiany przynależności sportowej Brytyjczyka. Jego stanowisko 23 października przedstawiła także Speedway Ekstraliga.
„To jest decyzja Roberta Lamberta. To jest trudna decyzja, ponieważ miałby problem” – powiedział Przemysław Termiński.
Według właściciela PRES Toruń największe komplikacje pojawiłyby się, gdyby Lambert zdecydował się nie tylko na polski paszport, ale również na reprezentowanie Polski w międzynarodowym żużlu.
Termiński zwrócił uwagę, że zawodnik musiałby wówczas uwzględnić zasady powoływania do reprezentacji Polski. W jego ocenie mogłoby to zagrozić możliwości dalszego uczestnictwa Brytyjczyka w Grand Prix czy indywidualnych mistrzostwach Europy.
Paradoks polega na tym, że mowa o zawodniku, który w sezonie 2026 zdobył indywidualne mistrzostwo świata, pokonując w walce o tytuł Bartosza Zmarzlika.
Nie należy jednak utożsamiać uzyskania obywatelstwa z automatyczną zmianą federacji. Lambert mógłby posiadać polski paszport i nadal występować na brytyjskiej licencji. To dwa odrębne zagadnienia, a właśnie ich rozróżnienie jest kluczowe dla oceny sytuacji żużlowca.
Dlaczego polskie obywatelstwo Lamberta byłoby korzystne dla PRES Toruń?
Z perspektywy mistrzów Polski sprawa wygląda inaczej. Lambert jest jednym z filarów drużyny prowadzonej przez Piotra Barona. W sezonie 2026 osiągnął w PGE Ekstralidze średnią 2,220 punktu na bieg, plasując się w ścisłej czołówce rozgrywek.
Gdyby Brytyjczyk spełnił warunki pozwalające występować w lidze jako zawodnik krajowy, toruński klub zyskałby dodatkowe możliwości budowania składu. Termiński nie ukrywa, że taki scenariusz byłby atrakcyjny.
„Otworzyłoby nam cały szereg nowych możliwości taktycznych” – podkreślił właściciel PRES Toruń.
Co w praktyce mogłoby się zmienić?
- Większa elastyczność przy ustalaniu składu. Lambert z odpowiednim statusem krajowym mógłby zmienić sposób wykorzystania miejsc przeznaczonych dla polskich i zagranicznych zawodników.
- Szersze możliwości transferowe. Klub mógłby rozważać inne konfiguracje zestawienia seniorów, nie rezygnując przy tym ze swojego lidera.
- Więcej wariantów na kolejne sezony. Zmiana statusu mogłaby ułatwić planowanie drużyny w zależności od obowiązujących wymogów regulaminowych.
Korzyści nie byłyby jednak automatyczne. Sam polski paszport nie rozstrzyga wszystkich kwestii związanych ze statusem zawodnika. Znaczenie mają również licencja i regulaminy rozgrywek Polskiego Związku Motorowego.
Dlatego sytuacja Lamberta jest znacznie bardziej złożona niż zwykła zmiana dokumentów. Rozwiązanie korzystne dla klubu nie musi być równie atrakcyjne dla zawodnika, którego indywidualna kariera opiera się na regularnych występach w światowej elicie.
Nowe przepisy od 2027 roku dodatkowo komplikują sytuację
W tle rozmów o obywatelstwie znajdują się również zmiany dotyczące startów żużlowców w europejskich ligach. Od sezonu 2027 zacznie obowiązywać trzyletnie porozumienie obejmujące rozgrywki w Polsce, Szwecji, Danii i Wielkiej Brytanii.
Zgodnie z oficjalnym komunikatem Speedway Ekstraligi brytyjska federacja ACU będzie udzielać swoim zawodnikom zgody na zagraniczne starty pod warunkiem uczestnictwa także w lidze brytyjskiej.
Dla Lamberta oznacza to kolejny element do uwzględnienia przy planowaniu sezonu. Jeśli pozostanie przy brytyjskiej licencji, będzie musiał brać pod uwagę nowe wymagania federacji.
Polskie obywatelstwo mogłoby przynieść Lambertowi korzyści poza torem, lecz ewentualna zmiana statusu sportowego wymagałaby osobnej, znacznie trudniejszej kalkulacji.
Czy Robert Lambert zdecyduje się reprezentować Polskę?
Na obecnym etapie nie ma podstaw, by zapowiadać zmianę reprezentacji przez mistrza świata. Lambert mówił o swoich związkach z Polską i możliwości uzyskania obywatelstwa, ale nie ogłosił rezygnacji z brytyjskiej przynależności sportowej.
W praktyce można rozważać trzy scenariusze:
- Lambert pozostaje przy brytyjskim obywatelstwie i dotychczasowej licencji.
- Uzyskuje również polskie obywatelstwo, ale nadal reprezentuje Wielką Brytanię.
- Stara się o zmianę przynależności sportowej, co wymagałoby osobnego rozstrzygnięcia kwestii regulaminowych i międzynarodowych startów.
Właściciel PRES Toruń wyraźnie zaznacza, że decyzja należy do żużlowca. Klub może dostrzegać korzyści z potencjalnej zmiany, ale nie oznacza to, że będzie ona najlepsza dla samego zawodnika.
Toruń przygotowuje się do walki o trzeci kolejny tytuł drużynowego mistrza Polski. Termiński w rozmowie opublikowanej 22 października otwarcie mówił o ambicjach zespołu i presji związanej z obroną mistrzostwa. W takim kontekście przyszłość jednego z najlepszych żużlowców świata ma dla klubu szczególne znaczenie.
Najważniejsze pozostaje jednak to, że Robert Lambert nie ogłosił zmiany obywatelstwa ani reprezentacji. Dopóki nie zapadną konkretne decyzje, polski paszport mistrza świata pozostaje możliwością, a nie przesądzonym etapem jego kariery.
W świecie żużla warto również przypomnieć tragiczną wiadomość o śmierci 27-letniego mistrza świata Romano Hummela oraz to, co wiadomo o jej przyczynach i jego sportowych sukcesach.



