Orlen Oil Motor Lublin może rozegrać więcej niż jeden sezon poza swoim stadionem. Jak wynika z najnowszych wypowiedzi władz miasta, przebudowany obiekt przy Alejach Zygmuntowskich ma zostać otwarty najwcześniej w połowie 2028 roku. To oznacza, że pełny sezon przed własną publicznością może być możliwy dopiero w 2029 roku. Sprawa, którą śledzi również portal informacyjny kuriersportu.pl, ma coraz większe znaczenie nie tylko dla klubu, ale też dla kibiców planujących wyjazdy na mecze do Tarnowa.

Nowe szczegóły pojawiły się 14 października. Zastępca prezydenta Lublina Tomasz Fulara w rozmowie z „Kurierem Lubelskim” odniósł się do czasu potrzebnego na modernizację stadionu. Jego wypowiedzi, przytoczone przez Przegląd Sportowy Onet, wskazują, że powrót drużyny może nastąpić później, niż liczyła część sympatyków Motoru.

Kiedy Motor Lublin wróci na stadion przy Alejach Zygmuntowskich?

Według aktualnych założeń miasta najbardziej realnym terminem otwarcia zmodernizowanego stadionu jest połowa 2028 roku. Nie należy jednak utożsamiać tej daty z rozpoczęciem regularnych występów Motoru na własnym torze.

Sezon żużlowy rozpoczyna się wiosną. Jeżeli obiekt będzie gotowy dopiero w jego trakcie, klub może nie mieć możliwości rozegrania wszystkich domowych spotkań w Lublinie. Właśnie dlatego coraz poważniej trzeba brać pod uwagę 2029 rok jako termin pełnego powrotu.

„Nigdy nie mówiliśmy, że chodzi o jeden rok”.— Tomasz Fulara, zastępca prezydenta Lublina, w wypowiedzi dla „Kuriera Lubelskiego”, cytowanej przez Przegląd Sportowy Onet.

Samorządowiec wyjaśnił, że od początku rozpatrywany był okres od jednego do półtora sezonu potrzebny na przeprowadzenie inwestycji. Rozważano również modernizację etapami, która umożliwiłaby organizację zawodów podczas części prac. Ostatecznie przyjęte założenia przewidują jednak czasowe wyłączenie stadionu z rozgrywek.

Rok 2029 nie jest jeszcze oficjalną datą pierwszego meczu Motoru na przebudowanym obiekcie. To realny scenariusz wynikający z przedstawionego harmonogramu.

Dlaczego przebudowa stadionu Motoru Lublin się przeciąga?

Motor Lublin wróci na własny stadion dopiero w 2029 roku? Nowe terminy przebudowy i plany na sezon 2027. Zrzut ekranu: bestspeedwaytv.pl

Największą przeszkodą pozostaje postępowanie przetargowe. Choć w lipcu 2026 roku wybrano ofertę firmy TEXOM, we wrześniu MOSiR „Bystrzyca” unieważnił czynność wyboru najkorzystniejszej oferty. Powodem były wątpliwości dotyczące podmiotu, na którego zasoby powoływał się wykonawca.

Według informacji opublikowanych 9 października przez Best Speedway TV, w postępowaniu pozostały dwie firmy: TEXOM oraz Budimex. Obie przedłużyły okres związania ofertami o kolejne 60 dni. Nie oznacza to jednak automatycznego rozstrzygnięcia przetargu.

Do rozpoczęcia właściwych robót potrzebne są kolejne etapy:

  • Ostateczny wybór wykonawcy i zakończenie oceny dokumentów przetargowych.
  • Podpisanie umowy określającej obowiązki wykonawcy oraz harmonogram inwestycji.
  • Przygotowanie dokumentacji projektowej i uzyskanie wymaganych uzgodnień oraz pozwoleń.
  • Przeprowadzenie robót budowlanych i przygotowanie stadionu do ponownego użytkowania.

Już w marcowym komunikacie Urzędu Miasta Lublin zaznaczono, że sam etap projektowania, uzgodnień i pozwoleń ma potrwać dziewięć miesięcy od podpisania umowy.

Każdy kolejny miesiąc bez ostatecznego rozstrzygnięcia przetargu zwiększa więc presję na harmonogram. Nie przesądza to jeszcze o nowym opóźnieniu, ale ogranicza czas dostępny na realizację inwestycji.

Ekstraliga naciska na miasto. Padła konkretna data

Problemy z modernizacją stadionu wywołały również reakcję władz PGE Ekstraligi. W oficjalnym komunikacie z 7 października liga zapowiedziała negatywną rekomendację dotyczącą dopuszczenia obecnego stadionu w Lublinie do rozgrywek w sezonie 2027.

„Ekstraliga Żużlowa nie wyrazi pozytywnej opinii dotyczącej dopuszczenia stadionu żużlowego”.— Fragment oficjalnego komunikatu Ekstraligi Żużlowej z 7 października 2026 roku, dotyczącego sezonu 2027.

Władze ligi oczekują również potwierdzenia, czy miasto nadal podtrzymuje deklarowany wcześniej termin zakończenia inwestycji do 1 czerwca 2028 roku.

Tomasz Fulara odpowiedział na zastrzeżenia Ekstraligi. Jak informował Przegląd Sportowy Onet 13 października, zastępca prezydenta podkreślał, że stadion podczas przebudowy nie będzie wykorzystywany do rozgrywek, a postępowanie przetargowe musi przebiegać zgodnie z prawem.

Stanowiska miasta i ligi różnią się zatem przede wszystkim w ocenie ryzyka oraz konsekwencji przeciągającej się procedury. Sam fakt planowanej modernizacji nie jest przedmiotem sporu.

Motor Lublin w Tarnowie. Co oznacza przeprowadzka dla kibiców?

Na sezon 2027 klub wskazał stadion w Tarnowie jako miejsce rozgrywania spotkań w roli gospodarza. Prezes Motoru Jakub Kępa potwierdził ten kierunek po zakończeniu sezonu 2026. Nie wszystkie szczegóły organizacyjne zostały jednak uzgodnione.

Jak informowała 12 października Tarnowska.tv, obiekt w Mościcach wymaga dostosowania do standardów PGE Ekstraligi. Dotyczy to między innymi oświetlenia potrzebnego do transmisji telewizyjnych, parku maszyn oraz siedzisk.

Dla kibiców oznacza to kilka istotnych kwestii:

  • Dojazdy na mecze. Sympatycy Motoru z Lublina będą musieli uwzględnić znacznie dłuższą podróż na domowe spotkania.
  • Dostępność biletów. Podział miejsc pomiędzy kibiców Motoru a mieszkańców Tarnowa pozostaje jednym z elementów rozmów.
  • Karnety. Warunki ich sprzedaży i wykorzystania na obiekcie zastępczym wymagają odrębnych komunikatów klubu.
  • Możliwy dłuższy pobyt poza Lublinem. Jeżeli przebudowa nie pozwoli na powrót w trakcie sezonu 2028, problem organizowania meczów poza własnym stadionem obejmie również kolejny rok.

Najważniejszym pytaniem dla kibiców nie jest już wyłącznie to, gdzie Motor pojedzie w 2027 roku, ale jak długo będzie musiał traktować obcy stadion jako własny.

Nowy stadion Motoru Lublin ma pomieścić ponad 16 tysięcy widzów

Planowana przebudowa ma całkowicie zmienić charakter obiektu przy Alejach Zygmuntowskich. Obecny stadion mieści około 8 tysięcy osób, podczas gdy po modernizacji jego pojemność ma wzrosnąć do 16,6 tysiąca miejsc.

Zgodnie z oficjalnymi założeniami miasta inwestycja obejmie:

  • skrócenie toru żużlowego z 382 do 350 metrów;
  • powiększenie strefy bezpieczeństwa do 4 metrów;
  • budowę nowych trybun i zadaszenia;
  • przygotowanie nowego parku maszyn oraz zaplecza zawodników;
  • modernizację oświetlenia, nagłośnienia i infrastruktury dla widzów;
  • przystosowanie obiektu także do wydarzeń sportowych i kulturalnych.

Dla Motoru zwiększenie pojemności stadionu jest szczególnie istotne. Klub od lat przyciąga znacznie większe zainteresowanie, niż pozwala obsłużyć obecna infrastruktura. Większe trybuny mogłyby poprawić dostępność wejściówek, choć nie gwarantują rozwiązania problemu dużego popytu na najważniejsze mecze.

Czy Motor Lublin może zagrać u siebie jeszcze w 2028 roku?

Takiego scenariusza nie można wykluczyć. Jeżeli przebudowa zakończy się odpowiednio wcześnie, a obiekt otrzyma niezbędne dopuszczenia do organizacji zawodów, powrót w trakcie sezonu 2028 pozostanie możliwy.

Na dziś brakuje jednak potwierdzonej daty oddania stadionu i pierwszego spotkania na nowym torze. Samo zakończenie prac budowlanych nie musi oznaczać natychmiastowej gotowości do przeprowadzenia meczu ligowego.

Najbliższe rozstrzygnięcia przetargowe pokażą, czy miasto zdoła utrzymać założony harmonogram. Sezon 2027 Motor planuje spędzić w Tarnowie, rok 2028 pozostaje niepewny, a 2029 jest obecnie realnym terminem pierwszego pełnego sezonu na przebudowanym stadionie w Lublinie.

Przy okazji zmian w Motorze Lublin warto przypomnieć, jak wyglądają kontrakty w żużlu, na jakich zasadach zawodnicy podpisują umowy i na jak długo.